środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Echo Investment będzie się sądzić z miastem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2009, 19:40
Autor: Dominik Smaga

Spółka Echo Investment żąda od miasta obniżki podatku za górki czechowskie. - Ratusz liczy stawki jak za grunty biznesowe, choć biznesu tu prowadzić nie możemy, bo to ziemia pod park - mówi Echo. Urząd odmawia. - Powodem byłoby tylko skażenie terenu - twierdzi.

Echo twierdzi, że odkąd kupiło górki (113 ha po 11 zł za mkw.) przepłaciło miastu już 1,5 mln złotych podatku od nieruchomości.

- Miasto za cały teren nalicza nam stawki jak za grunty związane z działalnością gospodarczą - mówi Krzysztof Kwapisz, prokurent spółki Echo Investment. - Ale zgodnie z planem zagospodarowania polowa naszej ziemi to grunty pod parki krajobrazowe i tereny zielone.

Spółka chce, by miasto uznało tę część poligonu za niezwiązaną z jej działalnością gospodarczą. Echo wystąpiło do Ratusza o oficjalną interpretację przepisów. I postawiło pytanie: czy grunty pod rezerwat przyrody i zieleń publiczną są zwolnione od podatku od nieruchomości.

Miasto odpisało, że o zwolnieniu nie może być mowy. I wytoczyło swoje argumenty. Pierwszy: wszystkie grunty, które należą do podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą są w świetle prawa gruntami związanymi z działalnością gospodarczą. A to, czy ich właściciel cokolwiek z nimi robi i czy cokolwiek z tego ma, to już jego sprawa. Podatek płacić musi.

Firma nie musiałaby płacić, gdyby ziemia nie nadawała się do wykorzystania "ze względów technicznych”. Także na ten przepis powoływała się spółka. "Względami technicznymi” nazywała to, że plan zagospodarowania miasta nie pozwala na budowę tego, co chciałaby tu postawić.

Ratusz ten sam przepis rozumie inaczej. - W przypadku gruntu przez względy techniczne należałoby rozumieć jego chemiczne, radioaktywne lub bakteriologiczne skażenie, które uniemożliwia jego użytkowanie - odpisuje spółce Irena Szumlak, skarbnik miasta. I przypomina, że Echo doskonale znało przeznaczenie ziemi, gdy decydowało się na jej zakup.

- Jeszcze raz wystąpimy do miasta o interpretację przepisów, tylko nieco zmienimy pytanie. Przy kolejnej odmowie skorzystamy z prawa odwołania do sądu - zapowiada Kwapisz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Noe
mira
KK
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Noe
Noe (17 marca 2009 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A tak przy okazji pytanie.Jaką stawkę za grunt płaci właściciel parkingu za księgarnią na Placu Wolności?
Rozwiń
mira
mira (17 marca 2009 o 16:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram Echo. Miasto dało d... nie zgadzając się na zagospodarowanie tego dzikiego terenu.
Czy ktoś wie czy istnieje przepis pozwalający ścigać lubelskich decydentów/radnych za ewidentne zaniechanie działań korzystnych dla miasta ?
Rozwiń
KK
KK (17 marca 2009 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FAKTYCZNIE WYGLĄDA NA TO ŻE MIASTO NIE MA RACJI ,CHOCIAŻ U NAS PRAWO I ZDROWY ROZSĄDEK DAWNO SIĘ ROZMINĘŁY ,BO ŻYJEMY W PAŃSTWIE BEZPRAWIA CO WIDAĆ PO WYCZYNACH I BEZKARNOŚCI SĘDZIÓW ,I WYDŁUŻONYCH SKANDALICZNIE POSTĘPOWANIACH SĄDOWYCH
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!