czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

Egzamin (nie)dojrzałości


Wczoraj władze Lublina ogłosiły, w jakich szkołach będą mogli kontynuować naukę absolwenci gimnazjów. Tymczasem SLD twierdzi, że sieć szkół ponadgimnazjalnych będzie zupełnie inna. Inne również będą zasady zdawania matur.

- Jesteśmy przygotowani do przeprowadzenia nowej matury - zapewnia lubelski kurator oświaty Wojciech Żukowski. - Na razie obowiązują dotychczasowe przepisy. Mam nadzieję, że nowe władze resortu edukacji je utrzymają. Ich zmiana skrzywdziłaby tylko uczniów.
Urzędujący jeszcze kilka dni temu minister edukacji przekonywał w Internecie, że "obiecywanie pełnego wstrzymania wdrożenia w 2002 roku nowej matury grozi resortowi edukacji procesami sądowymi ze strony uczniów, którzy będą zmuszeni do pisania egzaminu dojrzałości na dotychczasowych zasadach, nie będą mogli zdawać przedmiotów do tej pory na maturach nie występujących, a tym samym dostać się bez egzaminu na liczne uczelnie, które od 2002 zmieniają zasady naboru, opierając je na wynikach egzaminu maturalnego z określonych przez siebie przedmiotów”.

- Nie będzie powodu do procesów - zapewnia posłanka SLD, Izabella Sierakowska. - Tak jak zapowiadaliśmy przed wyborami, nową maturę przeprowadzą te szkoły, które są przygotowane. Dyrektorzy wraz z radą pedagogiczną, uwzględniając oczekiwania młodzieży, będą musieli podjąć decyzję, czy w ich szkole będzie matura według starych czy nowych zasad.
Według Izabelli Sierakowskiej powiaty, które ustaliły już nową sieć szkolnictwa ponadgimnazjalnego niepotrzebnie się pospieszyły. Oprócz trzyletnich liceów profilowanych i szkół zawodowych będą również technika czteroletnie, z maturą po trzeciej klasie.- W trakcie kampanii wyborczej SLD twierdził, że oferta dla młodzieży będzie szersza. Oprócz trzyletnich liceów profilowanych i szkół zawodowych będą również technika czteroletnie, z maturą po trzeciej klasie - mówi I. Sierakowska.
- Musimy stosować się do obowiązującego prawa - mówi wicedyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania UM w Lublinie Piotr Burek. - Urzędnik nie może dostosowywać swojej pracy do przedwyborczych obietnic, ale do przepisów i terminów ogłoszonych w Dzienniku Ustaw. Jeśli nawet rząd dysponując większością parlamentarną przeforsuje zmianę przepisów, to nie wyobrażam sobie, że uda się je zrealizować zgodnie z prawem.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO