sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Handlowcy z galerii Olimp popadają w coraz większe tarapaty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 listopada 2009, 15:37

Ledwo zarabiamy na koszty – skarży się część handlowców z nowego Olimpu. Narzekają na brak klientów i niskie obroty. Zdaniem właściciela obiektu, z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej. Kryzys odczuwają tylko niektóre sklepy.

W dniu otwarcia czwartą część Olimpu szturmowały tysiące klientów. Po z górą czterech miesiącach zainteresowanie jest znacznie mniejsze – twierdzą handlowcy.

– W dzień powszedni klientów mogę policzyć na palcach – mówi właściciel jednego ze sklepów. – Do tej pory nie udało mi zarobić na czynsz. Olimp miał przyciągać ludzi ekskluzywnymi markami, ale z tych zapowiedzi niewiele zostało. Teraz nie bardzo wiadomo, na jakiego klienta się nastawiamy.

Handlowcy nie chcą rozmawiać oficjalnie, bo liczą na pozytywny finał negocjacji z właścicielem obiektu. Chcą się zorganizować i w najbliższych miesiącach wspomóc Transhurt w działaniach marketingowych. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, zamierzają walczyć o obniżki czynszu.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że wynajem metra powierzchni w Olimpie IV to wydatek od 35 do 50 euro. Dokładna stawka zależy m.in. od konkretnej lokalizacji i gabarytów sklepu.
– Do tego dochodzi opłata marketingowa, a z tym nie jest najlepiej – mówi szef jednego z małych sklepów na piętrze Olimpu. – Dotychczasowe akcje zgromadziły sporą widownię, ale ludzie się pobawili i poszli. Klientów od tego nie przybyło.

Siłą napędową nowego centrum miał być hipermarket budowlany Leroy Merlin. Klientów mu nie brakuje, ale to nie wspomaga całego Olimpu.

– Jest na samym dole, więc tylko nieliczni po zrobieniu zakupów ruszają na wyższe piętra – mówi Rafał Bronisz, jeden z klientów sklepu. – Brakuje tu rozrywki, np. kina. Nie ma atrakcji, które mogłyby zatrzymać człowieka na dłużej.

Nie wiadomo ile trwa przeciętna wizyta w Olimpie statystycznego Kowalskiego. Z badań prowadzonych przez właściciela wynika, że miesięcznie sklep odwiedza ok. 200 tys. Kowalskich. Weekendowy rekord to 50 tys., a średnia w soboty i niedziele mieści się w przedziale od 20 do 30 tys. ludzi. W dni powszednie Olimp IV odwiedza kilka tysięcy klientów.

– My nie mamy powodów do narzekań – mówi Janina Kozłowska, dyrektor marketingu Firmy Cukierniczej Solidarność. – Nasz salon rozwija się zgodnie z oczekiwaniami. Żaden sklep nie zdobędzie od razu rzeszy klientów. Na to trzeba ciężko zapracować, a nie tylko czekać, aż pieniądze będą same wpadać do kasy.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Transhurtu. Ich zdaniem, jest zbyt wcześnie, by oceniać powodzenie inwestycji.

– Nowe centrum handlowe potrzebuje od 6 miesięcy do roku, by zakorzenić się w świadomości klientów – mówi Marek Gędek, szef marketingu w Olimpie IV. – Dowodzą tego specjalistyczne badania. Przy takich inwestycjach nie można liczyć na natychmiastowe zyski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Deb0308el
Deb0308el
~KAMCIA~
(57) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Deb0308el
Deb0308el (11 października 2016 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Naprawdę sądzicie, że to najlepsza opcja? Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu i nie mogę dojść do żadnych konkretnych wniosków… Deb0308 - Czytaj naszą stronę:
Rozwiń
Deb0308el
Deb0308el (11 października 2016 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo ciekawe podejście. Czasami warto zastanowić się głębiej nad rzeczami, które nas otaczają. Można wyciągnąć bardzo ciekawe wnioski, a jednocześnie odnaleźć drugie dno sprawy. Deb0308 - Nasze www:
Rozwiń
~KAMCIA~
~KAMCIA~ (29 grudnia 2009 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bylam przed swietami w olimpie, sam sklep ladnie zrobiony ale te sklepiki z ciuszkami jakas porażka, beznadziejne, nic tam nie ma, większosc to jakies bazarki, kurcze juz myslalam ze jakies fajne sklepy z ciuchami wreszcie do nas dotrą a tu znowu bazarek tylko za duzo wieksze pieniadze niz przy Novej, eh.... tak naprawde wiecej tam przestrzeni niz tych butików, bylam tam z dzieckiem i wózkiem i niestety do niektórych sklepików nawet nie weszlam bo... wózek nie miescil sie pomiedzy wieszakami, jakis koszmar.... no nic trzeba do wawki jednak na zakupy
Rozwiń
MIKI
MIKI (29 grudnia 2009 o 18:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepsze jest to, ze mieszkam na Kalinie, niby blisko do Olimpu ale z buta troche daleko, no i bez przesiadki mpkiem nie mam jak sie tam dostac.no zeby nie bylo polączenia ode mnie do Olimpu???
Rozwiń
biznesłumen znad Bystrzycy
biznesłumen znad Bystrzycy (12 listopada 2009 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiecie dlaczego za PRL-u wszyscy myśleli, że dezodorant Fa czy mydełko Fa to towar mega exclusive ? Bo nie mieli punktu odniesienia. Wtedy wszystko co miało zagraniczną nazwę i kolorowe opakowanie było bajerem i szpanem. Teraz polscy producenci, którym skośnoocy Chinole szyją ubranka, to m.in. marki : Top Secret, Cropp, Autograf, Big Star, Cross, House, Monnari, Mohito, Quatro Fashion, Red Star, Reserved, Reporter, Stanley Jeans, Sunset Suits, Taranko, Luigi Vesari, Volcano .... i masa innego polsko-chińskiego badziewia w OLIMPIE, kreującego się na Armaniego czy Versace. Coraz mniej klientów nabiera sie na te "amerykańskie" marki, he he. Z takimi szmateksami to można opanować co najwyżej Wąchock .... i to po 80 - 90 % obniżce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (57)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!