wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Fotoradar Straży Miejskiej nadal leży w pudełku. Co dalej ze sprzętem?

Dodano: 4 listopada 2015, 12:35
Autor: Dominik Smaga

Wciąż nie ma decyzji w sprawie przyszłości fotoradaru używanego do niedawna przez miejskich strażników. Nie wiadomo komu i na jakich zasadach mogłoby być przekazane to urządzenie i czy znajdzie się chętny na używany sprzęt

Brakuje przepisów określających zasady przekazywania fotoradarów należących do straży miejskich i gminnych innym instytucjom – wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Przyznaje jednak, że komenda nie występowała do żadnej instytucji z pytaniem o chęć przejęcia aparatu. – Nie pytaliśmy, bo czekamy na odpowiednie przepisy.

Chodzi między innymi o to, komu fotoradary miałyby być przekazywane i czy np. ich użytkownikiem miałaby się stać z mocy prawa Inspekcja Transportu Drogowego. Nie wiadomo też, kto do kogo powinien się w tej sprawie zwrócić i czy straże powinny oddawać fotoradary za darmo. Lubelski aparat kosztował 121 tysięcy zł. Pieniądze pochodziły z budżetu miasta. Inna sprawa, że wydatek ten zwrócił się już ponad 20-krotnie w postaci wpływów z mandatów za przekroczenie prędkości.

Jest jeszcze jedna wątpliwość w sprawie przejmowania używanych fotoradarów: czy jakakolwiek instytucja będzie zainteresowana urządzeniem w tym wieku. Fotoradar używany do niedawna przez strażników z Lublina został kupiony w 2011 r. Na rynku są już nowsze aparaty.

Funkcjonariusze Straży Miejskiej już na początku września schowali aparat do pudła i zabrali się za obróbkę zdjęć, które zostały zrobione przez urządzenie. Wszystko po to, żeby uporać się z wystawianiem mandatów do czasu wejścia w życie przepisu zabraniającego strażom karania kierowców na podstawie zdjęć z fotoradarów.

– Mamy czas do końca roku – dodaje Gogola. Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia. Gdy fotoradar był odkładany na półkę, strażnikom pozostało do obrobienia około 300 zdjęć. – Teraz zostało nam jeszcze 148.

Rezygnacja z używania fotoradaru nie będzie oznaczać zwolnień w Straży Miejskiej. Ośmiu funkcjonariuszy, których zadaniem była obsługa urządzenia, obróbka zdjęć i prowadzenie postępowań będzie mieć inne zajęcia.

W swojej czteroletniej karierze aparat kupiony przez lubelską komendę zarejestrował blisko 30 tys. wykroczeń polegających na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości jazdy.

Czytaj więcej o: Lublin straż miejska
olo
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (4 listopada 2015 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idzie zima w sam raz na karmik dla ptakow
Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2015 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie zajęcie ma strażnik miejski SIELEWICZ MAGDALENA????
Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2015 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję : WYSTawcie go na A L L E G R O z ceną minimalna 1 złotych - może da się sprzedać.
Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2015 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Guest (4 listopada 2015 o godzinie 15:10) Może teraz straż pożarna niech robi foty ? Jest to jakieś rozwiązanie będą zbierać na nowe wozy strażackie skoro państwo nie może zapewnić odpowiedniego sprzętu.
Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2015 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może teraz straż pożarna niech robi foty ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!