sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Fijałka zwolniony z MPWiK. Ratusz: To nielegalne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 marca 2011, 14:38
Autor: Pit

Tadeusz Fijałka  w MPWiK nadzorował warty 10 mln euro projekt unijny związany z oczyszczalnią na Haj
Tadeusz Fijałka w MPWiK nadzorował warty 10 mln euro projekt unijny związany z oczyszczalnią na Haj

Były prezes MPWiK Tadeusz Fijałka w poniedziałek stracił pracę. Powód: kierownictwo przedsiębiorstwa straciło do niego zaufanie. Według Ratusza ta decyzja jest niezgodna z prawem.

- Wróciłem w poniedziałek do pracy po sześciu miesiącach zwolnienia lekarskiego w trakcie, którego przeszedłem operację – opowiada Tadeusz Fijałka, były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

– Na wstępie zostałem poproszony przez obecnego prezesa Marka Wagnera na rozmowę. Tam zostało mi wręczone wypowiedzenie. Wynika z niego, że kierownictwo utraciło do mnie zaufanie – dodaje.

Sprawą zainteresowali się miejscy radni, którzy stwierdzili, że prezes MPWiK zwalniając Fijałkę złamał prawo. Na biurko prezydenta już trafiła interpelacja w tej sprawie. – Sposób, w jaki u schyłku życia zawodowego potraktowany został człowiek stanowiący żywą historię MPWiK-u, uważamy za niedopuszczalny i wysoce naganny – ocenia radny Marcin Nowak (PiS).

Ratusz podziela zdanie radnych. – W opinii prezydenta Krzysztofa Żuka, prezes MPWiK złamał prawo, ponieważ pan Tadeusz Fijałka jest w okresie ochronnym tuż przed emeryturą – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta Lublina.

- Prezydent oczekuje uregulowania prawnego tej sytuacji. Należy to rozwiązać zgodnie z przepisami, czyli zarząd MPWiK może zawrzeć porozumienie z panem Fijałką, albo przywrócić go do pracy. To jedne z możliwości wskazanych przez prezydenta Żuka – dodaje.

Prezes MPWiK Marek Wagner nie raczył odpowiedzieć na nasze pytania. W komunikacie przesłanym do mediów stwierdził, że "Pan Tadeusz Fijałka nie jest osobą publiczną i rozwiązanie stosunku pracy między pracownikiem i pracodawcą jest chronione ustawą o ochronie danych osobowych”. Jednocześnie dodał, że Tadeuszowi Fijałce przysługuje odwołanie do sądu pracy i przestał odbierać telefon. – Na razie nie myślę o tym, jestem w szoku po tej decyzji – komentuje Fijałka.

Jesienią NIK wykazał MPWiK duże nieprawidłowości w zarządzaniu firmą w okresie, kiedy Tadeusz Fijałka był prezesem. Chodziło min. o to, że w latach 2005-2009 zarząd MPWiK zawierał umowy, na kwotę 60 mln zł bez wiedzy rady nadzorczej i zgromadzenia wspólników. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rzekomej niegospodarności.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
eeeee
erni
Alicja
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

eeeee
eeeee (3 kwietnia 2011 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Marka znam wiele lat .Lansował swoją osobę nie firmę którą kierował i efekty widać gołym okiem.Kolesie i wyniosłość gościa z Pionek to domena Marusia .....nawet swojego promotora w Wagach utopił .......prawda panie TATARA??????????
Rozwiń
erni
erni (3 kwietnia 2011 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='oprawca51' timestamp='1301507313' post='456788']
Pan Marek Wagner zlikwidował skutecznie Lubelską Fabrykę Wag. Teraz rzucono Go "na odcinek" wodociągów. Zobaczymy co z tego wyniknie. Tadzia Fijałkę znam baaaardzo długo. MPWiKiem kierował długo, a pracował w nim jeszcze dłużej. Co mógł to zrobił, a zrobił dużo. Co mógł to spieprzył, a może mu pozwolili?. Zrobił z MPWiK "przechowalnię" ale i zatrudniał fachowców. W pewnym czasie "lekko" oderwał się od rzeczywistości ale inni odrywają się bardziej. Więcej jednak "plusów dodatnich". w czasie Jego zarządzania "Firmą". Powinni Mu dać medal za zasługi dla MPWiK i powiedzieć: Tadziu idź na emeryturę albo rób coś innego, pozostań dla miasta jako zasłużony i przejdziesz do historii MPWiK. Tak czy owak już do niej przeszedł. Czy Pan Marek Wagner przejdzie? A jeżeli tak to jako kto? Może wjedzie do niej służbowym czarnym Fordem Mondeo? Panie prezesie Wagner niech Pan nie przenosi firmy z Piłsudskiego na Zemborzycką i nie sprzedaje działki na Piłsudskiego. Ja wiem, że jest warte duuużo pieniędzy i można na tym zarobić ... Tu się zaczęła historia wodociągów w Lublinie. A Pan gdzie się zaczął? I gdzie Pan skończy. Wielbiciel wody.
[/quote]
Rozwiń
Alicja
Alicja (31 marca 2011 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem zbulwersowana postępowaniem p. Prezesa Wagnera.
Dlaczego władze miasta na to pozwalają?
Czy wszystko co było dobre, szanowane i służyło dobrze mieszkańcom Lublina,
trzeba tak perfidnie niszczyć?
Życzę tym co niszczą, żeby dożyli tych czasów i byli z tego rozliczeni.
Rozwiń
piko
piko (31 marca 2011 o 00:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sądzę ciebie według siebie. Nie wszyscy kradną stary! A juz napewno nie Fijałka co bezczelnie sugerujesz.
Rozwiń
uszczelka
uszczelka (31 marca 2011 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Fijałka i tak bedzie symbolem rozwoju MPWiK a Pan Wagner symbolem zniszczenia , jak w Wagach. Dlatego nie moze tego wytrzymać i mści sie na Fijałce zamiast skorzystać z jego wiedzy i doswiadczenia. Cienias!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!