środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dziennikarz z Lublina zatrzymany w Osetii

Dodano: 14 września 2008, 19:41

Wysłannik Radia Lublin w Gruzji Paweł Bobołowicz i Wojciech Pokora z Gazety Polskiej zostali zatrzymani pod zarzutem szpiegostwa.

Wysłannik Radia Lublin w Gruzji Paweł Bobołowicz i Wojciech Pokora z Gazety Polskiej zostali w niedzielę zatrzymani w miejscowości Ahalgori w Południowej Osetii pod zarzutem szpiegostwa. Dziennikarzy wypuszczono po trzech godzinach.

Bobołowicz i Pokora jechali z Tbilisi w stronę Południowej Osetii. Zatrzymano ich na posterunku. Żołnierzom nie spodobała się ich mapa oraz zdjęcia, które robili wcześniej na posterunkach wojskowych.

- Sytuacja była bardzo groźna, bo osetyjscy żołnierze stwierdzili, że jesteśmy szpiegami i wycelowali w nas kałasznikowy. Byli bardzo wulgarni i agresywni. Mówili, że Polska i Zachód nie znają sytuacji i nie rozumieją gruzińskiego konfliktu. Bałem się ich bardziej niż Rosjan - mówi Bobołowicz.

Po jakimś czasie zjawili się funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji i to prawdopodobnie oni podjęli decyzję o wypuszczeniu dziennikarzy. Reporterzy stracili wszystkie zdjęcia, które zrobili.

(łm)
Czytaj więcej o:
niezależny
chart
g
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niezależny
niezależny (15 września 2008 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ojoj! Czy to nie jest ten Paweł Bobołowicz co pracował kiedyś w Urzędzie Wojewódzkim u wojewody Michalskiego z AWS? Zdaje się, że pracował tam również niejaki Mariusz Deckert (dziś prezes Radia Lublin). Prezes Deckert też powinien zostać korespondentem wojennym najlepiej gdyby udał się do Darfuru lub do Ruandy. A może Marcin Pawlak też zajmuje się dziś dziennikarstwem. Tego wyślijcie na koniu do Afganistanu! Ta trójka młodych AWS-iarzy pracując w Urzędzie Wojewódzkim zasłynęła z gigantycznych rachunków za rozmowy ze służbowych telefonów komórkowych! A teraz już jako PiS-maki rżną kasę z biednego Radia Lublin.
Rozwiń
chart
chart (15 września 2008 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście, drogi g, podczas działań zbrojnych jest powszechnie przyjęte, że pozwala się jakimś niezidentyfikowanym typom robić zdjęcia placówek i obiektów wojskowych, twoja argumentacja rzeczywiście mnie przekonuje.
Rozwiń
g
g (15 września 2008 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolego, nie pisz głupot, jezeli nie rozumiesz, że czym innym jest robienie zdjęć, a czym innym szpiegostwo
Rozwiń
chart
chart (14 września 2008 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak samo postępowali Kosowarzy wobec dziennikarzy państw nieuznających niepodległości Kosowa, którzy starali się dostać do Prisztiny od strony Serbii. Osetia uważa się za niepodległe państwo i wymaga wiz od cudzoziemców wjeżdżających na swe terytorium. Jeśli rzeczywiście chodziło o reportaż to może należało spróbować wjechać od strony Rosji?
Dalej, akurat w przypadku tych osób czasowo zatrzymanych - zarzut brak obiektywizmu i stronniczości jest jak najbardziej prawdziwy. Ponieważ podobny przypadek przydarzył się już wcześniej mieszanej polsko-gruzińskiej ekipie telewizyjnej, można więc z dużym prawdopodobieństwem założyć, że w tym przypadku obu panom służyło jedynie o hucpę i prowokację. Jeśli zaś, jak przyznają - robili zdjęcia posterunkom wojskowym w trakcie działań zbrojnych - to niech się cieszą, że się tak tanio wykpili, bo rzeczywiście mogliby odpowiadać za szpiegostwo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!