sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Gwiazda boksu walczy ze szpitalem. Trener obwinia lekarzy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 września 2009, 21:20

Trener: Lekarze z Dziecięcego Szpitala Klinicznego zahamowali rozwój wschodzącej nadziei sportowej w regionie. Iwona Serewa mogła zostać kaleką. Po urazie trafiła do DSK. Lekarze – mimo że leżała w szpitalu dwa razy – nie wykryli u niej naderwania więzadeł w kolanie.

15-letnia Iwona, bokserka o wielkim talencie, w marcu podczas gry w siatkówkę skręciła kolano. Trafiła do szpitala dziecięcego w Lublinie. Tam lekarze założyli gips i kazali zgłosić się za dwa dni. Dziewczyna wróciła, noga bardzo bolała i była spuchnięta. Została na oddziale ortopedii.

– Lekarze zrobili dwie punkcje, nawet nie zrobili USG – mówi mama Iwony. – Po kilku dniach wypisali ją do domu. Rozpoznanie: dystorsja stawu kolanowego (skręcenie – przyp. red.).

Noga miała być w usztywnieniu. Po miesiącu nie było poprawy. – Dlatego zgłosiłam się ponownie do szpitala i znowu zostałam na oddziale – mówi Iwona. – Kolejna punkcja i do domu.

Po kilku dniach dziewczyna trafiła do rehabilitanta. – Zdziwiłem się, że lekarze wypisali ją do domu bez kompleksowego leczenia – mówi Ryszard Majewski. – Uniosłem jej nogę, a kolano zaczęło dosłownie latać.

Dziewczyna trafiła do innego ortopedy. Przeszła operację. Okazało się, że miała naderwane więzadła. W każdej chwili mogła uszkodzić łąkotkę. Teraz rehabilitacja potrwa około pół roku, ale do treningów sportsmenka wróci jeszcze później.

– Gdybyśmy zostawili jej kolano tak, jak lekarze z DSK, dziewczyna mogłaby zostać kaleką. Rozpoczęła by trening i kolano mogłoby nie wytrzymać – mówi Ryszard Murat, trener boksu z Klubu Sportowego Paco, do którego należy Iwona.

Tymczasem prof. Tomasz Mazurkiewicz, wojewódzki konsultant w dziedzinie ortopedii jest zdania, że dziewczyna nie powinna mieć przeprowadzonej operacji kolana. Dlaczego?

– Jest zbyt młoda. Po operacji i bez odpowiedniej rehabilitacji może dojść do zatrzymania strefy wzrostu – mówi. – Ja bym takiej operacji nie wykonał. Nie wiadomo, co lepsze: czy operacja i ryzyko, czy jej brak i konieczność porzucenia sportu.

Jednak dziewczyna została wypisana ze szpitala "ze skręceniem” kolana. – Nie wiedzieliśmy nic o naderwaniu więzadeł – mówi mama Iwony.

Co na zarzuty szpital? – Odpowiedź przygotujemy dopiero na poniedziałek. Sprawa jest zbyt poważna, musimy sięgnąć do dokumentów w archiwum – odpowiedziała nam Agnieszka Osińska, rzecznik DSK.

Skontaktowaliśmy się z dr. Jarosławem Kałakuckim, który leczył Iwonę. – Nie będę komentował sprawy – odpowiedział nam.

Mama Iwony i trener szykują pozew przeciwko szpitalowi. – Dokumenty są już u prawnika. Nie zostawimy tak tej sprawy – mówi Murat.

– Gdyby lekarze od razu zajęli się Iwoną jak należy, mogłaby wrócić do treningów co najmniej pół roku wcześniej. Chciała wyjechać na mistrzostwa Polski i miała szanse na medal. Pocieszające jest tylko to, że jest młoda i wszystko przed nią – dodaje Murat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~xyz~
~Iwona~
Valkiria
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~xyz~
~xyz~ (24 września 2009 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lewy prawy sierp i jeszcze mlotem dowalic i sprawiedliwosc bedzie wymierzona
Rozwiń
~Iwona~
~Iwona~ (22 września 2009 o 16:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
_ocalona_ napisał:
Czytam i oczom nie wierzę, ja też miałam do podjęcia szybką decyzję o operacji kolana - jeden spec rwał się do artroskopii, że wszystko załatwi i bdzie cacy (oczywiście prywatnie i pewno zgarnąłby dla siebie kilka stówek procentu), doswiaczony rehabilitant odradzał i pomimo straszeń, że bez zabiegu to nic już mi nie pomoże - to po 2 latach biegam i jeżdże nanartach. Teraz bardzo sceptycznie myśle o straszeniu kalectwem i namowach na zabiegi operacyjne zaś jeśli główny ortopeda lubelszczyzny nie widział potrzeby operacji to może jednak coś wtym jest? Może jest to jedyny głos rozsądku w tej sprawie.


Jak już mówiłam pierw trzeba wiedzieć,ze ma się zerwane wiązadła.. Ja nie wiedząc o tym pogorszyłam sprawe i dlatego aby móc dalej trenować biegać itd. musiałam poddać się operacji w jak najszybszym terminie. Lekarz DSK nie odradzał mi operacji on stwerdził u mnie zaledwie : krwiak śródstawowy.
Rozwiń
Valkiria
Valkiria (22 września 2009 o 02:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zanim zaczniesz układać quiz,naucz się czytać.Wyraźnie napisano,że była to opinia jednego lekarza,który podkreślił,że rezygnując z operacji podejmuje się ryzyko kalectwa w zamian za pewnik prawidłowego wzrostu,który mógłby ale nie musiałby być zaburzony poprzez ingerencje chirurg w ob¶ebie stawu kolanowego.TYlko jaki miałaby koszt Iwonka z tych ew kilku dodatkowych cm a z niesprawną nogą?Chyba logika sama daje odpowiedź..
Rozwiń
_ocalona_
_ocalona_ (21 września 2009 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam i oczom nie wierzę, ja też miałam do podjęcia szybką decyzję o operacji kolana - jeden spec rwał się do artroskopii, że wszystko załatwi i bdzie cacy (oczywiście prywatnie i pewno zgarnąłby dla siebie kilka stówek procentu), doswiaczony rehabilitant odradzał i pomimo straszeń, że bez zabiegu to nic już mi nie pomoże - to po 2 latach biegam i jeżdże nanartach. Teraz bardzo sceptycznie myśle o straszeniu kalectwem i namowach na zabiegi operacyjne zaś jeśli główny ortopeda lubelszczyzny nie widział potrzeby operacji to może jednak coś wtym jest? Może jest to jedyny głos rozsądku w tej sprawie.
Rozwiń
~Iwona~
~Iwona~ (21 września 2009 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Aby rozwiązać prawidłowo quiz trzeba pierw wiedzieć,że dziecko ma uszkodzoną noge ! ! !
..moja mama o tym nie wiedziała Ja również. Ba, według szpitala na chodźki ja (przed oepracją) byłam zdrowa mam w domu zaświadczenie o tym,że jestem zdrowa i leczenie zostało zakończone ! ..tymczasem w czerwcu kiedy otrzymałam to zakończenie nie byłam w stanie o własnych siłach przebiec 2metrów długości. I kolejny podpunkt do quizu (d) aby wyleczyć zerwane wiązadła krzyżowe i oderwaną łękotkę niestety TRZEBA iść pod nóż.
Pozdrawiam Iwona Serewa 16lat.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!