sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Głosowanie nadal w ciemno

Dodano: 25 lipca 2006, 10:57

Radni będą musieli wziąć z IPN zaświadczenia, czy współpracowali z dawną Służbą Bezpieczeństwa. Ale przeszłości kandydatów na rajców nie poznamy przed jesiennymi wyborami.

W wyborach wystartują tysiące kandydatów. Ostatecznie do rad gmin czy miast wejdzie ok. 50 tysięcy. Instytut Pamięci Narodowej może mieć problem z obsłużeniem takiej armii ludzi. – Kandydaci na radnych będą musieli przedstawić jedynie potwierdzenie złożenia podania do IPN o odpowiednie zaświadczenie – mówi Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości i autor projektu zmieniającego ustawę o lustracji.
Zaświadczenia z IPN dostaną tylko osoby, które wygrają wybory. Zostaną one podane do publicznej wiadomości. Jednak idący do urn wyborcy nie będą wiedzieli, czy kandydat współpracował z tajnymi służbami PRL, czy też nie.
– Być może konieczność publikacji zaświadczeń zadziałała prewencyjnie i wiele takich osób zrezygnuje z kandydowania – dodaje poseł Mularczyk.
– Szkoda że wyborcy nie będą mieli szansy poznać przeszłości kandydatów. Głosując, chciałbym wiedzieć, czy mój kandydat ma coś na sumieniu – mówi Tomasz Białopiotrowicz, prawicowy radny, któremu IPN przyznał status pokrzywdzonego.
Obok radnych o zaświadczenia do IPN będą musieli wystąpić także wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie, marszałkowie, członkowie zarządu powiatu i województwa. (rp, pap)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!