sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Esbek zaprzecza, że bił (wideo)

Dodano: 26 września 2008, 14:51

Janusz Rożek odpowiadał w piątek przed sądem jak w 1978 r. pobito go na posterunku milicji w Milejowie. Oskarżony esbek zaprzeczył.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszył proces, który Janusz Rożek spod Lublina wytoczył dwu esbekom. Domaga się od nich 300 tys. zadośćuczynienia za to, że go pobli w latach 70-tych.

30 października 1978 roku kapitan SB Zdzisław H. i Józef R., komendant Posterunku Milicji w Milejowie, który potem trafił do SB, zatrzymali w miejscowym banku Janusza Rożka. Zaprowadzili go na posterunek i brutalnie pobili. Rożek stracił przytomność. W ubiegłym roku esbecy zostali skazani przez lubelski sąd.


Esbek zaprzecza, że bił. Realizacja: Agnieszka Antoń


Na rozprawę przyszedł tylko Zdzisław H. Do Józefa R. nie dotarło wezwanie na proces. Zdzisław H., choć za pobicie Rożka został skazany prawomocnym wyrokiem, twierdził, że go nawet nie uderzył. - Nie dałem go pobić Józefowi R. - powiedział w sądzie.

(er)
Czytaj więcej o:
Aśka
Slawomir W.
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aśka
Aśka (19 lutego 2009 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poważnie?, chyba znasz tylko ze słyszenia.jak sie namawia rolników do wylewania mleka to i samemu nalezy tak robić a nie sprzedawać pokątnie. itd......w całej prawdzie jaka znasz jest 0 prawdy.
Rozwiń
Slawomir W.
Slawomir W. (26 września 2008 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Rożek należał do najprzyzwoitszych ludzi, jakich miałem honor w moim życiu poznać.
I pomimo różnicy wieku, doświadczenia życiowego i pochodzenia społecznego darzyłem, jak i nadal darze najgłębszym szacunkiem.
Tacy ludzie, jak Pan Janusz nigdy, ale to nigdy, nie posunęliby się do kłamstwa.
Wiem tez i mogę to zawsze poświadczyć, ze był nie tylko szykanowany, ale tez prześladowany w sposób wyjątkowo brutalny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!