środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

ESK 2016: Lublin ma najlepszy wizerunek

Dodano: 21 marca 2011, 20:13
Autor: Dominik Smaga

ESK 2016: Lublin ma najlepszy wizerunek (Jacek Świerczyński)
ESK 2016: Lublin ma najlepszy wizerunek (Jacek Świerczyński)

Lublin ma najlepszy wizerunek spośród wszystkich polskich miast walczących o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 r. Niezależnie od siebie stwierdziły to dwa instytuty badawcze.

Według instytutu PRESS-SERVICE od grudnia do lutego to właśnie o lubelskiej kandydaturze pisano najczęściej, bo aż 301 razy, o Warszawie 279, najmniej pisano o Wrocławiu – 166 razy.

Informacje na ten temat publikuje zwłaszcza prasa lokalna. Gorzej jest w przypadku prasy ogólnopolskiej. Tu przoduje Warszawa (39 publikacji) i Gdańsk (23), a Lublin jest trzeci (17 tekstów). Ogółem, to Lublin ma też najwięcej publikacji o przychylnym wydźwięku (45 proc., przy 4 proc. negatywnych).

Z szacunków instytutu wynika, że w pierwszej piątce dziennikarzy poruszających tematy ESK aż troje to przedstawiciele lubelskich mediów.

Z kolei Instytut Monitorowania Mediów przeanalizował doniesienia z okresu od 13 października 2010 do 12 stycznia 2011. – Najbardziej medialnym kandydatem okazało się najmniejsze miasto, Lublin – tak zaczyna się jego raport.

Instytut zauważa, że gdyby przyznanie tytułu zależało od obecności w mediach, to wygralibyśmy ten wyścig. Podkreśla też, że Lublin był najczęściej chwalony także przez miasta, które nie przeszły do drugiego etapu m.in. przez Bydgoszcz, która krytykuje za to Warszawę.

Według IMM, także my mamy najwięcej publikacji pozytywnych, ale ich odsetek szacuje na niespełna 8 proc. większość doniesień traktując jako neutralne. Autorzy opracowania zwracają też uwagę na to, że nawet o drodze S-17 media informowały w kontekście starań o ESK.

