czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dzielą pacjentów na dobrych i złych

Dodano: 12 grudnia 2002, 20:33

Grożą nam, awanturują się, używają wulgarnych słów, zanieczyszczają izbę przyjęć – tak lekarze z Kliniki Chorób Wewnętrznych SPSK 1 w Lublinie opisują pacjentów przywożonych przez policję. Nie chcą, aby zmuszano ich do badania takich osób. Dyrektor szpitala jest zaskoczony postawą podwładnych.

Na podstawie umowy z policją do szpitala przy ul. Staszica dowożeni są aresztanci czy bezdomni. Bywa że osoby te awanturują się lub grożą badającym ich doktorom. Lekarze skarżą się także na odstraszający wygląd i stan higieniczny tych pacjentów.
„Uniemożliwiają opiekę nad pacjentami w Izbie Przyjęć i naszej Klinice oraz konsultacje w innych klinikach (brakuje czasu i miejsca dla prawdziwych pacjentów, w tym będących w stanie bezpośredniego zagrożenia życia” – czytamy w piśmie do dyrekcji. Podpisało się pod nim 21 lekarzy z kliniki. Od dyrekcji żądają rozpatrzenia swoich racji.
Dr Marek Paździor, zastępca dyrektora ds. lecznictwa tego szpitala, jest zaskoczony sformułowaniami zawartymi w piśmie.
– Sam opatruję pacjentów przywiezionych spod mostu, brudnych, zarobaczonych – mówi. – Wiem, że nie jest to przyjemne, ale jest to wpisane w nasz zawód. Lekarz nie może przecież dzielić pacjentów na „prawdziwych” czy „normalnych” i takich przywożonych przez policję. Zrozumiałbym jednak prośbę o wzmocnienie dyżurów, ochronę czy odpowiedni sprzęt medyczny.
Zastępujący kierownika kliniki dr hab. Jerzy Mosiewicz wyjaśnia, że nie takie były intencje pisma. – Nie podpisałem tego protestu i zwróciłem uwagę na niektóre sformułowania – mówi dr Mosiewicz. – Wiem jednak, że lekarzom chodziło o wzmocnienie dyżurów, wydzielenie pomieszczeń dla przywożonych przez policję itd. Niemniej chcę podkreślić, że nie doszło do odmowy zbadania jakiejkolwiek osoby.
– Jeśli doszłoby do odmowy udzielenia świadczenia, postąpię zgodnie z kodeksem pracy – oświadcza dyrektor szpitala Marzenna Pomarańska-Olszak. – Pismo lekarzy bardzo mnie zaskoczyło zawartymi w nim sformułowaniami. Nie uznaję dzielenia pacjentów na lepszych i gorszych. Dlatego skieruję pismo lekarzy do Izby Lekarskiej.
Lekarze podpisani pod protestem odmówili rozmowy z Dziennikiem. Jednocześnie stwierdzili, że nie wyrażają zgody na publikację na temat ich korespondencji z dyrekcją szpitala.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!