środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Elżbieta Starosławska nie będzie już dyrektorem COZL. "Wyczerpała swoje możliwości zarządzania"

Dodano: 10 lutego 2016, 23:37
Autor: toma, kp, am

Ostatnia aktualizacja: 15 lutego 2016, 12:22
Elżbieta Starosławska (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Elżbieta Starosławska (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Decyzję o pozbawieniu prof. Elżbiety Starosławskiej dyrektorskiego fotela w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej we wtorek podjęli jednogłośnie członkowie zarządu województwa.

– Uchwała została podjęta na zarządzie województwa ale prawnie prof. Starosławska nadal jest szefową COZL, bo nie została z nią rozwiązana umowa o pracę. Zgodnie z warunkami umowy ma 6-miesięczny okres wypowiedzenia – mówi Rafał Janiszewski, rzecznik COZL.

– Decyzję chcieliśmy przekazać w środę, ale pani profesor wystąpiła o urlop. Odmówiłem jego udzielenia i poprosiłem o spotkanie, ale wtedy okazało się, że jest na zwolnieniu lekarskim. Na razie nie wiemy, do kiedy jest ono wystawione i czekamy. Ale decyzja jest nieodwołalna – mówi Arkadiusz Bratkowski, odpowiedzialny m.in. za służbę zdrowia członek zarządu województwa. – Pani profesor wyczerpała swoje możliwości zarządzania tą jednostką.

W oświadczeniu zarządu województwa przesłanym w czwartek rano do mediów czytamy, że decyzję podjęto z powodu "naruszenia przez p. Elżbietę Starosławską dobrze rozumianego interesu kierowanej przez nią jednostki poprzez narażenie jej na straty finansowe oraz rozpowszechniania publicznie nieprawdziwych pogłosek na temat działań, zaniechań i intencji samorządu województwa lubelskiego". Szczegółowe uzasadnienie zawarte jest w załączniku do pisma o rozwiązaniu umowy, które na wciąż nie zostało dostarczone.

Zarząd województwa informuje, że w celu konieczności zapewnienia sprawnego funkcjonowania szpitala i kontynuowania jego rozbudowy obowiązki dyrektora przejmie zatrudniona na zastępstwo osoba. Na to stanowisko ma zostać ogłoszony konkurs.

SONDA
Liczba głosów: 1134

Co sądzisz o pozbawieniu prof. Elżbiety Starosławskiej funkcji dyrektora COZL?

50.26 %
Dobra decyzja
49.74 %
Zła decyzja
Na linii marszałek województwa - dyrektor COZL zgrzytało od dłuzszego czasu. 
 
W ubiegłym tygodniu Starosławska straciła stanowisko kierownikiem oddziału onkologii klinicznej COZL. Przez kilka lat miała zgodę władz województwa na łączenie tych dwóch funkcji. W piątek to pozwolenie zostało cofnięte.

– Marszałek uznał, że w sytuacji, w której znalazła się inwestycja związana z rozbudową centrum, dobrze byłoby skupić się na jednym zakresie zadań. Dlatego nie wyraził zgody na dalsze łączenie tych funkcji – tłumaczyła Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka Sławomira Sosnowskiego.

Pod koniec stycznia prof. Starosławska przedstawiła listę prac dodatkowych przy rozbudowie placówki. Liczy ona 24 pozycje i opiewa na 20 mln zł. Są na niej m.in.: prace przy wzmocnieniu fundamentów i ścian budynku. Dyrekcja COZL prosiła też m.in. o montaż indywidualnie sterowanej klimatyzacji i szybsze windy. Marszałek nie krył zaskoczenia. Postanowił tę listę potrzeb zweryfikować.

Zarząd województwa od dawna zastanawia się też, co zrobić w sprawie oświadczeń majątkowych dyr. Starosławskiej. Z ostatniego wynika, że obok 221 tys. zł dyrektorskiej pensji, zarobiła 150 tys. z dodatkowych umów. Nie chce jednak zdradzić kto i za co jej płacił.

Odmawiała też ujawnienia wynagrodzenia, jakie otrzymał prof. Stanisław Popek za wykonanie ekspertyzy kolorystycznej nowych budynków COZL, w której pozytywnie ocenił powszechnie krytykowaną kolorystykę obiektów.

