wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Echo wygrało w sądzie ws. górek czechowskich i zażąda zwrotu 1,5 mln zł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 stycznia 2010, 20:47
Autor: DOMINIK SMAGA

Sąd uchylił wydaną przez Ratusz interpretację przepisów stwierdzającą, że właściciel górek czechowskich musi za nie płacić taki podatek jak za grunt pod działalność gospodarczą. Echo żądało niższych stawek. Ratusz czeka teraz drugi proces: o zwrot pieniędzy.

Rzecz dotyczy podatku od nieruchomości, który spółka Echo Investment płaci za górki. Spółka chce, by Ratusz obniżył jej podatek za te części górek, na których plan zagospodarowania przewiduje parki krajobrazowe i tereny zielone. A to właśnie na nich Echo chce budować centrum handlowe. Plan na to nie pozwala, spółka chce, by Rada Miasta go zmieniła, ale nie chcą tego radni.

Echo uznało, że to wystarczy by uznać, że nie może inwestować "ze względów technicznych”. I wystąpiło, by za te ziemie naliczać podatek nie – jak obecnie – według stawek dla gruntów pod działalność gospodarczą, ale według tych ustalonych dla terenów zielonych.

Prawo pozwala na obniżenie stawki naliczanej podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą, jeśli działalności tej na danym terenie nie można prowadzić "ze względów technicznych”.

Problem w tym, że Ratusz pojęcie "względy techniczne” rozumie inaczej, niż Echo.
Spółka uważa, że można tak nazwać sytuację, w której nie może inwestować przez zapisy w planie zagospodarowania. I takiej też interpretacji przepisów zażądała od Urzędu Miasta. Ratusz odmówił wyjaśniając, że skoro ziemia należy do podmiotu gospodarczego to jest związana z jego działalnością i że plan nie ma tu nic do rzeczy.

– Jako, że w ustawie "względy techniczne” nie zostały zdefiniowane uważamy, że należy rozumieć to pojęcie w znaczeniu potocznym – tłumaczyła nam Anna Woszczak z Wydziału Podatków i Egzekucji w Urzędzie Miasta.

– W przypadku gruntu można by mówić np. o skażeniu, które uniemożliwia użytkowanie terenu.

Echo zaskarżyło interpretację do sądu. Wyrok już zapadł i jest korzystny dla spółki. – Interpretacja została uchylona – cieszy się Krzysztof Kwapisz, prokurent Echa. Sąd wytknął Ratuszowi, że odnosił się do całości górek, choć pytanie dotyczyło tylko gruntów pod zieleń i rezerwat.

Wyrok nie jest prawomocny, a Ratusz może się od niego odwołać. – Nie mam takiej informacji, że interpretacja została uchylona. Według mojej wiedzy nie została. Na razie czekamy na dokumenty z sądu – stwierdza Irena Szumlak, skarbnik miasta.

Spółka zapowiada już, że w osobnym procesie zażąda zwrotu 1,5 mln zł bo twierdzi, że taką właśnie kwotę nadpłaciła.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
J-k
rafal
J-k
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

J-k
J-k (26 stycznia 2010 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rafal napisał:
faktycznie nie jesteś prawnikiem i bredzisz w przepisie sa opisane dwie różne sytuacje. Grunty związane z prowadzeniem dz. g i grunty będące własnością przedsiębiorcy ... pojąłeś??? Z logika u ciebie nie za dobrze jednak

Nie tylko nie znasz reguł języka polskiego, nie rozumiesz znaczenia słów, to jeszcze brakuje Ci kindersztuby!. Twój język znamionuje rynsztokowe wychowanie i brak kultury! Jak grunty, wyłączone aktem prawnym jakim jest plan zagospodarowania przestrzennego z działalności gospodarczej, mogą być związane z działalnością gospodarczą? To tak jakby działkę leśna lub jezioro uznać za targowisko! Zaiste to ciekawa logika, z jednej strony zakazać właścicielowi prowadzenia działalności gospodarczej a z drugiej nałożyć na niego obciążenia tak jakby tą działalność prowadził!
Rozwiń
rafal
rafal (26 stycznia 2010 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
J-k napisał:
A jaką to konkretnie działalność gospodarczą prowadzi Echo na Górkach Czechowskich? Nie jestem prawnikiem, ale mamy tu do czynienia ze zdaniem złożonym z myślnikiem, który w języku polskim ma podobne znaczenie znaczenie jak dwukropek. Czyli po tym znaku interpretacyjnym następuje wyliczenie np osób lub przedmiotów, a w tym konkretnym przepisie nieruchomości, wprowadzonych zbiorowo – w formie ogólnej – w poprzedniej frazie zdania. Gramatyka i logika to podstawa rozumienia języka! Z semantyką trochę na bakier szanowny(a) mmm.


