niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa już nie chce Mariny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2013, 18:20
Autor: Dominik Smaga

 (Wizualizacja / archiwum)
(Wizualizacja / archiwum)

Fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa chce oddać miastu teren na Marinie po tym, jak okazało się, że nie dostanie od Ratusza 8 mln zł na budowę ośrodka żeglarskiego.

Fundacja chce odstąpić od umowy 30-letniej dzierżawy nieruchomości, która zaczęła obowiązywać w listopadzie 2011 r. W dokumencie tym zobowiązała się oddać do użytku ośrodek żeglarski nie później, niż 1 listopada 2014 r. Niedawno jednak uznała, że sama nie udźwignie takich wydatków i wystąpiła do miasta o finansowe wsparcie. Prezydent skierował nawet do Rady Miasta projekt uchwały o przekazaniu Lubelskiemu Centrum Żeglarstwa kwoty 8 mln zł w ciągu dwóch lat. Ale pomysł wywołał falę krytyki, szybko okazało się, że radni go nie poprą i prezydent wycofał się z tego pomysłu.

– Podtrzymujemy swoje stanowisko, że fundacja może starać się pozyskać te pieniądze z innych źródeł – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Teoretycznie, fundacja nie ma dużo czasu, bo jeśli nie otworzy ośrodka do 1 listopada przyszłego roku, będzie musiała zapłacić 5 mln zł kary pomniejszonej o kwotę faktycznie wydaną na projekt. Ale Lubelskie Centrum Żeglarstwa nie zamierza czekać ponad rok i poprosiło Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, od którego dzierżawi ten grunt, o jak najszybsze rozwiązanie umowy.

– Była taka propozycja, prowadzimy z fundacją rozmowy w tej sprawie – potwierdza Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR. Rozmowy dotyczą m.in. wspomnianej kary umownej i tego, jak obie strony mają ułożyć dalszą współpracę, aby projekt nowoczesnej przystani żeglarskiej doczekał się realizacji. Dla MOSiR wcześniejsze przejęcie tego terenu oznacza jednak brak wpływu z czynszu dzierżawnego i dodatkowe wydatki na utrzymanie terenu, np. jego sprzątanie i koszenie.

Ratusz wycofując się z pomysłu dofinansowania budowy ośrodka oznajmił, że chce, by inwestycję przejął MOSiR. – Podtrzymujemy ten pomysł – mówi Krzyżanowska. – Chcemy, by w przyszłym roku MOSiR wystąpił o dotację z nowego rozdania funduszy unijnych.

Sama fundacja nie komentuje sprawy. – Nie mam nowych informacji dla prasy – ucina Katarzyna Plechawska, odpowiedzialna za kontakty z mediami dyrektor ds. rozwoju fundacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marta
Pani
Kuki
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marta
Marta (3 lipca 2013 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To bylo do przewidzenia.Trzeba Fundacje rozliczyc z dotychczasowych dzialan/pozornych/ i wydanych pieniedzy.

Oby tak samo nie bylo z ukrainskimi trolejbusami.

Rozwiń
Pani
Pani (3 lipca 2013 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie mogę już ani o tym słuchać, ani tego czytać. O jakich inwestycjach mówimy i o jakie kruszymy kopie???

Niby ludzie inteligentni zagłębiaja się w treść artykułów, a okazuje się, ze każdy chce czego innego i tym argumentuje odpowiedzi. Mnie nikt nie zapytał się, czy chcę, czy potrzebuję infrastruktury na Marinie za "częściowo moje pieniądze" bo miejskie. A ja nie potrzebuję. Dlaczego,a dlatego, że jak dochodzi do zrywu wakacyjnego kapania i leżakowanie, to nikt rozsądny nie udaje się nad DROGI Zalew, tylko pakuje tyłek w samochód lub busa i znaka na pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, do Firleja lub na Roztocze. Sporty dla świetnie zarabiających managerów i ich dzieci powinny być finansowane z kieszeni tych własnie managerów, a nie funduszy publicznych. TYLE!

Rozwiń
Kuki
Kuki (3 lipca 2013 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tyle gazety rozpisują się o tym,ale czy ktoś złożył już doniesienie do prokuratury na fundację która w swojej ofercie podała nieprawdę i tym samym okazała się najlepszą ofertą?Jeżeli nie,to prokuratura powinna sama wszcząć postępowanie przeciw osobie która wybrała ofertę i nie doniosła na oszusta.

Rozwiń
nikoś
nikoś (3 lipca 2013 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co maja powiedzieć Ci z fundacji jak wystawiono ich do wiatru, szkoda ludzi.

Rozwiń
straznik miejski
straznik miejski (3 lipca 2013 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Yhym...

Zgadzam się ze stanowiskiem Rady Miasta w tej sprawie poniewaz jak znam zycie to ta marina o ile bylaby otwarta dla zwiedzajacych zeby sobie pochdzic po molo tak sama przystan to byloby juz zamkniete grono majetnych i wplywowych ludzi ktorzy cumowali by tam swoje zaglowki. Z drugiej strony woda w zalewie jest tak brudna ze mozna tylko "po" niej pływać a nie w niej. Ktos ladnie nazwal to Fundacja ale chyba do wyludzenia jakiegos dofinansowania bo widac ze sie strasznie spieszyli. Spokojnie powoli z czasem moze cos takiego powstanie ale nie kazcie placic za to z pieniedzy miasta czyli podatkow mieszkancow i to w wiekszosci tych ktorzy bardzo rzadko albo i wcale nie bywaja nad zalewem z braku czasu lub sytuacji finansowej bo zeby sie wykapac to trzeba placic za czysta wode na wrotkowie. Niech miasto zajmie sie czyszczeniem tego syfu, rewaloryzacją terenu po to aby byl bardziej atrakcyjny dla turystow a nie pare budek przepelnionych po brzegi z niedobrym jedzeniem odgrzewanym w mikrofali oraz monitorowaniem terenu w celu zwiekszenia bezpieczenstwa oraz wiekszej szansy zlapania tych "śmieci" co nagminnie wyrzucaja smieci do wody ... czy to takie trudne ? ale chyba nikt sie takimi tematami nie zajmuje lepiej wziasc w lape i budowac baseny dookola.

P.S. Pamietam jeszcze jak bylem maly to to miejsce tetnilo zyciem plaze byly male ale czyste woda czysta i nawet swieza rybke mozna bylo zjesc a teraz ?!? parkingi platne po to tylko zeby mozna bylo rozlozyc koc gdzies na wysokiej nie skoszonej trawie pawajac sie widokiem plywajacych smieci :)

Zgadzam sie w 100%. Nikt by pozniej tego nie kontrolowal pozatym latwo jest zalozyc fundacje po to zeby wyludzic pieniadze a pozniej jeszcze na tym zarabiac ale coz ... nie udalo sie tym razem panie Kawa...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!