niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Dzielny listonosz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2005, 19:40

Listonoszowi napadniętemu wczoraj przez dwóch mężczyzn na lubelskim LSM udało się wyrwać i wezwać pomoc. Policja szuka bandytów.

Była godzina 11.30. Pracownik Urzędu Pocztowego przy ul. Juranda jak co dzień roznosił pocztę. Przy wejściu do klatki schodowej bloku przy ul. Leonarda 7 czekało na niego dwóch mężczyzn. - Zażądali pieniędzy, jeden z nich wyciągnął nóż - mówi Radosław Zbroński z zespołu prasowego lubelskiej policji.
Bandyci próbowali wciągnąć listonosza do piwnicy. Ten jednak się nie dał. Zaparł się rękami o futrynę. W tym czasie napastnicy bili go i kopali. Pracownikowi poczty w końcu udało się wyrwać. Wybiegł przed klatkę. Ale napastnicy nie zamierzali rezygnować i wybiegli za nim. Ich przestępczy zapał ostudził dopiero stojący pod blokiem taksówkarz, który przez radio wezwał policję.
Listonosz, wieloletni pracownik poczty, nie ma poważniejszych obrażeń. Walka z napastnikami skończyła się dla niego siniakami i zadrapaniami. Bandyci nie zrabowali też pieniędzy. Podczas szamotaniny z torby pracownika poczty wysypała się prawie cała korespondencja.
Policjanci natychmiast obstawili okoliczne ulice, do wieczora nie udało im się jednak namierzyć przestępców. Z opisu podanego przez listonosza wynika, że obaj byli w wieku około 40-45 lat, wyglądali na osoby nadużywające alkoholu. - Na LSM robi się coraz niebezpieczniej. Jesienią ubiegłego roku bandyci napadli na sąsiedni urząd przy ul. Grażyny - mówi jeden z pracowników poczty przy Juranda. (gp)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!