wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Gdzie jest Flipo? Fundacje drą koty o rannego jamnika

Dodano: 3 lutego 2015, 11:45

Fundacja Jamniki Niczyje z Bielska-Białej zarzuca Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt, że …uprowadziła psa z kliniki. Sprawa trafiła do prokuratury

- Jesteśmy fundacją ze Śląska, szukaliśmy więc kogoś na terenie Lublina, kto mógłby nam pomóc, bo pies jest z tych okolic. Prezes Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt dostała od nas upoważnienie i miała przekazać psa do kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego - opowiada Edyta Jacuńska, prezes Fundacji Jamniki Niczyje, która poinformowała o sprawie lubelskie media. - Pies tam rzeczywiście trafił, ale po jakimś czasie pani prezes go zabrała. Mimo, że był po wypadku i czekał na operację. To jest uprowadzenie! - podkreśla.

Fundacja stała się właścicielem jamnika na mocy umowy zawartej z gminą Niemce. To na jej terenie miał miejsce wypadek, w którym ucierpiało zwierzę.

Prezes Jacuńska zarzuca lubelskiej fundacji, że nie poinformowała jej o swoich działaniach. - Do dzisiaj nie wiem co się z psem dzieje. Chociaż to my prawnie byliśmy jego właścicielem, uratowaliśmy go i leczyliśmy. Czy tak postępuje poważna fundacja? - oburza się.

Prezes Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt wyjaśnia, że znaleźli się właściciele jamnika. Pies uciekł im w sylwestrową noc, bo przestraszył się fajerwerków.

- To oni zabrali psa z kliniki. Dostaliśmy od nich wszelkie dokumenty potwierdzające, że to oni są właścicielami zwierzęcia. Poza tym pies ich poznał - relacjonuje Marta Włosek, prezes LSOZ. - Przeprowadziliśmy kontrolę w domu tej rodziny, wszystko jest w porządku. Sprawdziliśmy też czy pies jest pod stałą opieką uniwersyteckiej kliniki. To też się potwierdziło.

Lubelska fundacja zapewnia, że nie zataiła przed fundacją z Bielska-Białej żadnych informacji. Poinformowała o odnalezieniu właścicieli zwierzęcia. A ci z własnej inicjatywy wysłali jej podziękowania.

- Byliśmy wdzięczni, że zajęli się naszym psem. Bardzo się cieszymy, że Flipo wrócił do nas - mówi Zbigniew Krzysiak, właściciel psa. - Nie rozumiemy całej tej sytuacji. Przecież najważniejsze jest to, że pies wrócił do domu - dodaje.

- Lubelska fundacja nie miała prawa podejmowania decyzji o wydaniu psa komukolwiek. My nie mieliśmy możliwości weryfikacji, czy to rzeczywiście są jego właściciele. Dlatego skierowaliśmy sprawę do prokuratury - tłumaczy Jacuńska. - To nasza fundacja miała prawo własności, więc jeśli ktoś się zgłosił po psa, jego przekazanie powinno się odbyć za naszym pośrednictwem.
Gość
Dominika
KarolinaSz
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 listopada 2015 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pa-to-lo-gia! to samo dzieje się teraz w Warszawie, ale o Dianie pewnie słyszeliście... sosbokserom.blogspot.com
Rozwiń
Dominika
Dominika (9 lutego 2015 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Karolina Sz. jeśli możesz to wstaw to na forum dogomania na jamniki i jamnikowate do adopcji z całej polski wystarczy w google wpisać nazwę i samo wyskoczy. Ja nie mogę bo mam tam bana, napisałam prawdę o FJN i mnie zbanowali. Na wątku jest dużo osob które nie mają facebooka i nie wiedzą o aferze.

Rozwiń
KarolinaSz
KarolinaSz (9 lutego 2015 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie pierwsze miejsce gdzie były podobne sytuacje z fjn jak ta
 

Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt
 
Polubiono stronę · 7 lutego ·

Dlaczego, pomimo, że to było takie oczywiste Emotikon wink , do dnia 26 stycznia prezes FJN nie przekazała Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt dokumentu świadczącego o prawach własności FJN do psa?

Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt A jednak jeśli żąda się wydania rzeczy należy przedstawić dowody na to, że przedmiot owego roszczenia jest rzeczywiście naszą własnością, zatem ponawiamy pytanie - dlaczego do dnia 26 stycznia prezes FJN nie przekazała Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt dokumentu świadczącego o prawach własności FJN do psa?

https://www.facebook.com/Fundacja.LSOZ/photos/p.897927860257593/897927860257593/?type=1

Rozwiń
KarolinaSz
KarolinaSz (9 lutego 2015 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
 
Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt

Dlaczego Fundacja Jamniki Niczyje nigdy nie powiadomiła na swoim wydarzeniu darczyńców o tym, że koszty pobytu Juniora w klinice pokryje Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt? - wiadomość z dnia 11 stycznia, dzień po przekazaniu psa pod naszą opiekę.

https://www.facebook.com/Fundacja.LSOZ/photos/p.897927860257593/897927860257593/?type=1

Rozwiń
Dominika
Dominika (8 lutego 2015 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ręce opadają. Jeśli ktoś ma możliwość proszę o wstawienie linku do tego artykułu na forum dogomania do wątku jamniki i jamnikowate do adopcji. Tam zagląda sporo osób, niech zobaczą jakie jest prawdziwe oblicze fundacji.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!