poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Dzikie strajki w ośmiu szpitalach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2006, 20:41
Autor: Ewa Stępień

W Janowie Lubelskim, Międzyrzecu Podlaskim, Parczewie, Krasnymstawie, Bełżycach, Puławach, Białej Podlaskiej, Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublinie strajki są nielegalne. Takiego zdania jest wojewoda lubelski, który wczoraj złożył doniesienie do prokuratury.


Wojewoda lubelski, podobnie, jak inni wojewodowie, dostał polecenie od rządu: sprawdzić, czy szpitale strajkują legalnie. Polecenie wykonał.
– Wojewoda poprosił organy założycielskie strajkujących szpitali, czyli marszałka, starostów, rektora Akademii Medycznej o zbadanie sprawy – powiedział wczoraj Piotr Kowalczyk, rzecznik prasowy wojewody. – Na podstawie dokumentów, które do nas spłynęły, oceniliśmy, że w ośmiu szpitalach strajk jest nielegalny. Czyli niezgodny z Ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Wojewoda zawiadomi Prokuraturę Okręgową w Lublinie o podejrzeniu naruszenia prawa.
Aby strajk był legalny, trzeba dopełnić wszystkich procedur, formalności, terminów. Krok po kroku. Od wejścia z dyrekcją w spór zbiorowy, poprzez mediację, po referendum pracownicze. Tymczasem, jak mówi rzecznik wojewody, zabrakło właśnie mediacji, pięciodniowego terminu powiadomienia o zamiarze rozpoczęcia strajku. – Główny zarzut dotyczy jednak referendum – akcentuje. – Powinni wziąć w nim udział wszyscy pracownicy, nawet portier i windziarz. Nie tylko lekarze i pielęgniarki.
Wśród szpitali, które zdaniem wojewody złamały prawo, są takie, które już nie strajkują. – To bez znaczenia. Przecież strajkowały – dodaje Kowalczyk.
Protestujący robią wielkie oczy. I mówią kategoryczne „nie” prawnikom wojewody. – Z całym przekonaniem twierdzę, że strajki były legalne – zapewnia dr Janusz Spustek, szef Związku Zawodowego Lekarzy na Lubelszczyźnie, związkowiec ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. – Strajk to zbyt poważna sprawa, aby się do niej odpowiednio nie przygotować. Przed wejściem w spory zbiorowe z dyrekcjami zasięgaliśmy rad prawników. Mamy dwie niezależne opinie, z Bydgoszczy i Łodzi. Zarzuty wojewody są bezpodstawne. Na wszystko mamy dokumenty.
Dr Krystyna Kapyś, przew. ZZL w szpitalu w Puławach mówi podobnie. Podkreśla, że u nich referendum było wśród wszystkich pracowników. – Mamy listy z podpisami – dodaje. – I mamy czyste sumienie.
Przepisy karne przewidują sankcje dla osób kierujących strajkiem zorganizowanym z naruszeniem prawa. – Grzywna albo ograniczenie wolności do roku – mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!