wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Ekstrapieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2005, 21:44
Autor: H. Szostak

Trzy tysiące złotych przyznał swojemu pracownikowi wójt Łazisk. Po 300–400 złotych zainkasowali urzędnicy magistratu w Opolu Lubelskim. W Poniatowej – po 700 zł.

– Dzięki przygotowanym przez niego projektom, nasza gmina zdobyła 1,4 miliona złotych – argumentuje Roman Radzikowski, wójt Łazisk. – To chyba wystarczający powód.
Pieniądze zdobyte dzięki Zygmuntowi Pyćowi, urzędnikowi z Łazisk, przynoszą widoczne efekty: gotowa jest droga z Kamienia do Kopaniny Kaliszańskiej, trwa budowa hali sportowej.
Pieniądze za pracę w ubiegłym roku dostali też pracownicy Urzędu Miasta w Opolu Lubelskim. – Wszyscy, mniej więcej po równo, oprócz tych, którzy mieli jakieś nagany czy upomnienia – mówi burmistrz Lechosław Skorek. – Pracownicy zainkasowali po 300–400 zł na głowę.
A jak jest w Poniatowej? – Każdy pracownik, jeśli nie podpadł, dostał trzy procent swojego rocznego wynagrodzenia – wyjaśnia Zbigniew Kania, burmistrz Poniatowej. – Mamy tzw. regulaminowy fundusz nagród, z którego w dwóch ratach wypłacamy pieniądze. Nie są to duże kwoty, przeciętnie po 700 zł.
– Nagrody z podobnego funduszu dostali także nasi pracownicy – dodaje Alfreda Krzychowiec, skarbnik gminy Puchaczów. – Oprócz tego otrzymają „trzynastki”. Ale wójt, zastępca, sekretarz i skarbnik gminy, jedynie ich połowę.
Funduszu takiego, jak Poniatowa i Puchaczów, większość samorządów jednak nie ma. – Mogą sobie na nie pozwolić miasta i bogate gminy – uważa Katarzyna Miszczuk, skarbnik gminy Garbów. – My takowego nie mamy.
– Znalazłbym powód, by kilku osobom dać nagrody, bo sporo pieniędzy do gminy dzięki nim spłynęło, ale nie dam. W przyszłym roku też nie – rozkłada ręce Zenon Madzelan, wójt gminy Borzechów. – Oszczędzamy, więc radni nie ujęli w budżecie nagród. Zakładowy fundusz nagród nie istnieje od wielu lat.
Waldemar Pietrak, wójt Wąwolnicy nie pamięta, by w jego gminie były przyznawane nagrody. – Nie ma takiej tradycji – mówi.
– Nie przyznałem nagród, bo zrobiłaby się kiepska atmosfera – wyjaśnia Kazimierz Firlej, wójt Garbowa. – Choć podstawy do przyznania są. I jakieś symboliczne pieniądze by się znalazły.Rafał

Po ile w Lublinie


Urząd Miejski: szeregowi pracownicy po 300 zł, dyrektorzy oraz wiceprezydenci kilkakrotnie więcej. Urząd Marszałkowski: jedna trzecia pracowników dostała po 600 zł. Urząd Wojewódzki: dostali wszyscy: od 1,4 tys. zł (szeregowi urzędnicy) do 2,5 tys. zł (dyrektorzy wydziałów).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!