poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Fiasko prywatyzacji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 września 2001, 21:33

Zbigniew Jakubas chce wycofać się z trwającej prywatyzacji spółki Lubelski Węgiel Bogdanka. Zapowiada, że jeśli zostanie ogłoszony kolejny przetarg, stanie ponownie do walki o kopalnię.

Jakie będą losy Bogdanki zadecyduje w ciągu kilku dni Ministerstwo Skarbu Państwa.
Zbigniew Jakubas, najpoważniejszy z udziałowców Management Bogdanka, rezygnuje z udziału w prywatyzacji Kopalni Węgla Kamiennego "Bogdanka”. Powodem jest konflikt w firmie MB, która parafowała już umowę prywatyzacyjną z MSP. - Nawzajem nie spełniliśmy swoich oczekiwań - twierdzi Marek Chagowski, prezes Management Bogdanka.
Zgodnie z umową prywatyzacyjną, za 49,8 proc. akcji Bogdanki inwestorzy mieli zapłacić ok. 125 mln zł. Wstępnie mówiło się, że 70-75 proc. udziałów przypadnie Z. Jakubasowi, reszta pozostałym akcjonariuszom. Kapitał spółki miał być podwyższony do 40 mln zł, z czego 28 mln zł wniósłby Z. Jakubas, zaś 12 mln pracownicy kopalni. Pozostałe 85 mln zł miały pochodzić z kredytów bankowych.

Do podpisania umowy między udziałowcami i podniesienia kapitału spółki jednak nie doszło. - Umowa przygotowana przez zarząd zakładała m.in. kontrolę mniejszościowych udziałowców, czyli menedżerów kopalni nad Radą Nadzorczą Management Bogdanka i kopalni. Większościowy inwestor nie miałby nic do powiedzenia w sprawie funkcjonowania spółki - argumentuje Zbigniew Jakubas.
- Nam zależy na bezpieczeństwie kopalni, a tego pan Jakubas nie gwarantuje. Obawiamy się, że sprzeda swoje udziały - twierdzi M. Chagowski.
- Dla mnie to długoterminowa inwestycje. Nie ma mowy o sprzedaży akcji, zresztą umowa między MB i MSP zakazuje obrotu akcjami Bogdanki przez najbliższe pięć lat - mówi Z. Jakubas.
Sprawa prywatyzacji utknęła. Zarząd MB szuka nowych partnerów. Wśród potencjalnych inwestorów wymieniane są elektrownie "Kozienice” i "Połaniec”. Stanowiska w całej sprawie nie zajęło jeszcze ministerstwo. Decyzja ma zapaść na początku przyszłego tygodnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!