sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Hejnał z bramy? Wykluczone

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2005, 20:38

Miejski hejnalista nie wróci na wieżę Bramy Krakowskiej. Nawet po zakończeniu jej remontu. - To dla nas obcy człowiek - tłumaczy administrator zabytku. - A dla takich wstępu na wieżę nie ma

Wszystko przez elektroniczny system monitoringu zamontowany w bramie, gdzie mieści się jeden z oddziałów Muzeum Lubelskiego. - Jak muzeum będzie otwarte, trębacz będzie mógł wchodzić na wieżę - mówi Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego. - Problem w tym, że przez dwa dni w tygodniu muzeum jest nieczynne. Wtedy nie ma możliwości, żeby hejnał był grany z wieży.
- I jak to będzie wyglądało? Raz hejnał zabrzmi z Ratusza, a raz z Bramy Krakowskiej? Nie wyobrażam sobie tego - nie kryje oburzenia Władysław Stefan Grzyb, kanclerz Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Hejnałów Miejskich.
Podobnie mówi sam hejnalista. - Niech dyrekcja muzeum się zdecyduje. Albo tu, albo tu - zaznacza Onufry Koszarny. - Oba miejsca mają swoje zalety. Balkon Ratusza jest przy deptaku. Zawsze na hejnał zatrzymują się ludzie - tłumaczy. - Ale wieża bramy jest wyższa, więc hejnał może usłyszeć więcej osób. No i tradycja - dodaje Koszarny. - Przecież przez kilkaset lat hejnał był grany z Bramy Krakowskiej. To chyba jednak lepsze miejsce.
Lublinianie nie mają wątpliwości. - Miejsce hejnalisty jest na wieży bramy. I nie ma o czym dyskutować - mówi pan Zdzisław, emeryt z Lublina.
- Przykro mi, ale przepisy są najważniejsze - wyjaśnia Nasalski. - Jesteśmy jednym z 60 muzeów w Polsce, które są szczególnie chronione. Żadna osoba postronna nie może wejść na teren obiektu, gdy muzeum jest zamknięte. A pan Koszarny jest dla nas taką osobą.
Prezydent Lublina na razie nie chce zajmować stanowiska. - Do zakończenia remontu Bramy Krakowskiej, a więc jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy, hejnał będzie grany z ratuszowego balkonu - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta. A co potem? - Zobaczymy.
- Wygląda na to, że hejnał jest pisany Ratuszowi - konkluduje Władysław Grzyb. - Szkoda. Bo od zawsze był kojarzony z Bramą Krakowską i tam powinno być jego miejsce. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!