wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Finał sprawy ucieczki więźnia. Sąd uznał, że policjant popełnił przestępstwo

Autor: (ER)

Tym razem wyrok dla Dariusza S., dowódcy konwoju, któremu uciekł więzień jest znacznie mniej korzystny niż za pierwszym razem. Sąd uznał, że policjant popełnił przestępstwo, ale warunkowo umorzył postępowanie.

Dariusz S. dowodził konwojem, który w marcu wiózł więźniarką do aresztu siedmiu mężczyzn. W centrum Lublina zwolnił do domu trzech swoich podwładnych. Cezary G. skorzystał z okazji. Długopisem wypchnął zabezpieczenia okratowanego włazu w suficie. Wyskoczył na dach, a z niego ześlizgnął się na ulicę. Wpadł następnego dnia w Rykach.

Prokuratura oskarżyła dowódcę konwoju o niedopełnienie obowiązków. Nie zapoznał się on z teczką Cezarego G., z której wynikało, że mężczyzna już dwa razy uciekał a przede wszystkim zwolnił do domu trzech policjantów. Z aresztantami – oprócz niego – został w więźniarce tylko kierowca.

Latem Sąd Rejonowy w Lublinie uznał, że policjant nie popełnił przestępstwa, bo jego zachowanie było nieumyślne. Prokuratura odwołała się od orzeczenia, a Sąd Okręgowy w Lublinie je uchylił.

Ponowny proces zakończył się mniej korzystnie dla policjanta. Tym razem sąd doszedł do wniosku, że Dariusz S. popełnił przestępstwo, ale o nieznacznej szkodliwości społecznej. I warunkowo umorzył postępowanie. Takie orzeczenie pozwala Dariuszowi S. pozostać w policji. Może jedynie zostać ukarany dyscyplinarnie.

– To postępowanie jeszcze nie zostało zakończone – mówi Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Czytaj więcej o:
minozaur
Gość
darek,nj,usa
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

minozaur
minozaur (29 października 2009 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto ma miękkie serce musi mieć twarą d***. Chciał chłop dobrze zrobić kolegom i po drodze zostawić ich w domu, to mu taki kryminał wyciął numer że ledwo się pozbierał. Mogło być gorzej gdyby ten kryminał wpadł pod samochód na ulicy.
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2009 o 06:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale jakie przestępstwo popełnił? co ten sąd plecie? zwolnił ludzi do domu to uważał że miał takie prawo? a po co bandyta uciekał? mógł równie dobrze uciec gdyby byli i tamci funkcjonariusze. zostawcie człowieka w spokoju, niech pracuje. a dla siebie ma nauczkę. koniec litosci dla przestępców. kajdanki powinny być ręce -nogi takie żeby bandyta mógł dać małego kroczka DLA KAŻEDEGO.
Rozwiń
darek,nj,usa
darek,nj,usa (29 października 2009 o 03:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prosze bardzo jak widac w naszym pieknym slodkim,zakompleksionym,lapowkarskim i korupcujnym kraju poraz kolejny widac ze ( na wladze nic nie poradze ) jak wydali wyrok na pieska to taki zeby nie usuneli go z policji,a zwykly cywil juz by dawno siedzial.To skandal jedna wielka mafia,banda zlodzieji i nie przestrzegajacych prawa prostakow co za pare zlotych by zrobili wszystko co nie zgodne z prawem,do szamba w tym sadami,sedziami nie ma wsrod nich bezstronnych osob.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!