sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Weterynarze: psy w Krzesimowe mają się dobrze. Członkowie Animals: zarzucamy opiekunom zaniedbania.

- Psy są zdrowe, mają dobrą opiekę, jedzenia pod dostatkiem - ocenia Stanisław Zając, powiatowy lekarz weterynarii w Świdniku, który właśnie przeprowadzał w Krzesimowie kontrolę. - Jeśli miałbym o coś zaapelować, to o większe fundusze na Krzesimów. I o zgodę wśród osób, które decydują o tym schronisku, bo z żadnej wojny jeszcze nic dobrego nie wynikło.
Konflikt między opiekunami zwierząt w Krzesimowie, którzy założyli Świdnickie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami, a zarządem Animalsów narasta od kilku tygodni. Powołany w czerwcu zarząd stowarzyszenia Animals podważa umowę, na podstawie której świdnickie stowarzyszenie zajmuje się schroniskiem. Zarzuca też opiekunom niewłaściwą opiekę nad psami.
- Chcą się nas pozbyć - mówi Alfred Matyjaszczyk, jeden z krzesimowskich opiekunów. - To podłe i niesprawiedliwe - dodaje druga opiekunka Maria Ferens.
- Mam złe zdanie na temat tego schroniska - mówi Elżbieta Tarasińska z zarządu Animalsów, która działa w stowarzyszeniu od dwóch miesięcy i przyznaje, że nigdy nie była w schronisku. - Ale wiem, co tam się dzieje. I znam się na tym, bo dokarmiam bezdomne zwierzęta. Sama mam 8 psów i 3 koty - dodaje.
Kilkanaście dni temu do schroniska przyjechała "Straż dla zwierząt”, żeby skontrolować warunki, w jakich żyją psy. W protokole napisano o pustych miskach i brudnych boksach. A także o tym, że psy i suki są parowane pod względem wielkości, co rodzi podejrzenie rozrodu zwierząt i handlu szczeniakami. - Nie jesteśmy tego w stanie stwierdzić bez badania, ale takie przypuszczenie istnieje - twierdzi Zdzisław Małysz ze "Straży dla zwierząt”. - To totalny absurd! - irytuje się Artur Gonder, weterynarz, który zajmuje się krzesimowskimi psami. - Tylko w ubiegłym i tym roku wysterylizowałem ponad 40 suk. Jestem pod wrażeniem poświęcenia tych ludzi. Tam nie ma głodnych, ani zaniedbanych zwierząt.
Tymczasem zarząd Animalsów nie jest zgodny w opiniach na temat opiekunów z Krzesiwowa. - W zgodzie z własnym sumieniem mogę powiedzieć: to najlepsi opiekunowie, jacy kiedykolwiek byli w Krzesimowie, a bywałam tam niejednokrotnie - ocenia prof. Halina Kowalska-Pyłka, prezes lubelskiego Animals. - Na tej całej sytuacji stracą zwierzęta. Dlatego apeluję o spokój i rozsądek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
mieszkanka Świdnika
Darunio
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (12 października 2007 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłam w schronisku w Krzesimowie, myśle ze zwierzęta mają tam lepiej jak w niejednym nowym schronisku, gdzie cały czas siedzą w klatkach. Naprawde mają tam dobrze. Dzięki takiemu miejscu nie błąkają się głodne.
Rozwiń
mieszkanka Świdnika
mieszkanka Świdnika (12 października 2007 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego???,wlasnie dlaczego więc drukuje się w kurierze niesprawdzone fakty i nikt nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.Komentazre drukowane w kurierze przez p.Staweckiego nie poparte żadnymi faktaki ani wypowiedziami wiarygodnych ludzi od razu wydawały mi się jednym wielkim kłamstwem.bylam w schronisku,odbieralam pieska i nie zauwazyłam tego co zauwazła pani Tarasinska ,ktora nigdy nie była w schronisku jak rownież straż dla zwierząt ktora opiera swoj raport na przypuszczeniach bez konsultacji a lekarzami tak jak to jest w Dzienniku Wschodnim??Za takie pomówienia powinno się odpowiadać,nie chodzi tu już o sytuację miedzy dwoma stowarzyszeniami tylko o wprowadzanie w bład czytelnikow.
Rozwiń
Darunio
Darunio (12 października 2007 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Animals i Straż dla zwierząt próbowali zlikwidować targ na Rusałce i zarobić na opłatach przenosząc go na stadion przy Kresowej teraz czepili sie schroniska w Krzesimowie.A czemu niechwalą sie schroniskiem w koło Annopola,tam są warunki gorsze od Krzesimowa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!