wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Złorzeczą wszyscy. Kierowcy, którym przechodnie wchodzą pod koła. I piesi, którym zamknięto przejście. Zabrakło chodnika, więc ludzie chodzą po jezdni.

– Co tu się dzieje? – denerwuje się kierowca czerwonego audi, hamując z piskiem opon przed nadciągającym tłumem. – Czy ci ludzie powariowali? Skąd mogłem wiedzieć, że za zakrętem czai się piętnaście osób?
– Zamknęli chodnik, więc co mamy robić? Latać? – piesi twardo bronią swoich racji. I... idą dalej. Kolejna zmiana świateł. Następna kilkunastoosobowa grupa gęsiego zmierza asfaltem w kierunku Lipowej. Z przeciwka nadciąga jeszcze jedna. Mijają się w połowie drogi. Nierzadko ocierając się o stojące na światłach auta.
Zamieszanie trwa już tydzień. Chodnik zamknięto z powodu remontu dolnej części elewacji budynku Sądu Rejonowego przy Krakowskim Przedmieściu.
– Najgorzej jest tuż przed zakrętem – mówi Bogdan, podążający tą trasą kilka razy dziennie. – Nie widać samochodów, które jadą od strony Lipowej. Już kilka razy uciekałem niemal spod kół.
W tym miejscu stoi wprawdzie znak zakazujący przejścia. Ale nikt nie zwraca na to uwagi.
– Nasze patrole często upominają przechodniów. Ale nie wypisujemy mandatów. Może do ludzi w końcu dotrze, że w tym miejscu jest niebezpiecznie – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.
Ale w zamian za dobre rady piesi obrzucają strażników stekiem wyzwisk i idą dalej.
– Nie możemy na stałe postawić tam patrolu, ale zwrócimy baczniejszą uwagę na ten rejon – obiecuje komisarz Kamil Kowalik z lubelskiej policji. – I będziemy karać mandatami.
Utrudnienia potrwają jeszcze kilka dni. – Sprężamy się jak możemy – tłumaczy inż. Andrzej Horodecki, kierownik kontraktu. – W przyszłym tygodniu oddamy pieszym chodnik.
Zakończenie remontu gmachu sądu planowane jest na połowę maja przyszłego roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!