poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Lublin

Historyk z Lublina chce ekshumacji Żydów w Jedwabnem. Zbiera podpisy pod projektem ustawy

Dodano: 19 lipca 2016, 06:53

Pomnik w Jedwabnem w miejscu pogromu Żydów w lipcu 1941 r.
Pomnik w Jedwabnem w miejscu pogromu Żydów w lipcu 1941 r.

Akcję zbierania podpisów pod projektem ustawy nakazującej wznowienie ekshumacji Żydów zamordowanych w Jedwabnem prowadzi dr Ewa Kurek z Lublina. Liczy, że po wakacjach uda się przekazać dokument rządowi. – Będą to naprawdę dobrze wydane nasze podatkowe obywatelskie pieniądze – przekonuje

Dr Ewa Kurek, absolwentka historii na KUL, zajmująca się stosunkami polsko-żydowskimi w okresie okupacji, zbieranie podpisów pod projektem ustawy rozpoczęła pod koniec czerwca. Chodzi o przeprowadzenie ekshumacji, która została wstrzymana w 2001 roku przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego. Stało się tak na wniosek Gminy Żydowskiej, mimo sprzeciwu prowadzącego śledztwo prokuratora z Instytutu Pamięci Narodowej. Rabin Warszawy i Łodzi Michael Schudrich mówił wtedy: „Szacunek dla kości naszych ofiar jest dla nas ważniejszy niż wiedza, kto zginął i jak, kto zabił i jak”.

Zdaniem dr Ewy Kurek przeprowadzenie ekshumacji pozwoli wyjaśnić, ile osób i w jaki sposób zginęło w Jedwabnem. Spowoduje też, że szczątki pomordowanych Żydów będą mogły spocząć godnie w zgodzie z żydowskim prawem i religią.

– Na pewno ekshumacja zakończy wreszcie ciągnące się już kilkanaście lat wymyślanki polskich i żydowskich dziennikarzy, polityków i urzędników na temat Jedwabnego, których dość mają zarówno mieszkańcy tego białostockiego miasteczka jak i większość Polaków oraz polskich Żydów – przekonuje dr Ewa Kurek.

Historycy pytani o ten pomysł wypowiadają się ostrożnie. – To drażliwa sprawa ze względów religijnych, ale od strony historycznej są wątpliwości dotyczące liczby ofiar. Nie jest też wyjaśnione, czy użyto broni palnej, co mogłoby pomóc ustalić udział Niemców w tej zbrodni. Ekshumacja mogłaby wnieść do sprawy nowe informacje – uważa dr hab. Mirosław Szumiło z Zakładu Historii Społecznej XX wieku UMCS.

- Pojawia się pytanie, czy w imię wyjaśnienia sprawy powinniśmy ingerować w czyjąś religię, bo w kulturze żydowskiej ekshumacje są zakazane. Zbieranie podpisów za jej dokonaniem przy braku zgody strony żydowskiej uważam za niestosowne – twierdzi z kolei dr hab. Mariusz Mazur z Zakładu Historii Najnowszej UMCS.

Wątpliwości nie ma za to Jonny Daniels, prezes fundacji From The Depths, która zajmuje się budowaniem relacji pomiędzy Polakami i Żydami. – Nawet jeśli pod tą inicjatywą podpisze się 40 milionów osób, ekshumacja w Jedwabnem nie odbędzie się. To jest sprzeczne z prawem żydowskim, żydowskie dusze wystarczająco już cierpiały i nie ma potrzeby, żeby cierpiały ponownie. Ponowna ekshumacja w Jedwabnem zniszczyłaby wszelkie relacje pomiędzy Polska a międzynarodową społecznością Żydów. Ta poszukująca medialnej kariery pani doktor rujnuje międzynarodowy wizerunek Polski i godzi w dobre imię jego świątobliwości Jana Pawła II, którego imię nosi uniwersytet, który ukończyła – mówi Daniels.

Dr Ewa Kurek przekonuje, że domaganie się ekshumacji w Jedwabnem to żądanie wolności dla badań historycznych w Polsce. Liczy, że po w trakcie wakacji uda się zebrać wystarczającą liczbę podpisów i jesienią obywatelski projekt ustawy zostanie przekazany rządowi. – Będą to naprawdę dobrze wydane nasze podatkowe obywatelskie pieniądze – zapowiada.

