wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Geodeta zawinił, właściciel działki zapłaci

Dodano: 18 listopada 2009, 14:02

Na posesji Zbigniewa Gąsiora w Osmolicach Pierwszych (gm. Strzyżewice) jego sąsiad stawia ogrodzenie. To efekt nieudolnego wytyczenia granicy pomiędzy działkami.

– Sprawa jest patowa. Jedyne, co mogę zrobić, to zlecić nowy pomiar. Ale dlaczego mam płacić za cudze błędy? – denerwuje się nasz Czytelnik.

Chodzi o pomiar, który został wykonany na polecenie wójta Strzyżewic.

– Gmina była właścicielem działki, więc do niej, jako zbywającego, należało wznowienie linii granicznej. Niestety, wójt nie dopełnił wszystkich obowiązków i krótko mówiąc "zabrał” mi kawałek działki. A teraz chce się wybielić i zrzuca z siebie odpowiedzialność – irytuje się Gąsior.

Żaden z właścicieli sąsiednich działek nie został powiadomiony o planowanych czynnościach geodezyjnych. Poza tym geodeta nie zgłosił tego do Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Lublinie, co należało do jego obowiązków. Pan Zbigniew zwrócił się więc do wyższej instancji – Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w Lublinie.

– Uzyskałem potwierdzenie, że geodeta rzeczywiście nie działał zgodnie z prawem. Inspektor z WINGiK wystąpił również z wnioskiem do wójta o wykonanie nowych czynności geodezyjnych, tym razem zgodnych z przepisami – relacjonuje Gąsior.

Tymczasem wójt twierdzi, że wniosek jest bezzasadny. – Nie muszę tego robić, bo geodeta nie dokonał pomiaru, tylko wskazania punktów granicznych nowemu właścicielowi – argumentuje Jan Dąbrowski. – Poza tym nie jestem stroną w tej sprawie, bo nie jestem już właścicielem tej działki.

Co ciekawe, w dwóch pismach, które pan Zbigniew dostał z Urzędu Gminy Strzyżewice, opisane są różne wersje tego zdarzenia. W piśmie z 18 czerwca 2009 r. czytamy m.in "(…) W czasie pomiaru nie odszukano betonowych znaków granicznych”, a w drugim, z 14 października 2009 r.; "(…) geodeta nie wykonał pomiarów geodezyjnych, a jedynie wskazał granice nieruchomości przyszłym nabywcom tej nieruchomości.” Można też odnieść wrażenie, że wójt nie bardzo kontroluje, co się w tej sprawie dzieje. W rozmowie telefonicznej zapewniał nas, że wysłał tylko jedno pismo, pan Gąsior posiada je dwa.

– Poczekam jeszcze na ruch ze strony gminy w sprawie mojej działki. Jeżeli nic się nie zmieni, zastanowię się nad skierowaniem sprawy do sądu – mówi Gąsior.

Żeby rozwikłać tę sytuację powinienem zlecić nowy pomiar geodezyjny. Ale dlaczego to ja mam płacić za błąd popełniony przez Urząd Gminy? – pyta Zbigniew Gąsior z Osmolic Pierwszych
Czytaj więcej o:
Gość
rena
hihihi
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 maja 2010 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chłop Polski napisał:
NIE MA NIC PROSTSZEGO,POD WYRYSEM NA PODSTAWIE KTÓREGO GRODZI SIĘ SĄSIAD WIDNIEJE LOGO I PODPIS UPRAWNIONEGO GEODETY-SPRAWĘ NALEŻY SKIEROWAĆ DO SĄDU I SPOKOJNIE CZEKAĆ.SĄD DOTRZE I DO GMINNYCH URZĘDNIKÓW O ILE ZAWINILI-nie radzę kłócić się z sąsiadem bo ten niekiedy pozostaje za naszym płotem do końca swojego,bądź naszego życia ,a słowa piosenki"Jak dobrze mieć sąsiada"wcale nie są banałem.

Gmina S. to nie gs.... yes?
Rozwiń
rena
rena (4 maja 2010 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest jeszcze lepsza gmina - Jastków. NIc nie załatwisz w tym betonie.
Rozwiń
hihihi
hihihi (19 listopada 2009 o 14:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zbychu walcz do upadłego . Gazole górą !!!!!!!!!
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (18 listopada 2009 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaki sad. W tej gminie powinno zadomowić sie na dłużej CBA albo inne służby. Korupcja goni korupcję. Wójt Dąbrowski zyskał przez dwie kadencje kokosy, a teraz zamierza czmychnąć do USA, żeby za nic nie odpowiadać. Ma wszystko daleko gdzieś, mieszkańców gminy przede wszystkim. A to dzieje się w uzrędzie to wołą o pomstę do nieba - swoi obsadzili posadki, starych, których nie można wywalić, ciągle się zastrasza.
Rozwiń
Chłop Polski
Chłop Polski (18 listopada 2009 o 15:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIE MA NIC PROSTSZEGO,POD WYRYSEM NA PODSTAWIE KTÓREGO GRODZI SIĘ SĄSIAD WIDNIEJE LOGO I PODPIS UPRAWNIONEGO GEODETY-SPRAWĘ NALEŻY SKIEROWAĆ DO SĄDU I SPOKOJNIE CZEKAĆ.SĄD DOTRZE I DO GMINNYCH URZĘDNIKÓW O ILE ZAWINILI-nie radzę kłócić się z sąsiadem bo ten niekiedy pozostaje za naszym płotem do końca swojego,bądź naszego życia ,a słowa piosenki"Jak dobrze mieć sąsiada"wcale nie są banałem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!