środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Gdzie najbardziej potrzebne są nowe ścieżki rowerowe? Badania ruchu

Dodano: 17 czerwca 2016, 17:50
Autor: Dominik Smaga

Choć w jezdni wydzielono rowerom specjalne pasy ruchu, to prawie co drugi cyklista woli jechać chodnikiem. To ciekawostka ze społecznych badań ruchu rowerowego. Ich autorzy wyliczyli, w których miejscach najbardziej potrzebne są nowe ścieżki

Pomiary prowadzone były już po raz drugi, ale o wiele krócej niż przed rokiem (tylko przez godzinę) i w mniejszej liczbie punktów (już nie w 25, ale w 16). Na takie badanie zdecydowało Porozumienie Rowerowe, czyli grupa aktywistów, którzy dopominają się u władz miasta o to, by po Lublinie lepiej jeździło się na dwóch kółkach.

W ciągu godziny aktywiści naliczyli aż 2700 jednośladów. Najwięcej, bo ponad 300 na ścieżce biegnącej wzdłuż Bystrzycy na wysokości ul. Krochmalnej. Na tej samej trasie w rejonie al. Piłsudskiego ruch rowerowy zmalał, według badań, aż o 85 proc., na co wpływ ma przerwanie ciągłości ścieżki w rejonie budowy nowego odcinka ul. Muzycznej. Ruch w znacznym stopniu przeniósł się na Most Kultury. I to tu, w rejonie ronda „na Klinie”, zdaniem autorów badania najbardziej potrzebne są nowe ścieżki rowerowe, bo mało który cyklista porusza się tu jezdnią.

Ścieżki wokół ronda przy Gali nie są jedynymi wskazywanymi przez Porozumienie Rowerowe jako pilnie potrzebne. Inne to trasy wzdłuż Al. Racławickich, ul. Sowińskiego i Poniatowskiego, ścieżki wzdłuż Nadbystrzyckiej i Narutowicza oraz dalszy ciąg ścieżki wzdłuż Drogi Męczenników Majdanka w kierunku centrum, czy też trasa wzdłuż ul. Głębokiej.

Między innymi za namową miejskich aktywistów Ratusz wyznaczył w kilku ulicach specjalne pasy ruchu dla rowerów. Powstały one m.in. na ul. Wileńskiej. Ale tu spośród 52 cyklistów zarejestrowanych podczas pomiarów, aż 27 zdecydowało się na niezgodną z przepisami jazdę po chodniku.

– Naszym zdaniem pokazuje to, że jest dużo osób, które boją się poruszać po jezdni. Obserwujemy to również na pasach na Nowym Świecie i Łęczyńskiej – przyznaje Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego. – To duże pole do edukowania takich osób i przełamywania ich strachu.

Mimo to Kowalik broni rozwiązania, którym są pasy wydzielone w jezdni. – Można je łatwo wyznaczyć w wielu miejscach. Łatwiej, niż zbudować ścieżkę rowerową – mówi przedstawiciel Porozumienia Rowerowego. – W przyjętej strategii miasto planowało budować co rok 20 km ścieżek rowerowych. W tym roku powstać mają tylko 2 km i nie będą to żadne z tras opisanych w strategii.

Czytaj więcej o: Lublin rower
Użytkownik niezarejestrowany
Karol
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 czerwca 2016 o 16:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po chodnikach to jeżdżą tylko studenci, natomiast dokończenie ścieżki rowerowej zapowiadanej co roku nad zalew z roku na rok jest odkładanie.
Rozwiń
Karol
Karol (18 czerwca 2016 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzam się z uwagami Roberta.  kierowcy  sporadycznie raczej dają pierwszeństwo rowerzyście. kiedyś dojechałem do takiego co wymusił na mnie , wytłumaczyłem o co chodzi . nie wiedział :) do tego dochodzą jeszcze ścieżki łączone - pieszo-rowerowe, jeśli pierwszy od ulicy jest pas pieszy , to kto ma pierwszeństwo ?
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2016 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A po co pedalistom ścieżki rowerowe skoro ci w tych obcisłych i obleśnych spodenkach zapierd.. ulicą pomimo że obok jest ścieżka ?
Rozwiń
Andrzej Piasecki
Andrzej Piasecki (18 czerwca 2016 o 03:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a mnie wnerwiają piesi, piesi z psami (bardzo często pan/pani na chodniku, smycz w poprzek ścieżki, piesek na trawniku), desko- i łyżworolkowcy na ścieżkach.... po co lezie czy jedzie taki/taka ścieżką skoro obok ma chodnik???
Rozwiń
Robert
Robert (18 czerwca 2016 o 00:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SCIEŻKI ROWEROWE POGARSZAJĄ BEZPIECZEŃSTWO ROWERZYSTÓW !!!!! Tak, musze napisać tak bulwersujący tytuł aby dotartł do kierowców ! Kiedy jeżdziłem ulicą to byłem na drodze z pierszeństwem. Samochody wyjeżdzające z bocznych ulic i skręcające w te boczne ulice ustępowały mi pierszeństwa. Od kiedy jeżdzę scieżką to jeszcze nie miałem dnia aby nie było wymuszenia pierszeństwa przez samochody. Jeśli samochód wyjeżdza z bocznej ulicy to nie popatrzy przed scieżką tylko z całym impetem hamuje dopiero przed jezdnią. Jak skręca w boczną ulicę a ja jadę ścieżką to jakbym się nie zatrzymywał to juz nieraz byłbym zmieciony w powietrze. Podobnie jest na skrzyżowaniach z warunkową zieloną strzałką w prawo. Pomimo że ja mam zielone światło na drodze rowerowej a on ma czerwone z warunkową strzałką to nagminnie zajeżdza mi drogę. A już nalepszym przykładem jest rondo Berbeckiego na Kalinowszczyźnie. Rowerzysta jadący ścieżką dookoła ronda powinie przejechać płynnie bez zatrzymywania się bo w każdym przypadku ma pierszeństwo. Kto zaryzykuje ? Ile czasu pożyje ? Jakby jechał ulicą dookoła ronda to już wszyscy by mu tego pierszeństwa udzielali. Jeszcze jedna sytuacja: Stoją samochody w korku, np obecnie na al. Solidarności. Spróbujcie przejechac rowerem i wyminąc te pojazdy. Nie da się bo co któryś kierowca usilnie trzyma się lewej krawędzi swojej jezdni. A przecież w kodeksie jest napisane, że trzeba jechać jak najbliżej prawej. Oczywiście sam jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym, jak wielu z nas. Kierowcy zdawali na prawo jazdy gdy nie było ścieżek rowerowych. I stąd takie sytuacje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!