czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Grażyny: Czujnik gazu ochronił przed tragedią

Dodano: 25 maja 2016, 15:04
Autor: opr. łm

Mieszkaniec ul. Grażyny w Lublinie usłyszał w mieszkaniu sąsiada alarm czujnika gazowego. Prawdopodobnie zapobiegł tragedii

W ostatnią niedzielę na numer alarmowy zadzwonił mieszkaniec ulicy Grażyny. Powiedział, że w mieszkaniu sąsiada słyszy dźwięk czujnika gazowego.

Sytuacja była poważna. Lokatorzy nie otwierali mimo pukania do drzwi, choć ich samochód stał zaparkowany przed blokiem. - Istniało niebezpieczeństwo, że mogło dojść do tragedii - informuje Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Na miejsce przyjechał dzielnicowy, który zadzwonił do właściciela mieszkania. Okazało się, że jest on poza Lublinem, a w mieszkaniu nikogo nie ma. Mężczyzna szybko jednak przyjechał.

- Okazało się, że gaz ulatniał się z piecyka  w zamkniętej w łazience. Gdyby nie czujność sąsiada, nagromadzony gaz mógł doprowadzić do tragedii - dodaje Andrzej Fijołek.

Czytaj więcej o: Lublin LSM Grażyny
clubwood
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

clubwood
clubwood (25 maja 2016 o 23:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Remonty przeprowadzili prawie wszyscy. Likwidacja piecyków zrujnuje niektóre instalacje. NIE jest stąd, że ponad 30% osób nie zapłaci za nową instalację. Wobec tego NIE. Trudno, to zdechnę. Jeżeli instalacja gazowa jest zrobiona perfekcyjnie i piecyk jest obsługiwany przez ludzi normalnych, to nie jest możliwe rozszczelnienie z innych przyczyn, niż trzęsienie Ziemi.
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2016 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze , jezeli ulatnia sie gaz z kotla 2 funkcyjnego badz jak kto woli z Kombi piecyka to czujnik tlenku wegla CO tego nie wykryje. Po 2 piecyki 2 funkcyjne posiadaja zamknieta komore spalania i wymuszony wyciag spalin tak wiec jesli nikt przy nim nie majatruje nie ma szans aby system sie rozszczelnil. Mowie o piecach do 10 lat max. Jezeli piec jest sprawdzany co roku przez wykwalifikowanego gazownika to nigdy taka sytuacja nie miala by miejsca , ale jak to wiadomo w Polsce pan Kazio zrobi za dyche bo cos tam sie na tym zna. Jezeli majstrowanie przy gazie bylo y w Polsce dozwolone tylko pod warunkiem robienia tego przez wykwalifikowanych fachowcow to nigdy nie mielibysmy takich sustuacji.przestrzegam poddawajcie przegladom piece czy inne urzadzenia gazowe co roku a niespodzianek ( czasami przykrych ) nie bedzie
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2016 o 15:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mimo takich incydentów (lub innych rzeczywiście tragicznych) większość mieszkańców bloków z gazowymi piecykami łazienkowymi nie chce przejść na ciepłą wodę z sieci. Kilka tysięcy oszczędności to coś ważniejszego od własnego życia lub mienia dużej wartości (to w przypadku wynajmowania mieszkania).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!