faktycznie nie jesteś prawnikiem i bredzisz w przepisie sa opisane dwie różne sytuacje. Grunty związane z prowadzeniem dz. g i grunty będące własnością przedsiębiorcy ... pojąłeś??? Z logika u ciebie nie za dobrze jednak
Rozwiń
J-k
J-k (26 stycznia 2010 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~mmm~ napisał:
art. 1a ust.1 pkt 3 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych : "grunty, budynki i budowle związane z prowadzeniem działalności gospodarczej - grunty, budynki i budowle będące w posiadaniu przedsiębiorcy lub innego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą, z wyjątkiem budynków mieszkalnych oraz gruntów związanych z tymi budynkami, a także gruntów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b (grunty pod jeziorami), chyba że przedmiot opodatkowania nie jest i nie może być wykorzystywany do prowadzenia tej działalności ze względów technicznych;"
to tyle co mówi ustawa w tym temacie, a co do rozsądku sędziego, to sędziowie w orzekaniu są niezawiśli i podlegają jedynie Konstytucji i ustawom - nawet jeśli są one absurdalne

A jaką to konkretnie działalność gospodarczą prowadzi Echo na Górkach Czechowskich? Nie jestem prawnikiem, ale mamy tu do czynienia ze zdaniem złożonym z myślnikiem, który w języku polskim ma podobne znaczenie znaczenie jak dwukropek. Czyli po tym znaku interpretacyjnym następuje wyliczenie np osób lub przedmiotów, a w tym konkretnym przepisie nieruchomości, wprowadzonych zbiorowo – w formie ogólnej – w poprzedniej frazie zdania. Gramatyka i logika to podstawa rozumienia języka! Z semantyką trochę na bakier szanowny(a) mmm.
Rozwiń
Adam
Adam (26 stycznia 2010 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepiej siedzieć w Gdyni niż być na wolności w Lublinie. Do czego doprowadziły rządy palimłota. Smutne ale prawdziwe.

Pawel napisał:
Heh, nie dziwie ci sie, ja juz dawno zwialem z tego miasta, teraz siedze i pracuje w Gdyni, tu mam pracę i tu będę kupował mieszkanie z żoną. Na pewno już nie wrócę do Lublina. A informacje jakie docierają do mnie z Lublina (z gazety, od znajomych) potwierdza tylko, że postąpiłem słusznie.

Pozdrawiam.
Rozwiń
~mmm~
~mmm~ (26 stycznia 2010 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
J-k napisał:
Na szczęście sędzia wydający wyrok ma więcej zdrowego rozsądku niż Ty. Twoja interpretacja prowadziłaby do tego, że nawet działka rekreacyjna nad jeziorem będąca w posiadaniu osoby prowadzącej działalność gospodarczą spełniałaby takie kryterium. Absurd, prawda?

art. 1a ust.1 pkt 3 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych : "grunty, budynki i budowle związane z prowadzeniem działalności gospodarczej - grunty, budynki i budowle będące w posiadaniu przedsiębiorcy lub innego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą, z wyjątkiem budynków mieszkalnych oraz gruntów związanych z tymi budynkami, a także gruntów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b (grunty pod jeziorami), chyba że przedmiot opodatkowania nie jest i nie może być wykorzystywany do prowadzenia tej działalności ze względów technicznych;"
to tyle co mówi ustawa w tym temacie, a co do rozsądku sędziego, to sędziowie w orzekaniu są niezawiśli i podlegają jedynie Konstytucji i ustawom - nawet jeśli są one absurdalne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!