sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Frankowicze: Mamy żal do prezydenta, bo nie dotrzymał obietnicy

Dodano: 7 sierpnia 2016, 09:54

Rozmowa z Katarzyną Matuszewską ze stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu

• W Kancelarii Prezydenta ogłoszono propozycję dotyczącą walutowych kredytów mieszkaniowych. Wyborcze obietnice nie zostały na razie zrealizowane.

Katarzyna Matuszewska: Używa pani sformułowania „na razie”. W tym wypadku nie ma jednak żadnego „na razie”. Albo się obietnic dotrzymuje, albo nie. Albo się uwalnia ludzi od pseudokredytów – o czym się zapewniało w trakcie kampanii wyborczej, albo nie. Powiedzmy wprost: prezydent Andrzej Duda nie dotrzymał swojej obietnicy wyborczej. Sprawa spreadów jest oczywistym złodziejstwem – na co mamy szereg wyroków sądowych – i nie trzeba jej rozwiązywać specjalną ustawą. 1,5 mln Polaków, kredytobiorców i ich rodzin, nie czekało na to, żeby pan prezydent rozwiązywał sprawę spreadów, tylko na to, żeby nazwał sprawy po imieniu, tak jak mówił o tym w kampanii wyborczej. Zaciągaliśmy kredyty złotówkowe powiązane z kursem innej waluty. Banksterzy nie dawali ludziom franków, tylko złotówki. I tak chcemy być właśnie traktowani, jako „złotówkowicze”, a nie „frankowicze”. Prezydent nie dotrzymał jednak tej obietnicy wyborczej, mimo że inne obietnice – 500 plus czy mieszkanie plus – zostały spełnione. To bardzo dziwne. To zmiana o 180 stopni. 

• Wiecie, dlaczego tak się stało? 

– Możemy dywagować, że rząd dusz wygrało dużo lepiej zorganizowane i lepiej opłacane lobby bankowe. Przekonali oni prezydenta, że poparcie naszych racji będzie bardzo niebezpieczne dla Polski. Prezydent dał się zaszantażować, żeby banksterom nie stała się krzywda. To przykre, że uznał jednocześnie, że może wyrządzać krzywdę zwykłym ludziom.

• PiS zapewnia, że ma jeszcze czas na zmianę, bo to dopiero pierwszy rok ich rządów. Do końca kadencji zostało wiele czasu.

– W Polsce w ubiegłym roku z powodów ekonomicznych samobójstwo popełniło 8 tys. osób. Co druga z nich była ofiarą banku lub parabanku. Dlatego nie można czekać z rozwiązaniem tej sprawy.

• Macie Państwo ogromny żal do prezydenta Dudy za niedotrzymanie obietnic wyborczych. Wierzyliście mu wtedy?

– Oczywiście. Jestem socjalistką i feministką, a głosowałam na Andrzeja Dudę. Przeszło mi to przez długopis z wielkim trudem, ale głosowałam, bo uwierzyłam. Uwierzyłam PiS nie tylko
ze względu na obietnice socjalne, które stanowią dla mnie ogromną wartość, ale przede wszystkim dlatego, że postanowił uwolnić ludzi z rąk chciwych kapitalistów. A teraz czuję się jak ostatnia łosica. Może to pani zacytować. 

• Czy możecie coś jeszcze zrobić w tej sprawie?

– Przegraliśmy bitwę, ale wojnę wygramy! Cały czas działamy. Mamy zamiar zorganizować akcję „Zero haraczu”. Coraz więcej ludzi nie płaci rat kredytowych. Jedni już nie mogą im podołać finansowo, drudzy mają zamiar przestać to robić, bo są zwyczajnie wściekli na polityków za kłamstwa i niedotrzymywanie obietnic. Takich osób będzie coraz więcej. W ramach akcji „Zero haraczu” będziemy namawiać, by od października przestać płacić raty. Chcemy uderzyć w ten sposób banki po kieszeni.

• Nie boicie się, że to obróci się przeciwko wam? W konsekwencji banki mogą wypowiedzieć umowy. 

– Mamy ekspertów specjalizujących się w strategiach poszczególnych banków. Nie jest tajemnicą, jak poszczególne instytucje finansowe reagują, gdy klient przestaje płacić. Chcemy przygotować więc dla kredytobiorców konkretne informacje mówiące o tym, jak mają się zachowywać w odpowiedzi na konkretne działania banków. Co robić, by bezpiecznie przez to przejść. To wymaga oczywiście dobrego przygotowania od strony prawnej, ale da się zrobić. Są możliwości prawne, by banki dostały po kieszeni. Coraz większej liczbie tzw. kredytobiorców grozi utrata dachu nad głową. Czas na radykalne środki, nie ma na co czekać.

Oprócz tego planujemy na 10 września ogólnopolską demonstrację w Warszawie. Wyrazimy wtedy prezydentowi Dudzie naszą miłość, wdzięczność i poparcie. Organy kontrolne są od tego, by nie pozwolić ludzi okradać. Prawo musi być przestrzegane, a w tym wypadku tak nie jest. Chcemy tylko praworządności.

Czytaj więcej o: pieniądze bank frank
krzys 77
gosc
Użytkownik niezarejestrowany
(55) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

krzys 77
krzys 77 (8 września 2016 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kończ bankowy trollu na bezrobociu
Rozwiń
gosc
gosc (8 sierpnia 2016 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolego jadlem pyszny makaronik w sosie czosnkowo - smietanowym , popilem pysznym winkiem a jesli mowisz o seksie przynajmniej raz na dzien , widocznie masz z tym problem skoro mowisz o bzykanku raz na tydzien.w kazdej bajce jest troche prawdy.
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2016 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Płacę kredyt we frankach. Nie popieram pomocy "frankowiczom". Każdy, kto ma kredyt walutowy musi liczyć się z wahaniami kursów walut. Poza tym jak do tej pory mój kredyt jest tańszy niż złotówkowy.
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2016 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja płacę we frankach i nie mam zamiaru dołączać do tego wydarzenia. Nadal moja rata jest niższa i kredyt w całości bardziej opłacalny niz w złotówkach, zaciągnięty w 2007 roku po kursie 2,71 zł
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2016 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kredyt wzięty we frankach w 2008r nadal jest tańszy od tego w złotówkach, może trzeba oddać tym co wzięli w złtówkach
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (55)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!