Czytaj więcej o:
Trias
Tomasz
Waldek
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Trias
Trias (29 marca 2011 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hasło "Europejska Stolica Kultury" brzmi nad wyraz górnolotnie. A stawiam dolary przeciwko orzechom, że przeciętny Europejczyk na dźwięk tej nazwy i miasta Lublin (jeśli wygra) co najwyżej wzruszy ramionami. Szczerze wątpię, żeby wygranie tego plebiscytu miało jakiś większy wydźwięk, poza zorganizowaniem paru imprez, które i tak przejdą bez echa wśród większości ludzi. Jak dla mnie to jest robione na siłę. Prawdziwą Stolicą Kultury Lubin (czy jakieś inne miasto) mógłby być, gdyby taką opinię sobie wypracował, stojąc rzeczywiście pod tym względem na najwyższym poziomie. Natomiast z nadania jakiegoś unijnego urzędnika, tytuł ten nie ma dla mnie, i zapewne dla większości ludzi, praktycznie żadnego znaczenia.
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (29 marca 2011 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Waldek' timestamp='1301392991' post='456179']
Z takim podejściem Lublin nigdy do niczego nie dojdzie, po co cokolwiek robić skoro to pochłania tyle pieniędzy, lepiej patrzmy z założonymi rękami i czekajmy na cud. A może trochę nie doceniasz tego miasta? Klimat z innymi miastami wschodnimi jest porównywalny? Pokaż mi chociaż jedno takie miasto!Jeśli sam Lublin w siebie nie uwierzy nikt w niego nie uwierzy....
[/quote]
Lublin nie osiągnie niczego z powodu braku rozsądku w podejmowaniu strategicznych decyzji przez włodarzy miasta, a nie z winy mieszkańców. Nie mylmy porządku rzeczy i nie obarczajmy winą mieszkańców za to, że stwierdzają fakty - Lublin jest biednym i zaniedbanym miastem z powodu marnowania pieniędzy przez kolejnych rządzących. I samo pozytywne nastawienie niczego tu nie zmieni - to raczej prezydent miasta i wydział kultury liczy na cud, wierząc że dzięki ESK Lublinowi przybędzie nowych nawierzchni ulic, inwestorów, wzrośnie poziom życia mieszkańców i ogólne zadowolenie. Niestety, jak widać chociażby na przykładzie Sztukmistrzów, urzędnicy z Ratusza zmarnowali prawie 2 mln. zł - artyści wyjechali zabierając wynagrodzenie, a w Lublinie nie zostało nic z tych pieniędzy. Podobnie z marketingiem miasta, na który były wydane milionowe kwoty - czy wymiernie coś zmienił? Przybyło nowych miejsc pracy, inwestycji, podwyższył się poziom życia w mieście?
Owszem, wszystko kosztuje, ale są sprawy priorytetowe do sfinansowania związane z gospodarką miasta oraz życiem mieszkańców. Dla porównania Rzeszów: nie walczy do upadłego o miano ESK, ale rozbudowuje lotnisko, poszerza strefę ekonomiczną, inwestuje w tworzenie biznesu - i to w przyszłości zaprocentuje i będzie wymierne. Ludzie nie będą korzystać z oferty kulturalnej, jeśli będą mieć ciągły dylemat: czy miesięczna pensja wystarczy na bieżące opłaty, paliwo, życie.
Uparte dążenie do ESK, przebudowa Placu Litewskiego, budowa stadionu w okolicy cukrowni, to mżonki, którymi próbuje się zaślepiać opinię, byle tylko pokazać, że rządzący coś robią.
Co do klimatu miasta, to podobne są Sandomierz, Białystok, Zamość - polecam odwiedzić, warto!
Rozwiń
Waldek
Waldek (29 marca 2011 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z takim podejściem Lublin nigdy do niczego nie dojdzie, po co cokolwiek robić skoro to pochłania tyle pieniędzy, lepiej patrzmy z założonymi rękami i czekajmy na cud. A może trochę nie doceniasz tego miasta? Klimat z innymi miastami wschodnimi jest porównywalny? Pokaż mi chociaż jedno takie miasto!Jeśli sam Lublin w siebie nie uwierzy nikt w niego nie uwierzy....
Rozwiń
jon
jon (25 marca 2011 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najlepszy wizerunek to ma Lublin na Podzamczu, przed wejściem na dworzec PKS
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (24 marca 2011 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin - Europejską Stolicą Kultury. To miano w stosunku do Lublina zasługuje bardziej na współczucie, niż radość!
Władze miasta dążąc do uzyskania ESK straciły chyba kontakt z rzeczywistością w jakiej żyją.
Dlaczego?
Dlatego, że:
- Lublin dysponuje ubogą ofertą kulturalną - jest kilka teatrów, filharmonia, kilka prawdziwych środowisk artystycznych i ... tyle; reszta to rozrywka, jaka jest dostępna w każdym mieście (kina, itp. - nie wspomnę o grupach pseudoartystycznych, które potrafią tylko walić w bębny i żąglować - żadna to kultura);
- brakuje dobrej jakości infrastruktury w mieście, większość ulic jest w opłakanym stanie (dobra nawierzchnia kilku głównych ulic nie wystarczy), nie wspominając już o sporze wokół drogi ekspresowej S17, która prawdopodobnie nigdy nie zostanie wybudowana oraz lotnisku
- miasto boryka się z dużymi problemami finansowymi na każdym kroku (nie zachwycajmy się tym, że Lublin wyprzedził inne miasta w kandydowaniu do ESK - to nie bierze się z próżni - po prostu inne, bogatsze miasta inwestują więcej pieniędzy w rozwój gospodarczy, aniżeli nie przynoszące pożytku tytuły, czy promocję); jeśli Lublin zorganizuje ESK, to pochłonie to na tyle duże środki, że o inwestycjach miejskich będziemy mogli zapomnieć na kilka dobrych lat (nie liczmy na oczarowanie inwestorów zewnętrznych).
Miasto ma też niezaprzeczalne walory i cechy wyróżniające (jak np. zabytki, specyfika i wpływ kultury wschodniej), ale są one raczej domeną turystyki, aniżeli wartością, która jest na tyle niezwykła, aby robić z tego Stolicę Kultury (podobny "klimat" maja też inne miasta wschodniej Polski). Uważam, że dążenie na siłę do ESK może przynieść więcej szkód (w sensie nadwyrężenia budżetu miasta - pomimo środków zewnętrznych, miasto także wnosi bardzo duży wkład finansowy w organizację), niż korzyści (których nie przyniósł nawet marketing miasta, stosowany od 4 lat oraz opracowywany i wdrażany za olbrzymie pieniądze). Zasady ekonomii są nieubłagalne: w tym przypadku wartość salda może okazać się ujemna!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!