czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Honorowy Obywatel Kaczorowski

Dodano: 17 września 2002, 20:51
Autor: LD

 (M. Kaczanowski)
(M. Kaczanowski)

Oklaski i wiwaty rozległy się podczas wczorajszej uroczystości wręczenia ostatniemu prezydentowi na uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu Honorowego Obywatelstwa Lublina.

Prezydent Kaczorowski, któremu towarzyszyła żona Karolina (oboje na zdjęciu; z prawej Helena Pietraszkiewicz, przewodnicząca Rady Miejskiej), był wzruszony: - Polak na emigracji myśli i tęskni za Ojczyzną, za miejscami, które zna z dzieciństwa i młodości - mówił. - To spotkanie jest dla mnie niezwykle ważne. Przyjmuję ten tytuł z zaszczytem

Rozmowa z Ryszardem Kaczorowskim, ostatnim prezydentem na uchodźstwie

W Lublinie czuję się doskonale

• Otrzymał Pan tytuł Honorowego Obywatela Lublina. Jakie ma to dla Pana znaczenie?
- Czuję się wysoce uhonorowany tym tytułem, zaszczycony uznaniem dla mojej działalności niepodległościowej jakim obdarzyło mnie społeczeństwo tego miasta. Otrzymałem wiele honorowych obywatelstw miast polskich, jednak to jest szczególne. W Lublinie czuję atmosferę głębokiego patriotyzmu, tak charakterystycznego dla miast położonych na wschodzie kraju, gdzie Polacy musieli przetrwać w komunistycznej niewoli.
• Które to już honorowe obywa-
telstwo , jakie otrzymał Pan w kraju?
- Z Lublinem jest to już 14 tytuł.
• Data nadania Panu Honorowego Obywatelstwa, 17 września jest symboliczna. Z czym się Panu kojarzy?
- W 1939 roku tego dnia wraz z hufcem harcerzy z Białegostoku wyruszyliśmy na wschód by szukać miejsca w oddziałach polskiego wojska, jakie formowały się by walczyć z hitlerowcami. Mieliśmy wszyscy powyżej 17 lat i nie chcieliśmy przesiedzieć wojny w domu. Wtedy nad jeziorem Świteź dotarła do nas ta wstrząsająca wiadomość, że zostaliśmy zaatakowani przez Sowietów. Widziałem na własne oczy jak niektórzy polscy oficerowie popełniają z rozpaczy samobójstwa. Nikt z nas, młodych harcerzy, nie targnął się na życie. Mieliśmy nadzieję i misję do spełnienia. Potem nastał hitlerowski "nowy porządek”, ale trwał krótko. Po nim był drugi komunistyczny "nowy porządek”, trwał dłużej, ale i on upadł. Zgodziłbym się z powiedzeniem, że teraz świat jest zasłany resztkami imperiów. Rzeczywiście z dawnych mocarstw pozostały resztki.
• Do jakiej partii zapisałby się Pan, gdyby miał Pan wybierać spośród działających w Polsce?
- Już nie biorę udziału w życiu politycznym. Chętnie natomiast biorę udział w uroczystościach o charakterze narodowym. Takie zaproszenia przyjmuję. Uczestniczę również aktywnie w życiu społecznym.
• Jak wygląda dzień byłego prezydenta RP?
- Chyba tak, jak każdego prezydenta na świecie. Dużo zajęć i obowiązków. Poza tym jestem zwyczajnym człowiekiem.
• Czy oprócz tytułu prezydenta
i honorowych obywatelstw pełni Pan jakieś funkcje?
- Tak. Działam w kilku fundacjach, jestem także przewodniczącym Rady Dziedzictwa Archiwalnego.
• Jak Pan ocenia polską demokrację?
- Każda demokracja jest jak choroba, dopóki nie nauczymy się z niej korzystać w odpowiedni sposób. Trzeba chronić wartości najwyższe, solidarność, aktywność społeczną, przedsiębiorczość, wspierać tradycje polskiej rodziny i postawić na energię młodego pokolenia.
• Czy popiera Pan wstąpienie Polski do Unii Europejskiej?
- Jestem za podpisaniem tej umowy. Jednak tu nie tylko chodzi o podpisanie dokumentów. To nie jest celem samym w sobie. Chodzi o to by dzięki integracji z Unią Europejską Polska podniosła swój stopień cywilizacyjny.
• Jak Pan ocenia prezydenturę Aleksandra Kwaśniewskiego?
- Nie do mnie należy taka ocena. Prezydenta ocenia naród podczas wyborów.
• Jakie są przywileje i wynagro-
dzenie byłego prezydenta RP?
- Przywilejów nie ma żadnych, chyba tylko takie, że Pani mnie może pytać. Co do wynagrodzenia, jest określone w ustawie.
• Jak Pan postrzega dzisiejszy Lublin?
- Lublin jest wolnym miastem, czuję się tutaj doskonale. Pewnie tak dobrze jak wszyscy mieszkańcy.
Wysłuchała Lidia Dzierba
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!