poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Na wprowadzonych po raz pierwszy w tym roku testach na aplikację adwokacką poległo kilku synów znanych mecenasów.
W drugim etapie decydował już tylko egzamin ustny. Siedem osób uznało to za niesprawiedliwe i odwołało się do Naczelnej Rady Adwokackiej.
- Już od dawna niektórzy z nas chcieli wprowadzenia egzaminu pisemnego, żeby ukrócić przepychanie swoich - mówi lubelski adwokat proszący o anonimowość. - Uważam,
że w tym roku pomimo tych kontrowersji przeprowadzono bardzo rzetelny egzamin.
Do tej pory w Lublinie aplikantem adwokackim zostawało się po zdaniu egzaminu ustnego. Na aplikację dostawali się często synowie i córki mecenasów, egzaminowani przez kolegów
i koleżanki rodziców. Zawód uważany był za bardzo zamknięty dla ludzi spoza środowiska.
W tym roku na aplikantów adwokackich czekało 10 miejsc. Zgłosiło ponad 60 osób. Najpierw był test z blisko 130 pytaniami. Egzamin przeszło 20 osób. Przepadło czterech kandydatów
z rodzin adwokatów m.in. syn jednego z członków poprzedniej rady adwokackiej. Potem decydował wynik ustnego egzaminu. Aplikantami zostało 10 osób. Z naszych informacji wynika, że poza listą zostało m.in. kilka osób z rodzin sędziowskich. Siedmiu kandydatów odwołało się do Naczelnej Rady Adwokackiej uważając, że niesprawiedliwie policzono punkty. Ich zdaniem powinny się liczyć wyniki z egzaminu ustnego i pisemnego.
- Testy potraktowaliśmy jako dopuszczenie do egzaminu ustnego, który decydował ostatecznie o przyjęciu na aplikację - mówi Stanisław Estreich, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie. - Ktoś może mieć wiedzę encyklopedyczną i dobrze poradzić sobie
z testami a nie mieć predyspozycji do zawodu adwokata.
Według mecenasa Estreicha wszyscy kandydaci mieli równe szanse. - Jedynym kryterium była wiedza i umiejętność jej wykorzystania.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Naczelna Rada Adwokacka uwzględniła odwołania osób, które nie dostały się na aplikacje. Lubelska adwokatura ma jeszcze raz rozpatrzyć ich sprawy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!