czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Gdzie zaginęła teczka arcybiskupa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 września 2007, 18:44

Wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się proces lustracyjny byłego metropolity warszawskiego Stanisława Wielgusa.

Lubelski sąd zwłokę tłumaczy brakiem dokumentów z Instytutu Pamięci Narodowej. - Materiały wysłaliśmy już dawno - dziwią się w IPN.

Akta sprawy arcybiskupa trafiły do Sądu Okręgowego w Lublinie kilka tygodni temu. Nadesłał je warszawski sąd. Sędziowie z Warszawy uważali, że duchowny powinien być lustrowany w swoim obecnym miejscu zamieszkania, czyli w Lublinie. Terminu rozpoczęcia procesu wciąż jednak nie widać. Wszystko dlatego, że brakuje dokumentacji. - Przewodniczący wydziału zdecydował o wysłaniu do IPN ponaglenia o nadesłanie akt - mówi Barbara du Chateau, rzecznik SO w Lublinie.
Tymczasem w IPN twierdzą, że materiały o arcybiskupie już dawno do sądu wysłali. - Wszystkie dokumenty jakimi dysponujemy i które są potrzebne do rozpoczęcia procesu autolustracyjnego, zostały przekazane sądowi - zapewnia Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. Twierdzi też, że ani IPN w Warszawie, ani oddział Instytutu w Lublinie nie otrzymał ponaglającego pisma z sądu.

O przeszłości byłego metropolity zrobiło się głośno na początku roku, kiedy ujawniono jego teczki. Dwie komisje: kościelna i powołana przez Rzecznika Praw Obywatelskich uznały, że istnieją dowody na to, że S. Wielgus zobowiązał się do współpracy z wywiadem PRL. 7 stycznia arcybiskup zrezygnował z funkcji metropolity warszawskiego. Wiernych przeprosił za swój błąd sprzed lat. Jednocześnie wystąpił o sądowe stwierdzenie, że nie był tajnym i świadomym współpracownikiem służb specjalnych PRL w rozumieniu ustawy lustracyjnej.
Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że arcybiskup zamierza wycofać się z autolustracji. Byłego metropolitę warszawskiego miała o to prosić Rada Stała Episkopatu Polski i nuncjusz apostolski. Procesu miałaby też nie popierać Stolica Apostolska. Źródła kościelne nie potwierdziły tych doniesień.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
teczkowy
sklerotyk
mark
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

teczkowy
teczkowy (10 września 2007 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie chcę oceniać czy biskup Stanisław był TW czy też nie,gdyż nie znam materiałów IPNowskich.Mogę tylko powiedzieć jedno,że w "zawieruszeniu się" akt maczał palce urzędnik noszący na codzień czarny,długi chalat z 33-guzikami.Kościół znany jest z tego,że potrafią niektóre rzeczy zmaterializować (uduchowić).A skoro zaginęły dokumenty,to coś w całejsprawie musi być.Komuś zależało,aby te dokumenty nie ujrzały światła dziennego.W tej sytuacji bp Stanisław nie jest w stanie udowodnić że nie jest wielbłądem
Rozwiń
sklerotyk
sklerotyk (10 września 2007 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To kiedy był On metropolitą, bo nie mogę sobie przypomnieć?
Rozwiń
mark
mark (10 września 2007 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszyscy mysleli ze kler to bogobojni ludzie a to tacy sami oszusci jak komuna .maja macki wszedzie i co trzeba to zaginie i po sprawie
Rozwiń
Kar-teczka
Kar-teczka (10 września 2007 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe gdzie jest teraz sam Wielgus i co robi na urlopie? napiszcie co się z nim dzieje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!