niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Fabryka honkera w Lublinie tonie. Armia nie chce pojazdów

Dodano: 27 maja 2013, 14:24
Autor: (p.p.)

Honker (Maciej Kaczanowski)
Honker (Maciej Kaczanowski)

Ratujcie kompleks motoryzacyjny przy ulicy Mełgiewskiej 7–9 – apelował w poniedziałek do parlamentarzystów Zbigniew Tymiński, prezes zarządu szef DZT Fabryki Samochodów w Lublinie. Producent wojskowych honkerów jest w trudnej sytuacji finansowej. Od dwóch lat armia nie zamówiła u niego ani jednego pojazdu.

Tymiński wysłał zaproszenia do ponad 50 parlamentarzystów do udziału w konferencji, na której zaprezentowano aktualny stan fabryki oraz kompleksu przemysłowego przy Mełgiewskiej.

– Sytuacja finansowa naszej firmy nie jest dobra. Od czterech lat walczymy o każde zamówienie, a faktycznie o przetrwanie ostatniego polskiego samochodu. Stąd moje zaproszenie skierowane do parlamentarzystów, aby lobbowali na rzecz polskiego biznesu motoryzacyjnego – mówi Zbigniew Tymiński. – Bez rządowych zamówień i wsparcia polityków, honker nie przetrwa. Przypomnę tylko, że nasz samochód składa się w 98 proc. z polskich części. Ale armia od dwóch lat nie zamówiła u nas żadnego pojazdu – dodaje prezes.

Parlamentarzyści i fachowcy z branży zapoznali się z potencjałem kompleksu motoryzacyjnego przy Mełgiewskiej. – Lublin ma duży potencjał. Jeżeli jednak nie nastąpi zmiana polityki MON, to czeka nas likwidacja. 170 pracowników straci pracę – dodał Tymiński.

Z ponad 50 zaproszonych parlamentarzystów, do fabryki przybyło tylko czworo, w tym Marek Polak (PiS) z Andrychowa (fabryka w Andrychowie dostarcza silniki do honkerów). Z lubelskich posłów z zaproszenia skorzystali: Gabriela Masłowska i Beata Mazurek (obie panie z PiS) oraz Jan Łopata (PSL).

– Gdybym nie widział szansy ratunku, to nie byłoby mnie tutaj – podsumował krótko poseł Jan Łopata.
Tymczasem Tymiński jasno wyłożył swoje oczekiwania. – Byłoby dobrze, gdyby przez 2 lata MON zamówił po 200 honkerów rocznie. W tym czasie przygotujemy nowy samochód dla armii. W przeciwnym razie Wojsko Polskie będzie musiało w najbliższym czasie wymienić 2,5 tys. honkerów na samochody angielskie lub niemieckie. A to są olbrzymie koszty – zakończył prezes.
Czytaj więcej o:
Gość
Adam
dorota
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 grudnia 2015 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Honker spala na 100 km od 10,5 L do 13 L. To dobry wynik jak na pojazd o takiej masie i napędzie na 4 koła. Brak kompetentnych żołnierzy, posiadających minimum wiedzy technicznej. Stąd usterki. Żołnierze nie szanują Honkera, wychodząc z założenia że to złom, w trakcie eksploatacji traktują to auto po macoszemu. Dla prostych chłopów proste auto. Wojskowy samochód ma być prosty w budowie i tani w eksploatacji. Na wojnę przewidziane są straty, w ludziach i sprzęcie. Taniej i szybciej można wyprodukować prostego Honkera niż Mercedesa, a Mercedes nie jest kulo odporny i niezniszczalny.
Rozwiń
Adam
Adam (27 lutego 2015 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak możecie gadać takie bzdury i na patriotyzm nabierać. Jestem szeregowym w armii i musze niestety tym syfem jeździć. Ja nie wiem jak to robią, chyba r ecznie to skladają w tym samochodzie nic nie pasuje (jak nie trzaśniesz to się nie zamknie) wszystko drży psuje się a jazda na dalsze trasy to masakra. W straży granicznej mają stare mercedesy ale to cacka az się chce nimi jeździć, a nowymi honkerami z fabryki to porażka. Jesli macie takie badziewia produkować i burzyć się ze armia nie chce to się walcie zróbcie naprawde dobry pojazd i bedzie ok. Widać my nie potrafimy i dlatego nigdy nie bedziemy miec rodzimej motoryzacji.

Rozwiń
dorota
dorota (15 marca 2014 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy posłowie wysyłają swoje dzieci na zmywak do Anglii czy Włoch? Banda nieodpowiedzialnych sabotażystów, która zniszczyła polski przemysł.

Dlatego właśnie TUSK musi odejść,i to jak najszybciej. Można na pewno coś jeszcze uratować !!!

Rozwiń
tomasz
tomasz (15 marca 2014 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Arek Tarnobrzeg

przeciez Lublin ma tradycje - honker jest produkowany w dawnych halach FSC , gdzie powstawal Zuk.....

Nie pitolcie o zadnych niewidzialnych prawach rynku - tego juz nie ma - tylko bezmozgi w to jeszcze wierza i frajerzy.

Musimy popierac wszystko co MADE IN POLAND !!!

Jak sie komu nie podoba to wypieprzac z tego kraju i szorowac kible na zachodzie !
Rozwiń
marcin
marcin (10 grudnia 2013 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i tu kolega ma racje nasze samochody nadają się jedynie na złom po przyjechaniu do jednostki z fabryki większość samochodów wraca z usterkami wycieki oleju nie chciały odpalać a przy temperaturze -10 trzeba je zaciągać bo nie ma opcji aby je odpalić tootalny syf nie chciał bym go za darmo bo to tylko kłopot spalanie takiego samochodu to 15 litrów a koszt takiego "samochodu" to 140tys masakra ratować polski przemysł mam go głeboko w d.... bo nie ma czego ratować !!!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!