wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Egzorcyzmy w Lublinie. Wierzą, że wypędzili "złego" z córki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2015, 11:15

Ojciec jest przekonany, że udało mu się wypędzić demona, który opętał jego córkę. Takie wnioski przyniosło przesłuchanie członków rodziny z Lublina, która odprawiała w swoim domu egzorcyzmy.

Wyjaśnianiem sprawy zajmuje się prokuratura. Śledczy badają, czy rodzice nie narazili zdrowia lub życia swoich dzieci. Przesłuchano już matkę i jej nastoletnią córkę. Z początkiem kwietnia wyjaśnienia składali ojciec i syn.

- Przyznali, że całą rodziną pościli już 4 dni przed egzorcyzmami - mówi Paweł Banach, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie. - Podczas obrzędów byli więc mocno wyczerpani.

Podczas modłów płonęły również świece. Kiedy się wypaliły, płomienie zajęły plastikowe oprawki. - Stąd ogień w domu i poparzenia u syna - dodaje Banach.

Do dramatycznie wyglądających wydarzeń doszło w styczniu, w jednym z mieszkań na lubelskich Bronowicach. Sąsiedzi wezwali pogotowie, bo zaniepokoiły ich krzyki i odgłosy tłuczenia różnych przedmiotów. W środku nocy pod blok zajechały cztery karetki, policja i straż pożarna. Rodzina zabarykadowała się w mieszkaniu.

- Córka krzyczała, żeby nikogo nie wpuszczać, bo to zły idzie - wyjaśnia prokurator Banach.

Strażacy dostali się do środka przez balkon. Całe mieszkanie było zalane wodą. Lokatorów wyniesiono na noszach. 20-letni chłopak i 14-letnia dziewczyna byli nieprzytomni. - Ojciec krzyczał i rzucał się - relacjonował nam wówczas świadek interwencji. Cała rodzina trafiła do szpitali. Obecnie są już w domu, ale pod stałą opieką lekarzy.

Z ustaleń prokuratury wynika, że rodzina odprawiała w domu egzorcyzmy. Wszystko zaczęło się od bólu nóg, na który narzekała córka. Lekarz skierował ją na rehabilitację, ale nie wykluczył operacji. Wtedy nastolatka zaczęła się denerwować. Miała nagłe wahania nastroju, była agresywna, krzyczała. Według matki "mówiła nie swoim głosem”. Rodzina udała się wówczas do egzorcysty przy ul. Zielonej. Na tym nie poprzestano. Kolejne obrzędy odprawiono w sanktuarium w Wąwolnicy. Po nich nastolatka na kilka dni się uspokoiła. Następnie zaleciła rodzinie post, który zakończył się domowymi egzorcyzmami.

Z ustaleń śledczych wynika, że to 14-letnia córka zainspirowała wszystkie wydarzenia. Pozostali członkowie rodziny byli pod jej silnym wpływem. Dziewczyna kazała ojcu oblewać wodą siebie i matkę oraz pociąć ich ubrania. Wreszcie poprosiła mężczyznę, by obciął włosy jej i mamie. Ojciec ciął, a syn przyglądał się wszystkiemu z korytarza. Nie zmieścił się do łazienki. Wszystkiemu towarzyszyły głośne modły.

- Dla całej rodziny jest oczywiste, że trzeba było to zrobić, żeby wypędzić z nastolatki demona - dodaje prokurator Banach. - Wierzą, że dzięki temu ją uzdrowiono.

Cała rodzina jest bardzo religijna. Jednocześnie śledczy podejrzewają u kobiet zaburzenia psychiczne. Wszystkich badał już psycholog i to od jego oceny będzie uzależniony dalszy przebieg prokuratorskiego postępowania. Opinia psychologa powinna być gotowa w drugiej połowie kwietnia.

Czteroosobowa rodzina w szpitalu. Miała odprawiać domowe egzorcyzmy:



Wideo: TVN24/x-news

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Kościół prokuratura egzorcyzmy
Gość
lec
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 września 2015 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jezus mariaaaa
Rozwiń
lec
lec (9 kwietnia 2015 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale ciemnota i zabobon - nie do wiary!

Na szczęście to tylko w Polsce "B" taka prymitywna kołtuneria...

Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2015 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...nie należę do osób wytrząsających się nad ateizmem różnych polskojęzycznych pism i pisemek, ale nieraz uczciwy i prawdziwy Polak powinien zaznaczyć także własny glos w debacie mogącej przybrać nieproporcjonalne do wydarzenia rozmiary.

