czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

I jak tu nie lubić policjanta?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2009, 19:15

Zwłaszcza, jak się przebierze za maskotkę.

Niedzielne uroczystości z okazji Święta Policji zaczęły się od części oficjalnej na placu Litewskim w Lublinie. Później uczestnicy święta przenieśli się do Ogrodu Saskiego.

Atrakcji nie brakowało: były występy zespołów, gry i zabawy dla dzieci, pokazy tresury psów i udzielania pierwszej pomocy. Można było obejrzeć ekspozycję modeli samolotów i okrętów oraz sprzętu policyjnego.Najmłodszym czas na festynie z okazji Święta Policji umilały maskotki w mundurach.

er
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
BET ANKA
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BET ANKA
BET ANKA (19 lipca 2009 o 23:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=4][color="#FF0000"]LUBELSKI CUD(ak) czyli SPRAWA b-pa BOLESŁAWA PYLAKA i KULejnych:

Szumnie obchodzi się wszystkie rocznice – nawet te od cudów, choć znacznie wczesnej (licząc od najnowszej rocznicy) Stefani i Bogusławski napisali „CUD MNIEMANY czyli KRAKOWIACY I GÓRALE” gdzie nawet w tytule zaplątało im się słowo ZABOBON!
Ówczesny kleryk Bolesław Pylak zgłosił się na ochotnika jako porządkowy w katedrze do przepychania ludzi – tak można wywnioskować z programów TVP Lublin. Najgorsze jest to, że to już mu zostało na wieki wieków...
Zostawszy biskupem w Lublinie Bolesław Pylak w okresie SOLIDARNOŚCI dokonał KULejnego cudu – rozbił przy pomocy JP 2. prymasa Józefa Glempa z Epilektoskopatem i pozostałą gawiedzią habitową płci obojga KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW.
Od początku Związek określany był jako „WRZÓD NA DU---PIE PAPIEŻA”. Czy wymysił to sam excelencja Bolesław Pylak, czy ktoś KUL-awy, czy może prymas Józef Glemp z Epilektoskopatem, czy tez może sam zastępca boga Karol Wojtyła – Jan Paweł II Ojciec Święty – tego nawet sam pan bóg nie wie! - i na ten temat panuje po dziś dzień święty spokój.
Tak jak pozorne okazało się rozbicie w Lublinie KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, tak też pozorny jest święty spokój – święty spokój panuje tylko w kościele, bo aktualnie KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ istnieje w internecie odświeżając duchowną pamięć w AKADEMII SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SLOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO SMIEJĄ się POLACY.
Od roku 1980 KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW pilnowany był przez państwowe SB i kościelnych Apostołów – ci kościelni to chyba był CUD Lubelski b-pa Bolesława Pylaka: wyglądali na zwykłych przygłupów z wystająca słomą z butów, a więc „Wesołych wieśniaków” w odróżnieniu od państwowych SB-ków ubranych w skórzane płaszcze.
Przejście przez takie sito czasami było niemożliwe i jedno z zebrań odbyło się pod nosem kuriewnego kanclerza ks. Stanisława Rojka i b-pa Pylaka – w remontowanej wówczas restauracji na starym mieście CZARCIA ŁAPA. Był to jedyny taki pomysł podjęty na ulicy, a konkretnie w Bramie Krakowskiej po jednym z zebrań odbywającym się w domu prywatnym obstawionym w efekcie przez SB-ków.
Ówczesny też Dyrektor Studium Organistowskiego w Lublinie ks. Edward Pudełko, chyba nawet po tym zebraniu w Czarciej Łapie dyktował uczestnikom LOJALKI o treści „ZAWSZE BĘDE POPIERAL WŁADZĘ DUCHOWNĄ” z osobistym komentarzem dla opornych w pisaniu: „BO JAK NIE TO MY WAM DAMY”! Czas leciał, część mocno ufała papieżowi Janowi Pawłowi II iw duchu uifności po skończeniu Studium Organistowskiego startowała na KULawą muzyKULogie – i tu KULejny CUD LUBELSKI – wszystkich wypier...niczyli po I semestrze i ti z najmniej istotnych przedmiotów! Kto zaś nauczony doświadczeniem funkcjonowania kościoła wybrał uczelnie państwowe – wyszedł na ludzi w przeciwieństwie do tych, co ufali bezgranicznie papieżowi – im w nagrodę wieczną zapewniono najwyżej maturę – czyli wykształcenie z poziomu startowego do Studium organistowskiego! W tym tez okresie działy się prawdziwe CUDA – bylo ich bez liku:
1)duchowieństwo kradło listy wysyłane poczta na adres parafii do Organistów uniemożliwiając w ten sposób funkcjonowanie KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW;
2)duchowieństwo przekupywało Związkowców – w zamian za rezygnację z działalności w KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW remontowało kościelne mieszkania służbowe organistom – i tu znów KULejny cud: kto dał się nabrać na taki numer dostawał wyremontowaną organistówkę nie przewidując, że w każdej chwili można było kopnąć w d... organistę i przyjąć innego do cacy mieszkanka!
