czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Fabryka puszek na Felinie: Dłużnik przyjechał rozmawiać, ale pieniędzy nie oddał

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2009, 18:52

W piątek właściciel firmy Progress przyjechał na rozmowy z wierzycielami do Lublina. Stało się to po nagłośnieniu sprawy przez media. Wcześniej biznesmen ich unikał.

- Zdaję sobie sprawę, że chodzi o bardzo duże kwoty - mówi Paweł Winter. -Nie chcę zostawić nikogo na lodzie.

Mali przedsiębiorcy z Lublina brali udział w budowie fabryki Ball Packaking.

Inwestycja w strefie ekonomicznej na Felinie jest już niemal zakończona. Mimo to, dostawcy usług i materiałów budowlanych od ponad pół roku czekają na pieniądze. Swoje straty szacują na 2,2 mln zł. Wielu z nich stanęło na krawędzi bankructwa.

Generalnym wykonawcą fabryki jest Skanska. Koncern zlecił wykonanie prac firmie Brickbau. Ta zaś podpisała kontrakt z Progressem z Dąbrowy Górniczej. To od Progressu lubelscy podwykonawcy przyjmowali zlecenia. Latem ubiegłego roku pojawiły się pierwsze kłopoty z płatnościami. W tej chwili firma Pawła Wintera jest im winna ponad 2 mln zł.

- Nie płaciłem, bo sam nie dostałem pieniędzy od firmy Brickbau. Ta bowiem nie otrzymała ich od generalnego wykonawcy. Skanska wstrzymała wypłatę ok. 1,5 mln zł, do chwili usunięcia wszystkich usterek - tłumaczy Winter.

Przeczą temu dokumenty, przedstawione przez zleceniodawców Piotra Wintera. Wynika z nich, że od lata ubiegłego roku przelali na jego konto blisko 5,5 mln zł. W tym samym czasie Progress przestał płacić podwykonawcom.

- To są błędne kwoty - ucina Winter. - Nie jest też tak, że nikomu nie zapłaciłem. W odpowiednim czasie pokażę na to dokumenty.

Na interesach z Progressem straciło kilkunastu przedsiębiorców z Lublina. Obietnice biznesmena nie uspokoiły ich. - Podobne zapewnienia już słyszeliśmy. Dalej nie wiem, kiedy zobaczę swoje pieniądze - mówi Magdalena Łapińska, właścicielka jednej z poszkodowanych firm.

Podobnego zdanie jest reszta przedsiębiorców. Każdy z nich stracił od kilkunastu do ponad 200 tys. zł. Szef Progressu zapewnia, że znajdzie sposób na spłatę długów. - Oddam je z przyszłych zysków, ale pojawią się one najwcześniej za trzy miesiące - mówi Winter.

To wersja optymistyczna. Wariant pesymistyczny zakłada proces sądowy. Kilku wierzycieli zastanawia się nad złożeniem pozwu. W przyszłym tygodniu przedstawiciele wszystkich głównych wykonawców spotkają się z lubelskimi przedsiębiorcami, by szukać wyjścia z sytuacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zzzz
KK
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zzzz
zzzz (18 maja 2009 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spłaci długi z zysków ale za trzy miesiące - Łaskawca
Rozwiń
KK
KK (18 maja 2009 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WYGLĄDA TO NA NUMER ZE SŁUPEM,WSPÓŁCZUĆ TYM LUDZIOM ALE U NAS W TYM SYSTEMIE BEZPRAWIA CZARNO TO WIDZĘ
Rozwiń
Gość
Gość (18 maja 2009 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czarno to widzę...
Rozwiń
Bidok
Bidok (18 maja 2009 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro strefa ekonomiczna,to każdy chciał wyjść z tego nadzwyczaj ekonomicznie.Skanska przede wszystkim.To sukces tej strefy.
Rozwiń
DT
DT (17 maja 2009 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Klasyczna "wydmuszka" - Skanska ich załatwiła na cacy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!