wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Gdzie się podziały tanie książki

Dodano: 7 sierpnia 2006, 10:43

Tańszych podręczników w księgarniach nie ma co szukać. Ceny książek są takie, jakie były. Księgarze bezradnie rozkładają ręce. A Ministerstwo Edukacji każe cierpliwie czekać: rok, dwa lata. A teraz do kuratorium wysyła apel, by pomagało uczniom w kupowaniu używanych podręczników.

- To były obiecanki cacanki pana ministra Giertycha - mówi Danuta Uszyńska-Gacka, właścicielka księgarni przy ul. Królewskiej 11. - Ludzie przychodzą, sprawdzają ceny i tylko się śmieją. Już nawet się nie złoszczą, że nie znajdują tańszych podręczników.
Ceny książek rzeczywiście się nie zmieniły. Komplet podręczników dla klasy czwartej szkoły podstawowej kosztuje w granicach 200-300 zł. Rodzice gimnazjalistów i licealistów muszą wydać o jakieś 100 zł więcej. - Wszystko jest po staremu - przekonuje Elżbieta Gręda, właścicielka księgarni przy ul. Lwowskiej. - Podręczniki w cenie ok. 20 zł za sztukę, ćwiczenia za kilkanaście złotych. No i jak zawsze najdroższe są książki do języków obcych. Za nie należy zapłacić nawet 60 zł.
Dlatego większość osób kieruje się jednak po używane podręczniki. Właśnie ruszyła giełda takich książek na targowisku Pod Zamkiem przy al. Unii Lubelskiej. - Będziemy tu do 10 września. Bo zainteresowanie jest wielkie. Zarówno ze strony kupujących, jak i sprzedających używane podręczniki - przekonuje Janusz Sagan, wiceprezes spółki Podwale.
W antykwariacie książki można kupić za połowę ceny. - Podręczniki za 10-12 zł. Wszystko zależy od stanu książki - tłumaczy Mieczysław Osik, właściciel antykwariatu przy al. Tysiąclecia.
Podręczniki można też bez problemu dostać, przeglądając gazety z ogłoszeniami. Tam, aż roi się od sprzedających podręczniki szkolne.
Do takich zakupów namawia też Ministerstwo Edukacji. Właśnie wysłało do lubelskiego kuratorium oświaty pismo, w którym zachęca do podejmowania działań ułatwiających zaopatrywanie uczniów w tańsze podręczniki. Chodzi tu między innymi o udostępnianie pomieszczeń szkolnych, czy tablic, na których ogłaszać mieliby się sprzedający i kupujący. Poza tym dyrektorzy szkół mają sami podejmować działania, które przyczynią się do ułatwienia uczniom i ich rodzicom zaopatrzenia w tańsze podręczniki. Jak to zrobić? Minister liczy na pomysłowość i inicjatywę dyrektorów. - Bo na tańsze podręczniki trzeba będzie czekać jeszcze rok lub dwa - mówi Kaja Małecka, rzeczniczka Ministerstwa Edukacji. - Ciągle prowadzone są prace nad przygotowaniem nowych rozwiązań prawnych, pozwalających zmniejszyć ceny książek dla uczniów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!