niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Fiskus wezwany na Jasną Górę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 września 2007, 14:05

10 autokarów z pracownikami lubelskiej skarbówki pojechało za publiczne pieniądze na pielgrzymkę do Częstochowy. Bo tak chcieli dwaj wiceministrowie.

- Nigdy wcześniej ministerstwo nie wzywało nas do modlitwy. Nie wiedzieliśmy, jak się zachować. W dobrym tonie było pojechać - mówi jeden z pracowników Izby Skarbowej w Lublinie.
"Zaproszenie” wysłało dwóch wiceministrów finansów: Paweł Banaś, generalny inspektor kontroli skarbowej i Marian Banaś, szef służby celnej. "Przybywamy do Ołtarza Ojczyzny (...) z naszymi troskami, z naszym niedostatkiem, chociaż wiemy i widzimy gołym okiem, że jest już lepiej. (...) Do zobaczenia na Jasnej Górze, przy Matce Boskiej Częstochowskiej. Szczęść Boże!” - piszą m.in. ministrowie. Na kilku stronach nawołują do wspólnej modlitwy skarbowców i celników, nazywając ich ludźmi sumienia i życząc im "rozpoznania dobra od zła w dobie niebywałego jeszcze zakłamania”. Przy okazji ministrowie chwalą swój resort i cały rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Pismo dotarło we wrześniu do wszystkich urzędów skarbowych na Lubelszczyźnie, a także do Izby Skarbowej w Lublinie i Izby Celnej w Białej Podlaskiej. Ministrowie prosili, żeby zapoznać z jego treścią pracowników urzędów i... ich rodziny.
- Pojechał, kto chciał. To sprawa sumienia. Ja pojechałem - mówi Piotr Migielski, dyrektor Izby Skarbowej w Lublinie. - Mieliśmy godną reprezentację.
- Pismo wywiesiliśmy na tablicy - przyznaje Leszek Bielecki, naczelnik III US w Lublinie. - Na pielgrzymkę zgłosiło się ok. 50 osób.
Naczelnik Bielecki też wziął w niej udział. - Trafiła się okazja, to pojechałem. Tym bardziej, że była zachęta z ministerstwa.
Na pielgrzymkę z naszego regionu wybrało się ok. 400 osób. Pojechali 10 autokarami. Za ich wynajęcie zapłaciły urzędy skarbowe z funduszu socjalnego. Ustaliśmy, że koszt wynajmu jednego autokaru wynosi ok. 2 tys. zł. - To nie był aż tak wielki wydatek - ocenia Marta Szpakowska z IS.
Jeszcze w czwartek poprosiliśmy resort finansów o wyjaśnienie, czy listy agitujące do udziału w pielgrzymce to powszechny zwyczaj w ministerstwie. Nie doczekaliśmy się odpowiedzi.
Pielgrzymka była tylko początkiem święta skarbowców. Dziś w ich intencji pomodli się w lubelskiej Archikatedrze arcybiskup Józef Życiński. Ale modlitwa to nie wszystko. - Nasi pracownicy dostali nagrody od 200 do 700 zł. Za dobrą pracę - mówi dyrektor Migielski.

Przeczytaj pismo wzywające pracowników skarbówki na pielgrzymkę na Jasną Górę

DLA DZIENNIKA

Piotr Szaran, Transparency International Polska:

Państwowy urząd to nie prywatny folwark. Prawo kościelne nie może się przekładać na prawo państwowe. Żyjemy w państwie świeckim i podobne sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca. To ewidentne nadużycie. Państwo nie może mieszać się w prywatną sferę wyznań, poglądów, uczuć, sumienia. Jestem zniesmaczony całą tą bezprecedensową sytuacją.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Xymen
(Anonimowy)
eks student
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Xymen
Xymen (24 września 2007 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wywodzą się w wiekszości z rodzin które z takim samym zapałem i wiara w słuszną sprawę walczyli z kościołem, kułakami i imperjalizmem. Ich ojcowie zajmowali stanowiska dyrektorskie przez wiele lat, bowiem mieli świetne referencje od PZPR której służyli ofiarnie. Ich mamusie rwnież należały do partii. Przynaleznośc do PZPR oczywiście dawała im satysfakcję ideologiczne spełnienie ale i skromne profity w postaci gratyfikacji i innych dowodów uznania typu: talony na auta, pociągi przyjaźni, przydziały mieszkan itd. Srodowisko lubelskie nie jest az tak duże aby nie można bylo tego z łatwością prześledzic, zwłaszcza, że rodzice ludzi którzy tak nagle awansowali na kierownicze stanowiska pracowali lub nadal pracują w skarbowowści. Co za ironia losu - rodzice komuchy - dzieci cudownie nawrócone. W rezultacie zarzuacając przeciwnikom PiS że sa komuszkami mówia o swoich rodzicach a troche i o sobie bo to retoryka ich tatusiów. Tyle że oni wyzywali wyznawców kościoła.Łączy ich jedno - absolutny brak godności.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (23 września 2007 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JESZCZE TU K...A WRÓCIMY... Z OLEM!!!
Rozwiń
eks student
eks student (23 września 2007 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty student młody jestes to się jeszcze na wyłudzaniu srodków publicznych nie znasz ale widzę że zadatki masz
Rozwiń
aldik
aldik (23 września 2007 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jednak nie zdarzało się aby Minister Finansów agitował pracowników skarbowości do udziału w masowym grzybobraniu za publiczne pieniadze
Rozwiń
fokacz
fokacz (23 września 2007 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nagrody poszły na dary i obiad dla związkowców. Fundusz zwiazkowy już nie wytrzymuje wydatków na cele religijne więc teraz sięgaja do socjalnego. Tam mogą wiele ukryć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!