środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Gorzka cena słodkich akcji

Dodano: 21 sierpnia 2005, 23:05

33 grosze - tyle za akcje Krajowej Spółki Cukrowej proponuje pracownikom cukrowni i plantatorom Biuro Prawno-Finansowe "Inwestor” z Białej Podlaskiej. Szefowie cukrowni na Lubelszczyźnie ostrzegają akcjonariuszy, żeby nie podejmowali pochopnych decyzji.



KSC to największy w Polsce i dziewiąty w Europie producent cukru. Koncern skupia 29 oddziałów w całym kraju i jest w pierwszej setce największych firm nad Wisłą. - Od 1,5 roku spółka przynosi kilkadziesiąt milionów złotych zysku rocznie - informuje Łukasz Wróblewski, rzecznik prasowy KSC.
Trudno się dziwić, że ktoś zainteresował się jej działalnością i zauważył możliwość zrobienia dobrego interesu. - Dostałem powiadomienie, że będą skupować akcje. Zadzwoniłem do cukrowni. Nic na ten temat nie wiedzieli - mówi zaniepokojony Jan Antosz, były pracownik Cukrowni "Werbkowice”.
Akcje skupowane są w Werbkowicach, Klemensowie, Łapach, Wożuczynie i Krasnymstawie. Dla nabywcy gra jest warta świeczki, ponieważ w rękach pracowników i plantatorów jest ponad 21 proc. akcji KSC. - Nie jest to jednak opłacalny interes dla sprzedających - ostrzega Wróblewski.
Dlaczego "Inwestor” oferuje tak mało? - Biorąc pod uwagę planowaną liberalizację rynku cukru i drastyczne zmniejszenie dopłat do cukru w Unii Europejskiej inwestycja w akcje obarczona jest wysokim stopniem ryzyka - informuje Bartłomiej Paczóski, właściciel biura "Inwestor”.
Trudno jednak przypuszczać, by "Inwestor” zajmował się niepewnym interesem, tym bardziej że sam jest akcjonariuszem KSC. Zna więc branżę cukrowniczą. - Wywiesiliśmy na drzwiach GOK w Werbkowicach stosowne ostrzeżenie, dzwonimy też do wszystkich plantatorów i pracowników - mówi Jan Burak, główny księgowy Cukrowni "Werbkowice”.
Akcjonariusze są zdezorientowani. - Zainteresowanych sprzedażą było wielu, ale rezygnowali z powodu niskiej ceny. Sprzedawali akcje głównie emeryci i renciści. Bali się po prostu, że umrą, nim pojawi druga taka okazja - wyjaśnia Antosz.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!