poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Gimnazjaliści z Lublina pomagają psom z Rachowa Starego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2011, 13:46
Autor: (aa)

Najlepsza forma pomocy dla przytuliska to przygarnięcie stamtąd zwierzaka<br />
 (Maciej Kaczanowski)
Najlepsza forma pomocy dla przytuliska to przygarnięcie stamtąd zwierzaka
(Maciej Kaczanowski)

Karma, makarony, oleje i materace – wszystkie też rzeczy zebrane przez nauczycieli i uczniów Gimnazjum nr 9 w Lublinie pojadą do Rachowa Starego. Szkoła jeszcze do piątku będzie prowadzić akcję na rzecz zwierząt z prywatnego przytuliska koło Annopola, gdzie przebywa ok. 150 psów.

– Naszą akcję na rzecz przytuliska w Rachowie rozpoczęliśmy 25 października – mówi Małgorzata Grabska, nauczycielka z Gimnazjum nr 9.

Jest to kolejna akcja na rzecz psów z przytuliska pod Annopolem, w którą włączyła się lubelska szkoła, współpracująca z Fundacją Viva!

– Teraz udało nam się zebrać ok. 600 zł. Mamy też dużo darów od osób spoza szkoły, m.in. właściciele salonu oświetleniowego podarowali dwa materace dla psów – wylicza opiekunka gimnazjalistów. – Za zebrane pieniądze chcemy kupić karmę w puszkach, makarony i oleje.

We środę w szkole zorganizowano psi kiermasz (na zdjęciu). – Mamy świeże jabłka, gruszki, marchewki. Są też soki i dżemy – wylicza Zofia Świtek z klasy II C.

Do udziału młodych ludzi w akcji nie trzeba namawiać. Lubią zwierzęta. – Sama mam królika – mówi Gabriela Dymek, kolejna z gimnazjalistek. – Poza tym wyprowadzam na spacer psy sąsiada.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
nick
Agata
ext
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nick
nick (16 listopada 2011 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajnie , że są takie akcje organizowane, a jeszcze fajniej byłoby jakby ludzie dorośli brali odpowiedzialność za swoje zwierzaki, i nie dopuszczali do tego, by co roku były młode, z którymi potem nie wiadomo co zrobić. Szkają wtedy mniej lub bardziej wyrafinowanych sposobów, nie rzadko podrzucając je komuś. Przecież to przytulisko nie powstałoby, gdyby nie podrzucano w jego okolicy tych psiaków. Niestety tez mam słabość do zwierzaczków ( mam kilka tzw. "znajdek"), i wiem że jest to wykorzystywane przez innych. Teraz np. opiekuje sie dwiema małymi kotkami...ich historię pominę. Szukam im domciu...
Rozwiń
Agata
Agata (16 listopada 2011 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

JESTEŚCIE SUPER
Rozwiń
ext
ext (16 listopada 2011 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brawo, od małego, super!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!