czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

W Kościele Powizytkowskim można już oglądać bezcenne malowidła ufundowane przez króla Kazimierza Jagiellończyka

Freski w Kościele Powizytkowskim to jedne z najcenniejszych malowideł gotyckich w Polsce. Odkrył je i właśnie skończył ich konserwację Michał Stołecki.
Wchodzimy na chór. Michał Stołecki prowadzi nas za organy i pokazuje na łuk gotyckiego sklepienia. Pod nim cegła i fresk. Widać drzewa, mury obronne, wieże i strzeliste dachy. Niezwykły portret miasta wymalowany przez średniowiecznego mistrza.

- Za czasów Jagiellonów kościół nakrywał belkowy strop, a ściany nawy głównej obiegał malowany fryz. Jego fragmenty widzimy dzisiaj na strychu kościelnym - mówi Michał Stołecki. - Ale tu, ze względu na bezpieczeństwo, na razie nie wolno wchodzić. Za to malowidła na chórze już można podziwiać.
Co przedstawiają freski? Są dwie interpretacje. Jedna mówi, że to triumfalny wjazd do Lublina rycerzy pod wodzą króla Kazimierza Jagiellończyka. Druga, że to pokłon Trzech Króli. - Jedno jest pewne. To, obok fresków w kaplicy zamkowej, najcenniejsze malowidła w Lublinie. Prawdziwy skarb - mówi Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego.

Kościół Powizytkowski ufundował król Władysław Jagiełło, kiedy zwyciężył pod Grunwaldem. Na stosowne miejsce upatrzył sobie Lublin, w którym często bywał w drodze na Litwę. Świątynię w latach 1412-1426 wznosili jeńcy krzyżaccy osadzeni na lubelskim zamku.
Nie wiemy kto ozdobił gotycką świątynię bezcennym freskami. - Najprawdopodobniej jakiś anonimowy artysta z kręgu warsztatu małopolskiego. Na zlecenie Kazimierza Jagiellończyka, syna Jagiełły - twierdzi Stołecki, który badał, konserwował i odkrył obecne freski w ramach pracy magisterskiej pisanej pod kierunkiem prof. Kosakowskiego na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Zdaniem niektórych fachowców, artysta musiał mieszkać w Lublinie. Zachwycony miastem, "przemycił” go do scen przedstawionych na freskach.

- Jestem przekonany, że któryś z królów ma twarz Kazimierza Jagiellończyka. Należałoby zbadać, czy nie znajdziecie na freskach postaci samego Jagiełły. Gdzieś pod sklepieniem musi być - mówi Zbigniew Święch, badacz dziejów Polski Jagiellonów.
Ale to jeszcze nie koniec sensacyjnego odkrycia. Stołecki zrobił następne odkrywki na chórze. Znalazł tam kolejne malowidła.
- Freski tak zaintrygowały krakowskich konserwatorów, że przygotowują projekt ich rewaloryzacji. Mamy poparcie naszego konserwatora. Chcemy w tym roku złożyć wniosek na fundusze unijne. Odkryć resztę fresków i udostępnić je zwiedzającym. W gotyckiej wieży powstanie muzeum sztuki - mówi ks. Franciszek Przytuła, rektor Kościoła Powizytkowskiego.
Znajdujące się na chórze gotyckie freski już można podziwiać - mówi Michał Stołecki, który je odkrył i dokładnie je zabezpieczył
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!