czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Esbek idzie do więzienia

Dodano: 25 czerwca 2007, 18:43

Rok i dwa miesiące więzienia - taką karę wymierzył wczoraj Sąd Rejonowy w Lublinie Stanisławowi Sz., byłemu oficerowi Służby Bezpieczeństwa.

To więcej niż chciał oskarżający esbeka prokurator z Instytutu Pamięci Narodowej.

Były esbek został uznany winnym zmuszania do zeznań Janusza Mazurka, do jesieni ub. roku zastępcy prezydenta Lublina. W latach 80. Mazurek działał w opozycyjnym NSZZ "Solidarność”. W październiku 1983 roku został aresztowany. Jego sprawę prowadził Stanisław Sz., oficer SB. - Przesłuchiwał mnie kilkakrotnie - wspomina Mazurek. - Przyjąłem zasadę, że nie będę rozmawiać na tym poziomie. W ogóle się nie odzywałem.
To się esbekowi nie podobało. Straszył więc Mazurka pobiciem. Na groźbach się kończyło. Mazurek przesiedział dziewięć miesięcy. Objęła go amnestia i jego sprawa została umorzona. Nie składał na esbeka doniesienia. Przed kilkoma laty, na przesłuchaniu w innej sprawie prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej, wspomniał o metodach przesłuchań, które stosował Stanisław Sz. IPN postanowił wszcząć śledztwo, które zakończyło się aktem oskarżenia.
- Oskarżony dopuścił się czynu haniebnego i obrzydliwego - uzasadniała wczorajszy wyrok sędzia Agnieszka Smoluchowska. - Brak u niego jakiejkolwiek refleksji. Wręcz sugerował, że sąd podlizuje się nowej władzy.
Prokurator z lubelskiego oddziału IPN chciał dla Stanisława Sz. roku i trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu. To nieporównanie mniej dolegliwa kara niż posłanie za kratki.
Sędzia Smoluchowska wymierzenie esbekowi tak surowej kary uzasadniała tym, że na procesie zachowywał się arogancko. Śmiał się, gdy świadkowie mówili o prześladowaniach. Esbeka nie było na ogłoszeniu wyroku. Podczas procesu nie przyznawał się do winy. Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.
Janusz Mazurek o wyroku dowiedział się od nas. - Uważam, że esbek powinien zostać skazany, a wysokość kary to już sprawa sądu - stwierdził.
Od dziennikarza DW o wyroku dowiedział się też Stanisław Sz. - No to pójdę siedzieć - stwierdził. - Przez tyle lat nic mnie nie przestraszyło, to i to mnie nie przestraszy - uciął i zapowiedział, że będzie się odwoływał.
Wiosną Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Zdzisława H. i Józefa R., byłych funkcjonariuszy lubelskiego SB na kary po roku i miesiącu więzienia. W 1978 r. w posterunku w Milejowie brutalne pobili Janusza Rożka, działacza antykomunistycznej opozycji.

Zobacz twarze bezpieki

Wyrok na Stanisława Sz. zbiegł się z przygotowywaną na piątek w lubelskim IPN (ul. Staszica 22a) wystawą "Twarze lubelskiej bezpieki”. Zobaczymy fotografie oficerów, którzy zajmowali eksponowane stanowiska w resorcie. Byli kierownikami w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie, komendantami wojewódzkimi Milicji Obywatelskiej, oraz szefami Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych. Obok zdjęć naczelników, komendantów i szefów lubelskiej bezpieki znajdą się krótkie noty biograficzne dotyczące tych osób.
- Część z nich już zmarła. Tam, gdzie mieliśmy takie informacje, zamieszczaliśmy je - mówi Michał Durakiewicz (na zdjęciu) z referatu wystaw, wydawnictw i edukacji historycznej z lubelskiego IPN. - Ale są też osoby, które nadal żyją. Ile ich jest, nie wiemy.
(ARLE)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!