Pogrom w Jedwabnem

Uznawany jest za masowe morderstwo dokonane przez grupę Polaków zamieszkujących miasto Jedwabne na kilkuset Żydach zamieszkujących to miasto i jego okolice. 10 lipca 1941 z inspiracji niemieckiej w wyniku zbrodni zginęło co najmniej 340 osób, z czego około 300 zostało żywcem spalonych w stodole.

Czytaj więcej o: Ewa Kurek Jedwabne
zgred
ja
Użytkownik niezarejestrowany
(68) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zgred
zgred (4 dni temu o 15:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
@ja  Takie ma znaczenie cwaniaczku, że Jedwabne służy Żydom do pisania naszej historii na nowo poprzez swoich "historyków" . Tak, ma znaczenie i to wielkie, czy to był spontaniczny wybuch antysemityzmu jak to opisuje w swoich paszkwilach Gross czy miejscowa ludność została do tego zmuszona pod lfami niemieckich karabinów. W całym cywilizowanym świecie bada się miejsca zbrodni i dochodzi się do prawdy w oparciu o fakty, a nie urojone mity. Jak widać ty nie bierzesz nic, choć powinieneś, więc może idź za własną radąi zgłoś siędo lekarza.
Rozwiń
ja
ja (5 lutego 2018 o 15:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
To nie chodzi o to, czy był czy nie, tylko o zakłamywanie faktów. Nikt nie mówi, że w Jedwabnem czy w Kielcach nie zginęli ludzie. Natomiast kłamstwa dotyczą liczb, sposobu, odpowiedzialności (m. in. sprawstwo podżegające itp.). Np. jedna z hipotez zakładała, że pogrom kielecki został sprowokowany przez Urząd Bezpieczeństwa, celem przerzucenia odpowiedzialności na podziemie niepodległościowe i ewentualne odwrócenie uwagi światowej opinii publicznej od faktu sfałszowania wyników referendum. To są uwarunkowania historyczne, bez znajomości których można tylko wierzyć w "idę" i "Pokłosie", zaczytując się "Sąsiadami".
 Jakie ma znaczenie liczba? Jak zabijesz mnie to nie będziesz mordercą? A jak kilka osób to już tak? A może trzeba kilkadziesiąt? Jak Cię ktoś sprowokuje to nie jesteś mordercą? Nie wiem co bierzesz, ale zmień lekarza (albo dawkę jeśli sam sobie zaordynowałeś), bo straszne farmazony opowiadasz.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2018 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak trzeba być podłym człowiekiem, aby korzystając z przychylności politycznej bezcześcić miejsce pochówku? Jakie to ma znaczenie ile osób zginęło? Nawet jedno ludzkie życie ma wyjątkową wartość. Ktoś mądry powiedział, że ratując jedno życie ratujesz cały świat. Szacunek dla odmienności jest podstawą zgodnego funkcjonowania we współczesnym świecie, ale dla niektórych to zbyt skomplikowane.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2018 o 01:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Tomaszu Maciuszczak, skad Pan ma te dane liczbowe. Kto je udokumentował i na jakiej podstawie. Każda osoba to istota ludzka i ja nie chciałbym by była pominięta. Proszę więc pamiętać, że dotąd , dokąd nie będzie niezbitych dowodów, a te może dać tylko i wyłącznie ekshumacja, nik nie ma prawa podawać żadnych danych w postaci cyfr. Będą to powiem brednie wyssane z brudnych paluchów i kalumnie rzucane na naród polski. Bez przeprowadzonej ekshumacji, każde posądzanie polaków o tą zbrodnię nazywam żydowskim antypolononizmem i polakofobią.
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2017 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
blog wolny od atlantyzmu i syjonizmu ***s://***google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahukewj1z8w97ybuahwkj5okhcmacg0qfggkmaa&url=***s%3a%2f%2fpiotrorlickiblog.wordpress.com%2fauthor%2fpiotrorlickiblog%2f&usg=afqjcnetsjllikg6zibiabijrevk2dzakq&sig2=sxjngf_lsoykolzhrdl2-a
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (68)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!