wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Dzień Nauczyciela z protestem w tle (zdjęcia, wideo)

  Edytuj ten wpis

Dzieci sa nasze, nie państwowe! - krzyczeli dziś w Lublinie protestujący przeciwko planom obniżenia wieku szkolnego.

W tym samym czasie trwały wojewódzkie obchody Dnia Nauczyciela. Temat przewodni: planowana reforma.

Lubelski kurator oświaty zaprosił dziś do Urzędu Wojewódzkiego ludzi odpowiedzialnych za oświatę w naszym regionie. Byli prezydenci, marszałkowie, urzędnicy, dyrektorzy szkół i sami nauczyciele.

Najbardziej zasłużeni zostali medale, krzyże zasługi i nagrody. Był występ chóru, gorące podziękowania i płomienne przemówienia, m.in. na temat przyszłości oświaty.

- To dobrze, że w naszej szarej, szkolnej codzienności jest choć jeden taki świąteczny dzień - mówi Teresa Misiuk, szefowa oświatowej "Solidarności” Regionu Środkowowschodniego. - Niestety, nawet w tym dniu trudno zapomnieć o tym, że zapowiadane zmiany będą skutkowały obniżeniem statusu pracowników oświaty. Czy o tym, że reforma doprowadzi do ogromnego zróżnicowania uczniów.

Sporo kontrowersji budzi też zapowiadane obniżenie obowiązkowego wieku szkolnego do 6 lat. Jedni, jak np. Ewa Dumkiewicz-Sprawka (dyrektor Wydziału Oświaty w lubelskim Urzędzie Miasta), są za.

- Takie rozwiązanie sprawdza się w większości krajów Unii Europejskiej - podkreśla. I wylicza korzyści z obniżenia wieku szkolnego. - Szkoły zostaną bardziej zapewłnione. Dzięki dodatkowym subwencjom, poprawi się ich sytuacja ekonomiczna. Unikniemy też zwolnień nauczycieli.




Inni, jak Małgorzata Machała (matka czwórki dzieci), są przeciw. - Rodzice powinni mieć dzieci blisko siebie jak najdłużej - tłumaczy. Z tego powodu nie posłała swoich córek do szkoły. Uczy je sama, w domu. - Mogę zapewnić im znacznie lepsze wychowanie niż w szkole - podkreśla.

I zapowiada, że przez całą szkołę podstawową i gimnazjum dzieci będą kształcone w domu. - I ja tak wolę - przekonuje 10-letnia Weronika, najstarsza córka Machałów.

Pani Małgorzata, razem ze swoimi dziećmi i kilkunastoma innymi osobami, protestowała dziś przeciwko obniżeniu wieku szkolnego do 6-lat. Pikietę przed lubelskim Kuratorium Oświaty zorganizowała Unia Polityki Realnej.

- Nie jesteśmy przeciwko posyłaniu 6-latków do szkół - mówi Paweł Chojecki, prezes lubelskiego okręgu UPR. - Nam chodzi o przymus zabierania 6-letnich dzieci z domów rodzinnych. Państwo nie może kazać rodzicom wysyłać tak małych dzieci do wielkich, szkolnych molochów. Dzieci sa nasze, nie państwowe!
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
kamael
Sizar
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 października 2008 o 00:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram nieposyłanie dzieci 6-cio letnich do szkoły
Rozwiń
kamael
kamael (14 października 2008 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo fajna i słuszna akcja UPRu, taki głos rozsądku w tym bagnie politycznym... Chłopak na koniec filmiku to taki przykład jakie efekty daje wychowywanie dzieci w szkołach państwowych... Pytanie do PO, gdzie są plany bonów oświatowych????

pozdrawiam i oby więcej takich akcji
Rozwiń
Sizar
Sizar (14 października 2008 o 14:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mi się podoba. A to, że facet naśmiecił to tylko o Nim świadczy.
Rozwiń
gozda
gozda (14 października 2008 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Relacja niestety dosyć kiepska..
1. Ogół ludzi (i zdaje się 100% tych którzy podchodzili, żeby porozmawiać) nas popierał. A video zostało podsumowane żałosnym gestem osoby, która nie miała żadnych argumentów, a mogła tylko naśmiecić.
2. Pokazano nas jako zwolenników nie posyłania dzieci do szkół, czy posyłania późniejszego. A naszym głównym przesłaniem było, że taki wybór powinien być dokonywany przez rodziców, nie przez państwo, pod groźbą kar. Oczywiście, wypowiedzi nie są sfałszowane, ale zostały tak dobrane (może nie świadomie, nie przesądzam), sam osobiście słyszałem co mówiliśmy, i akcentowaliśmy w nich kwestię wolności. Dodatkowo - jest tu zawarta moja wypowiedź, ale z uciętą argumentacją.
Pani redaktor zapytała mnie
"Pan swoich dzieci nie pośle do szkoły?" (gdybym odpowiedział, że nie poślę, to pewnie by poszło)
odpowiedziałem
"Poślę, możliwe, że nawet w wieku proponowanym przez obecny rząd, ale chciałbym, żeby to była przemyślana przeze mnie decyzja, a nie narzucona przez urzędnika".

Serdecznie pozdrawiam,
Łukasz G_a_ndecki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!