niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Garmażerka z brudnej piwnicy po zakładzie fryzjerskim trafiała do Groszka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 sierpnia 2009, 15:10

Paszteciki, pierogi i inne wyroby garmażeryjne produkowano w brudnej piwnicy, w której wcześniej mieścił się zakład fryzjerski. Żywność sprzedawana była w sklepie Groszek. Sanepid zamknął nielegalny biznes.

Właścicielka Groszka mieszczącego się przy ulicy Montażowej 14 na Tatarach postanowiła sobie dorobić. Urządziła w piwnicy sklepu zakład garmażeryjny.

– Dostaliśmy zgłoszenie od anonimowej osoby. Tuż za stoiskiem z wędlinami były drzwi do piwnicy. Produkcja była prowadzona w skandalicznych warunkach, na dodatek bez zezwolenia – opowiada Barbara Sawa-Wojtanowicz z lubelskiego sanepidu.

Oprócz brudu, wilgoci i stęchlizny inspektorzy zastali w "garmażerce" m.in. umywalkę do mycia głowy czy suszarkę bębnową. W pomieszczeniach nie było mowy o zachowywaniu jakichkolwiek zasad higienicznego przygotowywania żywności.

Pracownicy mieli brudne ubrania, brakowało także miejsc, w których mogliby by umyć ręce.

– Surowce i półprodukty pochodziły nie wiadomo skąd, a łosoś znaleziony w lodówce był od lipca przeterminowany. Jego zapach i wygląd pozostawiały wiele do życzenia. Taka żywność była sprzedawana w Groszku – dodaje Sawa-Wojtanowicz.

Sanepid zamknął nielegalny biznes i wypisał mandat na 500 zł. To jednak nie koniec. Właścicielka poniesie także koszty grzywny jaką z pewnością nałoży wojewódzki sanepid. Pokryje także koszty kontroli.

(tom)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
klient
PrzedsiębiorcaII
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

klient
klient (25 stycznia 2015 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie jest naciagnieta, dzis kupilem przeterminowane pierogi  a ostatnio kielbase, wyprzedaja po zlotowce cos co jest tydzien po terminie, szkoda na to psow

Rozwiń
PrzedsiębiorcaII
PrzedsiębiorcaII (21 sierpnia 2009 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Agnes napisał:
No nie. Powinni jej zakazać prowadzenia tego sklepu. Jak tak można? Jak muszą się czuć ci którzy to jedli. Jaka nienażarta, zachłanna baba!

Jak się muszą czuć ci co to jedli? Zapewne dobrze, skoro nie mieli żadnych problemów zdrowotnych. Ciekawy jest fakt, że nikt nie zwrócił uwagi na sposób powiadomienia o produkcji, anonim. Zakichany tchórz który nie miał odwagi spojrzeć tej zachłannej babie w oczy. Ciekawe!!. Tatary to taka nienormalna dzielnica Lublina w której żadko można zobaczyć trzeźwego człowieka a ten wysoki slams zwany wieżowiec obok tego Groszka to miejsce mocno specyficzne. Tam możecie zobaczyć chyba najgorszy element tego osiedla. Pijane żule i żulowe, żebrzące żule i żulowe, mężczyznę bijącego kobietę. Zawiść, zazdrość i złośliwość to domena Tatar. Jeśli komuś jest lepiej niż tym żulom i żulowym to jest ich wrogiem no chyba, że da na prytkę ze zgniłych jabłek. Przypuszczam, że opinia sanepidu jest MOCNO naciągnięta i wyśrubowana pod publikę bo wszyscy wiemy jak działa sanepid. Oni muszą coś znaleźć choćby było sterylnie jak w szpitalu. Taką mają niestety pracę.
Że przeterminowany łosoś? A skąd wiecie, czy nie była to kolejna prowokacja zrobiona np. przez tchórza anonima? Szkoda gadać. Bandyckie osiedle i tyle. Gdyby ode mnie to zależało, to wyburzył bym tam 60% slamsów zwanych blokami lub wieżowacami, wyselekcjonował bym tych normlanych których o zgorzo jest bardzo mało a całą resztę wysłał bym, hm, np. tam koło Bystrzycy. Nie, dalej, tak, żeby nie wiedzieli drogi i żeby z drogi ich nie było widać. Pamiętacjcie tylko, że w tym drugim sklepie spożywczym jest dużo drożej. Może i jutro będzie jakaś sensacja? Może znowu pan wleje pani, a może znowu nie będzie można otworzyć drzwi do klatki bo będzie leżało pijane zwierzątko?
Rozwiń
Gość
Gość (21 sierpnia 2009 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzisiaj w Teleexpressie pokazały ten sklep i pierogi z nadzieniem razem z włosem w farszu. I że były produkowane w piwnicy w myjce do włosów...
Rozwiń
przedsiębiorca
przedsiębiorca (20 sierpnia 2009 o 12:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
[color="#FF0000"]Aczy[/color] czasem to nie rodzinny interes ca[color="#FF0000"]l[/color]y budynek chyba do nich nale[color="#FF0000"]z[/color]y [color="#FF0000"]la[/color]cznie z salonem z motorami mie[color="#FF0000"]c[/color] tyle kasy i tak ludzi oszukiwa[color="#FF0000"]c[/color] no ale trzeba si[color="#FF0000"]e[/color] jako[color="#FF0000"]s[/color] dorobi[color="#FF0000"]c[/color] ....... walki n[color="#FF0000"]wobogackich[/color].

Budynków w mieście jeszcze sporo do kupienia, nawet w pobliżu twojego slamsu, więc spróbuj coś mieć oprócz długów, albo jeszcze lepiej nie rób nic - biednemu łatwiej się umiera, a na wino ze zgniłych jabłek znów od kogoś pożyczysz. A tak przy okazji: motor to potoczna nazwa mechanizmu napędowego, a nie pojazdu zwanego prawidłowo motocyklem.
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (20 sierpnia 2009 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To był łosoś drugiej świeżości.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!