środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Fałszywi policjanci wzięli 20 tys. zł od 60-latki. Przygotowali się wcześniej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lipca 2012, 18:26

Młoda kobieta pokazała jej przedmiot wyglądem przypominający odznakę policyjną. (Archiwum)
Młoda kobieta pokazała jej przedmiot wyglądem przypominający odznakę policyjną. (Archiwum)

Rzekomi policjanci zanim oszukali 60-letnią kobietę, zdobyli dokładne dane dotyczące jej rodziny. To tak uwiarygodniło ich historię, że mieszkanka Lublina oddała im 20 tys. zł.

Kobieta padła ofiarą przestępców w ostatni czwartek, Dziennik pisał o sprawie w sobotę. Do lublinianki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Mówił, że syn 60-latki spowodował wypadek. Zaproponował pomoc w złagodzeniu kary – za pieniądze. Kobieta wypłaciła z banku 20 tys. zł oszczędności i oddała "policjantce”, która przyszła przed jej blok. Młoda kobieta pokazała jej przedmiot wyglądem przypominający odznakę policyjną. Dopiero potem 60-latka skontaktowała się synem i zrozumiała, że została oszukana.

Zadzwonił do nas syn kobiety z informacją, że wiosną jego mama miała serię głuchych telefonów. Ktoś też zakleił jej wizjer w drzwiach. Czy to oszuści robili pierwsze podchody? – Wtedy, po zgłoszeniu tych faktów, z komisariatu przy ul. Walecznych przyszedł policjant. Stwierdził, że trupa w mieszkaniu nie ma, więc nic nie może w tej kwestii zrobić – mówi rozgoryczony. – Potem dowiedzieliśmy się, że ktoś wypytywał o nas sąsiadów. Prokuratura nie zleciła nawet sprawdzenia bilingów rozmów telefonicznych…

Policja odmówiła wtedy wszczęcia dochodzenia. Uznała, że nie doszło do naruszenia "miru domowego”.

Oszuści nie wybrali 60-latki przypadkowo. – Mężczyzna, który dzwonił, znał wiele danych dotyczących naszej rodziny – mówi syn kobiety. – To daty urodzin, adresy, imiona małżonków, miejsca pracy. Dlatego wydał się mamie wiarygodny. To może wskazywać, że współpracował z kimś z naszego otoczenia.

Oszukana poszła znowu na komisariat przy ul. Walecznych, żeby podać dane osoby, którą podejrzewa o udział w oszustwie. – Mama usłyszała od policjanta, że to nic nie da a tylko doprowadzi do skłócenia rodziny z tą osobą. Bo trzeba będzie ją wezwać i powiedzieć, o co chodzi – dodaje syn kobiety.

Śledztwo w sprawie oszustwa przejęła już Komenda Miejska Policji w Lublinie. – W komisariacie przy ul. Walecznych zostało tylko przyjęte zawiadomienie o przestępstwie. Wszystkie okoliczności podane przez te panią będą wyjaśniane w komendzie miejskiej – zapewnia Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kapsel
Adam
max
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kapsel
Kapsel (24 lipca 2012 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Oryginał' timestamp='1343107773' post='655472']
"A gdy już się zmierzchać miało, to się wtedy okazało
Że to nie są milicjanci, że to byli przebierańcy
Czas już jest na finał, pointa się zaczyna:
Coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał"

Andrzej Rosiewicz [url="http://www.youtube.com/watch?v=dSknwg1FXeM"]"Chłopcy radarowcy"[/url]
[/quote] Dobre:))
Rozwiń
Adam
Adam (24 lipca 2012 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Zaproponował pomoc w złagodzeniu kary - za pieniądze". Czyli, mówiąc prościej, zaproponował, że załatwi sprawę za łapówkę i pani się na to zgodziła! Ot i cała filozofia tego zdarzenia. Czyli, ze uznała za rzecz naturalną, że w III RP można - jak w jakimś kraju tzw. Trzeciego Świata - załatwić coś nielegalnie za pieniądze i jest sprawą oczywistą, ze milicja (o przepraszam - teraz już policja) też bierze w łapę! W sumie - zero zaufania do organów państwa zwanego III RP i wiary w praworządność! W tej sytuacji pani powinna być oskarżona o próbę przekupstwa, a rzekomi policjanci - po ich złapaniu, co jest zresztą bardzo problematyczne - powinni odpowiadać nie tyle za wyłudzenie pieniędzy, co za podszywanie się za policję i niszczenie jej autorytetu. W sumie bardzo przygnębiający obraz rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć! Tylko z czego to się bierze? Ryba psuje się od głowy - więcej nie napiszę, bo nie chcę mieć ABW czy innej "służby" na karku, jak tego doświadczył autor Antykomora!
Rozwiń
max
max (24 lipca 2012 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ku przestrodze!!!
http://www.granna.pl/aktualnosci#pwid=ba7461d4e7aa4defbde5ae8865c421df
Rozwiń
kta
kta (24 lipca 2012 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
policjanci i tak są fałszywi
Rozwiń
Oryginał
Oryginał (24 lipca 2012 o 07:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"A gdy już się zmierzchać miało, to się wtedy okazało
Że to nie są milicjanci, że to byli przebierańcy
Czas już jest na finał, pointa się zaczyna:
Coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał"

Andrzej Rosiewicz [url="http://www.youtube.com/watch?v=dSknwg1FXeM"]"Chłopcy radarowcy"[/url]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!