poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Giełdy samochodowe dawniej. Niezwykłe zdjęcia z Lublina

Dodano: 20 maja 2017, 11:48

Dziś całe rodziny odwiedzają w niedziele galerie handlowe. Kilkadziesiąt lat temu, również w niedziele, tysiące lublinian odwiedzało giełdy samochodowe. Niektórzy z zamiarem kupna auta, ale większość żeby zjeść kiełbaskę z grilla lub po prostu pospacerować między stoiskami z przysłowiowym mydłem i powidłem

Tuż po wojnie władza ludowa doszło do wniosku, że przeciętny Polak może być właścicielem co najwyżej roweru lub motocykla. Samochody osobowe przeznaczone były jedynie dla firm i urzędów oraz państwowych firm taksówkowych. Produkowane w FSO warszawy były w latach 50. również poza zasięgiem „zwykłego” obywatela.

Czekanie na auto

Dopiero po 1956 roku zaczął się tworzyć rynek motoryzacyjny. Samochodów było jednak niewiele, większość stanowiły zdezelowane modele jeszcze przedwojenne, które zazwyczaj nie nadawały się do jazdy oraz były bardzo drogie - podobnie jak nowsze modele pozostawały w sferze marzeń, a pozwolić sobie na nie mogli jedynie najbogatsi.

Sprzedaż nowych samochodów była kontrolowana przez państwo. Aby kupić samochód, trzeba było złożyć uzasadnione podanie do urzędu lokalnej władzy i czekać na decyzję. Przy pozytywnej - za kilka lat można było stać się właścicielem wymarzonej syrenki czy warszawy.

W 1959 roku w Polsce było zarejestrowanych ok. 80 tys. samochodów prywatnych. Dziś, w samym tylko  Lublinie jest ich blisko 200 tys. To pokazuje skalę zjawiska rozwoju motoryzacji. 

W czasach PRL-u nowy samochód, po wyjeździe z Polmozbytu były warty dwa razy więcej. Dopiero auto czteroletnie osiągało na giełdzie cenę nowego. Żeby go jednak kupić, należało również odczekać kilka lat. Wtedy też coraz większą popularnością cieszyły się giełdy samochodowe, na których - od ręki - można było kupić używane zazwyczaj auto.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Władza Ludowa decydowała co dla obywatela dobre?a co oferowała sanacja?
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2017 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Giełda pod Zamkiem to lata 1970 . A nowe samochody były na talony dla komuchów, którzy dzisiaj mówią,że lekko tylko bili i kulturalnie jak ten co występuje z kodem alimenciarzem.
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2017 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie giełda na Witosa?
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Giełda na pl Zamkowym nie pamietam. Na Zemborzyckiej to było nie tak dawno- ok troche sie zestarzałem, ale żeby czarno-białymi zdieciami przenosić w lata osięmdziesiate to redaktor sie niepopisał. Ewidentnie widac ze stoja poldki, sierry, volva z pierwszej fali sprowadzania aut z zachodu. Lata 90te opakowane na czarnobiało.
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pamiętam giełde na zemborzyckiej często przyjeżdzałem tam z tata i znajomym połamałem sobie mleczaki z przodu na gotowanej kolbie kukurydzy która można było tam kupić :D ahahha Bilety kupowane z żuka hamburgery z autosana to był czasy :D Nawet kupiłem tam pieska :D
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!