wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Gdzie jest Michał z Lublina?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2015, 07:15
Autor: Daniel Drob

Była niedziela 15 marca. Około godz. 13 Michał Święcki wyszedł z mieszkania przy ul. Kleeberga w Lublinie. Powiedział, że idzie posprzątać samochód na parkingu i niedługo wróci. Nie wrócił.

- Nie jest z tych, co zaczepiają, raczej nie ma z nikim na pieńku - mówi Paweł Święcki, ojciec zaginionego. - Mieszkamy w tych blokach od lat 70., kiedy je wybudowano. Michał się tutaj urodził i wychował, na osiedlu wszyscy go znają. Ma ksywkę Profesor. Na jednym z forów internetowych nawet ktoś tak napisał: "Profesor, znajdziemy cię”.

Michał Święcki ma 34 lata, z zawodu jest technikiem-informatykiem, pracuje jako przedstawiciel handlowy. Mieszka z rodzicami, ma dziewczynę, interesuje się komputerami i fotografią. W miejskim albumie Lublina są nawet dwa jego zdjęcia.

- To było z piętnaście lat temu, miał wtedy zorkę i smienę. Zrobił zdjęcie deptaka zaraz po jego wybudowaniu i wygrał konkurs - wspomina ojciec.

Michał chorował na zapalenie oskrzeli, brał antybiotyki. W środę zawiózł do pracy zwolnienie. Czwartek, piątek i sobotę spędził w domu. W niedzielę nie brał już leków, wziął prysznic, zjadł z rodzicami obiad. Ubrał się, zszedł na parking, żeby posprzątać samochód.

Zgodnie z relacją strażnika parkingu, przy samochodzie spędził pół godziny i odjechał. Wrócił po około 30 minutach.

- Pojechał zatankować. Zawsze tankuje na tej samej stacji na Mełgiewskiej i zwykle po tankowaniu zeruje licznik - mówi ojciec.

Po sprawdzeniu licznika okazało się, że Michał przejechał 16,2 km, prawdopodobnie więc po wyjechaniu ze stacji nie wrócił bezpośrednio na parking. Po powrocie wysiadł ze swojego renault i poszedł w stronę skrzyżowania z ulicą Lwowską.

- O godz. 16 wyszedłem z psem na spacer. Zobaczyłem, że samochód stoi, ale Michała nie ma w pobliżu. Zadzwoniłem do niego, włączyła się poczta głosowa. Żona bardzo się denerwowała, więc dzwoniliśmy mniej więcej co godzinę. Bez skutku. Następnego dnia miał już zapchaną skrzynkę pocztową.

- Choć trochę był odludkiem, zawsze zagadywał, jak widział kogoś znajomego - mówi Monika, koleżanka Michała, która pomaga rodzicom w rozwieszaniu plakatów. - Znamy się bardzo długo, nie miał wrogów - zapewnia.

W poniedziałek ojciec Michała poszedł z zapasowymi kluczykami obejrzeć samochód. Nie był posprzątany. Miał nadzieję, że w środku znajdzie telefon, ale nie znalazł. W samochodzie leżały tylko szmatki do sprzątania i czapka.

Poszukiwania Michała trwają, policja przeczesuje pobliskie tereny z pomocą psa tropiącego, zabezpiecza nagrania z monitoringu i szuka potencjalnych świadków. Choć oficjalnie ostatnią osobą, która widziała Michała, jest strażnik parkingu, znajomi zaginionego twierdzą, że widzieli go około godziny 18 w towarzystwie innej osoby przed osiedlowym pawilonem handlowym.

Michał Święcki

ma ok. 173 cm wzrostu. W dniu zaginięcia miał na sobie ciemną kurtkę z kapturem, brązową sztruksową koszulę, dżinsy i czarne buty. Ma krótko przystrzyżone ciemne włosy, nosi okulary.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
Małgosia
Andrzej
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (29 marca 2015 o 00:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na to wygląda. Podali, że wyłowili go z Bystrzycy
Rozwiń
Małgosia
Małgosia (27 marca 2015 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Michała spotkałem przypadkowo 2 tygodnie przed zaginięciem w drodze do pracy, chodziliśmy razem do podstawówki i l.o.,  jak zwykle usłyszałem od Niego dobre słowa, bo był szczerym spontanicznym, życzliwym i ciekawym człowiekiem, niestety było to nasze spotkanie ostatnie. Składam najszczersze kondolencje Mamie i Tacie Michała. Spoczywaj w spokoju Michał..........

                                                                                      

                                                                                                    kolega Andrzej

czyli on nie żyje?

Rozwiń
Andrzej
Andrzej (26 marca 2015 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Michała spotkałem przypadkowo 2 tygodnie przed zaginięciem w drodze do pracy, chodziliśmy razem do podstawówki i l.o.,  jak zwykle usłyszałem od Niego dobre słowa, bo był szczerym spontanicznym, życzliwym i ciekawym człowiekiem, niestety było to nasze spotkanie ostatnie. Składam najszczersze kondolencje Mamie i Tacie Michała. Spoczywaj w spokoju Michał..........

                                                                                      

                                                                                                    kolega Andrzej

Rozwiń
Gardoo
Gardoo (25 marca 2015 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Człowiek wyszedł posprzątać auto i nie wrócił, a auto stało pod domem. W takiej sytuacji zachowanie rodziców jest zupełnie naturalne. Razem mieszkają, jest ich dzieckiem bez względu na wiek, więc dzwonili, licząc, że w końcu odbierze i powie gdzie jest. To, że sprawdzono ile km przejechał jest także w tej sytuacji właściwe, bo przynajmniej wiadomo czy pojechał tylko na stację, czy gdzieś jeszcze.

Trzymam kciuki, aby wszystko dobrze się skończyło!

A czy Policja nie może namierzyć jego telefonu komórkowego po numerze gdzie ostatnio się logował do stacji bazowych BTS? W ten sposób można zawęzić teren poszukiwać do 50m w mieście. Podobno telefon można namierzyć nawet gdy jest wyłączony, ale dla nas to sci-fi.

Rozwiń
Dillinger
Dillinger (25 marca 2015 o 12:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znam Michała Święckiego, ostatni raz widziałem go parę lat temu. Trzeba powiedzieć szczerze, że lubił alkohol (przynajmniej kiedyś) i poszukiwania powinny pójść w tym kierunku - może spotkał kogoś "znajomego" i poszli gdzieś "balować" lub spotkał kogoś "znajomego" kto chciał od niego "pożyczyć" pieniądze na "balowanie", a on nie chciał dać i go gdzieś przetrzymują. Oby się odnalazł.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!