czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Głodował w LOTTO (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 grudnia 2007, 15:18

Były współpracownik Totalizatora Sportowego z Chełma rozpoczął dziś głodówkę. Do przerwania protestu namówili go policyjni negocjatorzy.

Marian Zaborowski przez 25 lat prowadził kolekturę w Chełmie. Dziś zdecydował sie na protest w lubelskiej siedzibie firmy.

- Zostałem do tego zmuszony - żali się Zaborowski. - Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej. I zdeterminowany, bo dzieje mi się krzywda i dłużej tego nie zniosę.

Zaczęło się dwa lata temu. Pan Marian, przez 25 lat zatrudniony na umowę zlecenie, złożył do sądu pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy. - Po pierwszej rozprawie zaczęto na mnie naciskać - opowiada Zaborowski. - Dzwonili do mnie, zastraszali, grozili wyrzuceniem z pracy. Żebym tylko wycofał pozew.

- A Edward Sidoruk (dyrektor lubelskiego oddziału Totalizatora - przyp. red.) zaczął się na mnie mścić - dodaje. - Żeby zmniejszyć moje obroty, 300 metrów obok mojej uruchomiono nową kolekturę. Gdy w listopadzie napisałem pismo z prośbą o remont mojego punktu, otrzymałem odpowiedź odmowną. I decyzję, że mam przenieść się do nowo-powstającej kolektury w sklepie Stokrotka.

- Chciałem poprawić standard usług i jakość pracy pana Zaborowskiego. On tego nie chciał - wyjaśnia Sidoruk. - Bo to będzie najgorsza kolektura w Chełmie - argumentuje pan Marian. - Mógłbym się przenieść, ale do kolektury, która powstanie w hipermarkecie Tesco.

Teraz to już jednak nie będzie możliwe. Z końcem listopada Zaborowski został zwolniony. - Okazało się, że pracował nie na swoich kodach dostępu do naszego systemu - tłumaczy Sidoruk. - Została złamana tajemnica służbowa. Musieliśmy rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym.

Dzisiaj Zaborowski przyjechał do Lublina głodować. Na dmuchanym materacu rozłożył się w lubelskiej siedzibie Totalizatora. Dyrektor oddziału nie chciał z nim rozmawiać. Po południu wezwał policję.

Marian Zaborowski bez oporu opuścił siedzibę byłego pracodawcy. Zamierzał kontynuować swój protest pod budynkiem. Do powrotu do domu namówili go policyjni negocjatorzy. Funkcjonariusze odwieźli go wieczorem na dworzec, gdzie wsiadł w pociąg do Chełma.

Fragment listu Mariana Zaborowskiego do Okręgowego Inspektora Pracy

(...) Jestem zdeterminowany strasznie, bo dzieje mi się krzywda. Dlatego błagam o pomoc bo już dłużej takiej sytuacji nie zniosę. Od ok. 4 lat leczę się przez takie traktowanie z depresji. W wyniku zaniedbań BHP (złe oświetlenie) co roku przybywa mi 0,5 dioptrii w okularach na każde oko. Nie posiadam nawet toalety ekologicznej i często mocz oddaje do słoika , to skandal w XXI wieku w centrum Europy.

Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej bardzo proszę i błagam pomóżcie mi bo już długo tego nie wytrzymam. (...)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam durnia
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!