Pisanie tego typu artykułów wymierzona jest w ducha religijności, pobożności i patriotyzmu naszych rodaków.

Ludzie wiernie stojący przy Kościele, przy wierze danej im z rodzinnych nauk są stygmatyzowani i sprowadzani do defensywy. Nie publikuje się wywiadów z wybitnymi, w skali Polski, najwartościowszymi wykładowcami najlepszej wyższej uczelni w Europie, a wiec KUL! Przepaść intelektualna dzieląca świat nauki i dziennikarstwa jest zbyt wielki oraz zniechęcający piszących do głoszenia jedynej prawdy!

Należy także pamiętać o ogólnym ubóstwie, w jakim żyją najlepsi polscy katolicy!

Ci zatroskani córka ludzie nie widzieli innej drogi, jak we własnym zakresie odprawić egzorcyzmy pozwalające dziecku wyrwać się z oków Szatana!

Nie stać ich było na wynajęcie wybitnego specjalisty i musieli pokusić się o metody "domowe"!

Najprawdopodobniej uczynili cos, co pozwoliło złym mocom przejąć władze nad ich wysiłkiem.

W takiej sytuacji należy zastanowić się, czy przypadkiem nie państwo polskie powinno zadbać o szeroki oraz bezpłatny dostęp do egzorcystów dla każdego Polaka. Uczy się religii w szkołach, a wiec można także opłacać doskonale przygotowanych do zawodu duszpasterzy. 

Koszt takiej troski o dusze obywateli nie byłby nawet cząstką tego, co rokrocznie wydaje się na finansowanie PO, a wiec partii liberalno-kosmopolitycznej i wrogiej każdemu uczciwemu Polakowi!

Nie trolluj, żałosna łachudro! Egzorcyści nie biorą pieniędzy, ani nie zalecają samodzielnych praktyk. Ta rodzinka to żałosne świry, a nie wierzący ludzie.

Rozwiń
takijakmy
takijakmy (8 kwietnia 2015 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Śmiechu warte. Tak samo jak ty nie rozumiesz dlaczego osobom niewierzącym jest z tym dobrze i znacznie łatwiej niż tym co mają wszystko narzucone z góry.
Tak jak w tym przypadku, wiara nie pozwoliła ludziom szukać fachowej pomocy u lekarzy tylko doprowadziła na skraj szaleństwa wzbudzając raczej politowanie niż współczucie. Podobnie jak z tym pastorem który zamordował żonę bo "Bóg" mu kazał związać się z inną kobietą.

Ale co jest niby "śmiechu warte"? Tego faktycznie nie rozumiem. Chyba nieuważnie przeczytałeś ostatni akapit.

Jeśli chodzi o stwierdzenie, że "wiara nie pozwoliła ludziom szukać fachowej pomocy u lekarzy". Bez urazy, ale jest to dość charaterystyczne: kolega wymyślił sobie związek przyczynowo-skutkowy i na nim oparł pogląd na całą sprawę. Kolejna wzmianka o pastorze, który zamordował żonę bo mu "Bóg" kazał - z tego wynika, że przyczyną bycia niewierzącym są przypadki szalonych osób wśród ludzi uważających się za "wierzących". Bezsens takiego myślenia chyba jest oczywisty również dla Ciebie.

Choć nigdzie tego nie napisałem, faktycznie nie rozumiem, jak bez wiary może być "lepiej". Ale może jednak rozumiem. Podpowiedzią może być np. cytat z pewnego pięknego filmu:

"(...)Zakonnice nauczyły nas, że są dwa sposoby przejścia przez życie. Droga natury i droga łaski. Musisz wybrać, którą będziesz podążać.

Łaska nie próbuje przypodobać się sobie. Akceptuje bycie lekceważoną, zapomnianą, nie lubianą. Akceptuje zniewagi i urazy.

Natura chce tylko przypodobać się sobie. Ale inni chcą się jej również przypodobać. Lubi panować nad nimi, aby mieć ich na swój własny sposób. Znajduje powody, aby czuć się nieszczęśliwą, kiedy cały świat świeci wokół niej. A miłość jest uśmiechnięta poprzez wszystko.

Uczyli nas, że każdy kto nie kocha drogi łaski, zawsze kończy źle (...)"

Rozwiń
Zofia
Zofia (8 kwietnia 2015 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurwaaaaa! Co za zjeb robi stronę, tak, ze filmik włącza się automatycznie?!
Jeszcze na komputerze z XIX wieku zanim się ten filmik w ogóle załaduje i można go zestopować, dźwięk oczywiście napierdala i napierdala...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!