sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przesiedziała dwa tygodnie w areszcie, a teraz posiedzi cztery lata w... Krajowej Radzie Sądownictwa. Alina Gut, posłanka Samoobrony z Lubelszczyzny, została wybrana wczoraj na członka tej rady.

Rada to instytucja elitarna - w jej skład wchodzi m.in. pierwszy prezes Sądu Najwyższego i minister sprawiedliwości. Obok nich zasiądzie teraz osoba, która sama ma na koncie sprawę karną. Dziennik ujawnił przeszłość Aliny Gut w październiku ubiegłego roku.
Znana z zamiłowania do fantazyjnych nakryć głowy parlamentarzystka dostała się do KRS głosami PiS, Samoobrony, LPR oraz PSL. To był element politycznych targów. - Głosowaliśmy całym klubem. Nie znam sprawy posłanki Gut. Dopóki nie poznam szczegółów, nie chcę udzielać komentarza - mówi Elżbieta Kruk, posłanka PiS z Lublina.
Jak pisaliśmy, policja zatrzymała Alinę Gut pod zarzutem łapownictwa w 1995 roku. Po dwóch tygodniach wyszła z aresztu za 8 tys. zł kaucji. Wmieszała się w głośną aferę z nielegalnym sprowadzaniem aut z zagranicy, które miały być darowiznami dla parafii. Dzięki temu były zwalniane z cła i podatku. W rzeczywistości pojazdy trafiały w prywatne ręce.
Gut miała przekonać jednego z uczestników afery, że ma znajomości w Urzędzie Celnym w Terespolu i dzięki temu mężczyzna uniknie kłopotów. Za przysługę dostała chiński dywan (wart wówczas 3 tys. zł). Wymalowano jej także dom - prokuratura wyceniła później tę usługę na 750 zł.
Alina Gut przekonywała sąd, że wcale nie domagała się dowodów wdzięczności, a za dywan zapłaciła. Nie pasował jednak do mieszkania i oddała go ówczesnemu szefowi Urzędu Celnego w Terespolu. Po trzyletnim procesie sąd sprawę warunkowo umorzył. Ale to oznacza, że Gut została uznana winną. Sąd nakazał jej zapłacić 1 tys. zł na dom dziecka, zarządził przepadek dywanu na rzecz Skarbu Państwa i obciążył ją kosztami sądowymi.
Szef Klubu Parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski, który również wszedł do KRS, był zaskoczony naszymi informacjami. - Nie mieliśmy pojęcia o przeszłości pani Gut - oburza się Gosiewski. - W tej sytuacji najlepiej byłoby, gdyby sama zrezygnowała.
Także wiceprzewodniczący biura KRS sędzia Piotr Górecki nie ma wątpliwości: Politycy powinni kierować do rady osoby kryształowo czyste, bez najmniejszych problemów z wymiarem sprawiedliwości.
Posłanki bronią koledzy z Samoobrony. - Pani Gut zapewniała nas, że nie czuje się winna. Sprawa została umorzona, więc nie ma o czym mówić - uważa Krzysztof Filipek, wiceszef partii, który od dłuższego czasu wiedział o problemach parlamentarzystki z wymiarem sprawiedliwości.
Alina Gut nie ma sobie nic do zarzucenia. - Nigdy nie przyjęłam od nikogo żadnej łapówki, nigdy nie byłam karana, całe życie nienagannie wykonywałam swoją pracę. Moje doświadczenie zawodowe jak i nienaganna opinia jako o prawniku upoważnia mnie do bycia członkiem KRS.

Co robi Rada?

• ocenia kandydatów do pełnienia urzędu sędziowskiego oraz przedstawia prezydentowi wnioski o powołanie sędziów
• występuje z żądaniami wszczynania postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów
• wyraża opinie w sprawie powołania i odwołania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych i sądów wojskowych
• przeprowadza wizytację sądu lub lustrację pracy sędziego
(niektóre z zadań Krajowej Rady Sądownictwa)
Czytaj więcej o:
w
borys
J-23
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

w
w (14 stycznia 2008 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO BARDZO CIEKAWY KRAJ żE DO TAKEJ RADY WYBIERA SIę SKAZANYCH ZAPEWNE CI CO WYBIERALI MIELI POMROCZNOść JASNą
Rozwiń
borys
borys (31 grudnia 2007 o 17:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JEST TO JAWNA KPINA Z WYBORCóW
Rozwiń
J-23
J-23 (28 grudnia 2007 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy nie ma w tym kraju uczciwych ludzi,kto wybiera przestępców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!