Ekspertyza autorstwa prof. Stanisława Popka z Instytutu Psychologii UMCS w Lublinie została dołączona do materiałów jakie dostali dziennikarze w połowie czerwca na konferencji z okazji otwarcia nowych obiektów COZL. Autor szeroko rozpisuje się w niej o leczniczym wpływie jaskrawych barw na organizm człowieka. Dziwi się też, że wzbudzają one tak wiele kontrowersji.

Przekonuje, że „wraz z rozwojem okolicznej zieleni, ów dysonans zmaleje do minimum, a za kilka lat nikt nie będzie pamiętał o tej pozamerytorycznej i intuicyjnej dyskusji”.

W lipcu zapytaliśmy dyrektor Centrum Onkologii o to ile kosztowała opinia eksperta. Odmówiła odpowiedzi. Wówczas o ujawnienie tej kwoty wystąpił Urząd Marszałkowski.

– To są pieniądze publiczne, więc upublicznienie tej kwoty jest naturalne. COZL nie jest nie jest firmą prywatną tylko jednostką marszałkowską, więc nie może ukrywać takich informacji – podkreślał wówczas Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia.

O pieniądzach nie chciał rozmawiać też autor ekspertyzy. – To Katolicki Uniwersytet Lubelski, znając mój dorobek naukowy w zakresie badania oddziaływania kolorów, polecił mnie prof. Starosławskiej. Jeśli chodzi o pieniądze, to mój wkład w te badania był znacznie większy niż profity finansowe – mówi prof. Popek.

Pod koniec lipca ubiegłego roku prof. Starosławskiej zabrakło wśród dyrektorów podległych marszałkowi szpitali, którym przyznano nagrody roczne. Jak tłumaczył wówczas Arkadiusz Bratkowski, odpowiedzialny za służbę zdrowia członek zarządu województwa, chodziło m.in. o głośny protest związkowców dotyczący braku kontraktów z NFZ na nowy zakres leczenia.

teen
Gość
Były pracownik
(71) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

teen
teen (20 lutego 2016 o 03:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ha, ha ha... Rolnik z Krasewa zwalnia panią profesor. Co on może wiedzieć o onkologii, czy o zarządzaniu szpitalem. Może się zna kartoflach i pszenicy. Dyzma wami rządzi...

Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2016 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro brakuje pieniędzy to proponuje spawdzić premie pracowników od 2005 za co i ile dostawali. Wszystko się znajdzie.
Rozwiń
Były pracownik
Były pracownik (13 lutego 2016 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja dodam tylko że bardzo dobrze się stało. Tylu ludzi co zniszczyła ta kobieta. Ci co sie tu wypowiadają chyba nie mieli z nią do czynienia osobiście. Popieram decyzje.
Rozwiń
nikt
nikt (12 lutego 2016 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

brawo ... brawo... w pełni zgadzam się z przedmówcą...... cozl zasługuje na normalnosc ..... oczekują tego chorzy bo oni w koncu są NAJWAŻNIEJSI....

Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2016 o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To traktowany jak prywatny kołchoz zatrudniający cały rodziny pewnie przez zupełny przypadek molochem z wieloma błędami i bublami konstrukcyjnymi .Latwo to sprawdzić analizując nazwiska pracownikow. Dziwne,ze żaden lekarz tam zatrudniony nie opisuje atmosfery pracy...Władza na poziomie ordynatora, dyrektora , konsultanta sprawiała,ze niezadowoleni z opieki pacjenci mogli odwołać się ....przez okno. Preferencje polityczne i powiązanie z duchowieństwem łatwo zauważyć na fotografiach wiszących niegdyś na ścianach nieistniejącego dzisiaj budynku, a na takim stanowisku zależności jakiekolwiek nie powinny mieć miejsca.Ograniczanie wolności pracownikow poprzez przedłużanie godzin pracy, obowiązkowe pielgrzymki, huczne otwarcie nowego budynku obfitujące w ponad ogólnie przyjęte normy katering powinien chyba zainteresować odpowiednie służby.nie wiadomo tylko czy prawdziwe faktury istnieją....Czy jest drugi w Polsce szpital, gdzie przechowywane są reliefie, czy nie powinny być w miejscu uświęconym, kościele, klasztorze....?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (71)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!