piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Gminna: Katastrofa budowlana. Zawalona ściana blokuje ulicę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 kwietnia 2011, 14:40
Autor: Dominik Smaga

Zawalony budynek przy ul. Gminnej w Lublinie (Internautka)
Zawalony budynek przy ul. Gminnej w Lublinie (Internautka)

Runęła ściana zdewastowanego budynku przy ul. Gminnej 9. Gruz zatarasował część ulicy. Obiekt od dawna był w bardzo złym stanie technicznym.

– Ulica jest zatarasowana, nie dojedzie do nas ani karetka, ani straż pożarna. Jak długo to potrwa? – zadzwoniła do nas zaniepokojona mieszkanka ul. Gminnej tuż po zawaleniu rudery.

Niezamieszkały budynek w samym centrum miasta od dawna był w bardzo złym stanie technicznym, nie miał nawet dachu. Jego właściciele zmarli kilka lat temu, nie udało się ustalić spadkobierców.
25 marca Straż Miejska powiadomiła nadzór budowlany, że jedna ze ścian budynku niebezpiecznie pochyla się w stronę ulicy.

– Jeszcze tego samego dnia skontrolowaliśmy obiekt i sporządziliśmy dokumentację fotograficzną – mówi Robert Lenarcik, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego m. Lublin. – Stwierdziliśmy, że ściana grozi upadkiem na jezdnię i zagraża bezpieczeństwu.

– 28 marca wydaliśmy nakaz wykonania określonych robót budowlanych i zakaz użytkowania części ul. Gminnej. A 30 marca wystąpiliśmy do komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej o rozważenie kontrolowanej rozbiórki części ściany tego budynku – mówi Lenarcik.

Urząd Miasta prośbę wykonał, w poniedziałek oficjalnie poinformował, że część ulicy została ogrodzona. Za to straż pożarna nie pojawiła się na miejscu. W poniedziałek ściana sama się zawaliła.

– 4 kwietnia dostaliśmy list z nadzoru budowlanego, nadany 1 kwietnia – informuje Michał Badach, rzecznik straży pożarnej. Tyle, że w komendzie nikt nie wie, czy pismo, które jest w kopercie rzeczywiście dotyczy niebezpieczeństwa grożącego na ul. Gminnej. Dlaczego? Bo nikt nie otworzył koperty.

– List jest adresowany imiennie do komendanta. A komendant jest na urlopie, wróci dopiero w środę – wyjaśnia Badach.

W przeszłości Straż Miejska kilkakrotnie tam interweniowała, bo w ruderze gromadzili się amatorzy tanich alkoholi. Po tym, jak kilka lat temu wybuchł tu pożar budynek przestał być atrakcyjny nawet dla nich.

Po katastrofie strażnicy miejscy dokładnie sprawdzili teren. – Nie stwierdziliśmy, by ktokolwiek został poszkodowany – uspokaja Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
command
InD
qwa deb.ill
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

command
command (4 kwietnia 2011 o 17:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to za katastrofa ??? JAK SIĘ ZAWALIŁA RUDERA TO KATASTROFA ???? czy pojęcie katastrofy zostało zmienione ?? jeśli tak to kiedy ???
Rozwiń
InD
InD (4 kwietnia 2011 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale Wy jestescie Tepe strzały... Po co rozbierac jak moze sie samo w koncu kiedys rozbierze i chyba nadszedl ten czas ;]
Rozwiń
qwa deb.ill
qwa deb.ill (4 kwietnia 2011 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a miasto to niby za czyje $ rozbierze? marsjan? może za pieniądze plemion hucu i tutsi hehehe
Rozwiń
qwa
qwa (4 kwietnia 2011 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czemu niby straz pożarna z naszych pieniędzy miała by to rozbierać, a nie miasto ? Nie bardzo rozumiem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!