3)Sam zaś założyciel KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW – nie grający już wówczas w żadnym kościele Organista z Wrocławia o nazwisku CHOBOT skarżył się, iż duchowni w odwecie zrobili coś Jemu Synowi – albo nie ujawnił szczegółów, albo zatarły się w pamięci.
4)W 1982 r. z Lublina pojechał z interwencją do Warszawy delegat Związku (V.1982 r.) i jakiś du---pek Glempowski słysząc o represjach stosowanych w odniesieniu do Związkowców określił Delegata jako SZPIEGA! Sama interwencja na Miodowej w warszawie nic nie dala, miała jedynie wpływ na pogorszenie stosunków w pracy.
5)Szybko – czyli w latach 1980-tych – zmarł sam Założyciel KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW CHOBOT oraz ówczesny organista z lubelskiej katedry – nazwisko miał na literę J..
6)Kuriewny Kanclerz lubelski ks. Stanisław Rojek szalał w stosunku do Związkowców, że „w diecezji roboty nie dostanieta; po Polsce to Ja was ganiał nie bede, a za granica to nie wiem”...
7)W 2002 lub 03 r. (była to środa popielcowa) na forum net Superexresuu” jakiś watykańczyk („RUDY” lub „SK”) wdał się w pisaną dyskusję z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW komentując to: „JE---BA---NE---MU ORGANIŚCIE NIE POMOZĘ NAWET CZYŚCIEC”.
8)W Lublinie też zniszczono dokumenty o KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW – precież nie zrobiło tego SB, a kler!
Kto mógł to szukał pracy w innych diecezjach, część zrezygnowała z zawodu, część wybrała drogę w innych wyznaniach, część zaś stała się NIEZALEŻNYMI WYZNANIOWO.
Członkowie KZ NSZZ SOLIDARNOŚC ORGANISTÓW nie korzystali tez z laski sakramentu spowiedzi odcinając w ten sposób czarnych od źródła informacji.
Do 1994 r. duchowni byli tolerancyjni i w 1994 r. odkładając rządową decyzje o ratyfikacji konkordatu dostali szału, co w nomenklaturze kościelnej określa się jako ŚWIĘTY GNIEW.
W 1994 r. zafundowali Związkowcom – mimo że KZ NSZZ SOLIDARNOSĆ ORGANISTOW praktycznie nie funkcjonował, czyli miał tylko wymiar duchowy – nocne napady znajomych księży na mieszkania i rodziny, wprowadzili zakaz opalania budynków zimą mrożąc małe dzieci. W mieszkaniach było tak zimno, że dzieci korzystał z kibli w państwowych instytucjach, nie mówiąc już o lodowatej pościeli. Czy normalny człowiek mógł to wymyśleć? Jest to epoka tym razem b-pa Kazimierza Ryczana, prymasa Józefa Glempa z Epilektoskopatem i oczywiście Ojca Świętego Jana Pawła II. Osobiście napadał ks. Jacek Wójcicki awansowany szybko na proboszcza(!) pod czujnym okiem ks. dziekana Kazimierza Dzieży(zginął w wypadku samochodowym, który sam spowodował pozostawiając na pamiątkę ciężko ranne osoby) i ks. Marka Podymy. Czy takie decyzje zapadały na szczeblu kancelarii parafialnej? Z całą pewnością nie – maczał w tym palec boży sam zastępca boga Karol Wojtyła – Ojciec Święty Jan Paweł II, sam prymas Polski kard. Józef Glemp z e-PiS-kopatem i reszta kuriewnego zastępu duchownego płci obojga.
Wszystkich organistów dorabiających w szkołach lub domach KUL-tury praktycznie zwolniono z komentarzem - „po co było iść do szkoły”
Obecnie nic już nie funkcjonuje bez księdza – ani przedszKULa, ai szkoły, ani policja, ani Ministerstwa...., ani nawet Prezydent R.P.! - każdy ma „księdza kapelana” kontrolującego wszystko i wszystkich.
Do czego to zmierzało od roku 1980? oczywiście, że do ogłupienia społeczeństwa i na kanwie SOLIDARNOŚĆI dojścia kościoła do władzy w lepszy sposób niż zrobił to Lech Wałęsa – w wydaniu kościoła jest to przejęcie władzy przez święty spokój!
T w Lublinie zniszczono dokumenty o KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW. Czy zrobili to Sb-cy, czy też duchowni? - Oczywiście, że duchowni, jako, że w głośnej aferze z teczkami SB-ckimi jakiś leciwy wiekiem ksiądz skomentował to w TVP, iż „Najlepiej to spalić” - teczki oczywiście!
Wszystkie metody świętego gniewu obowiązującego w kościele przejęte zostały z SB.
Od początku istnienia Listy Wildsteina JÓZEF GLEMP jest na niej 2x, Józef Kowalczyk zaś 15x (słownie: PIĘTNAŚCIE RAZY), a Józef Kowalczyk to przecież NUNCJUSZ APOSTOLSKI W POLSCE! Po tych wydarzeniach KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC postawił pytanie: ILE RAZY na liście jest KAROL WOJTYŁA Ojciec Święty Jan Paweł II? Czas sobie leciał, KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponował IPN-owi „pogrzeb w kościele” czyli dalej grzebać w dokumentach, aż dogrzebie się do teczek Karola Wojtyły. W 2009 r. stał się KUL-ejny, tym razem PAT-ologiczny CUD – przed samym bożym ciałem TVP podała informację,
iz IPN znalazł TECZKĘ KAROLA WOJTYŁY – Ojca Świętego Jana Pawła II.
Przedstawiane więc metody 'walki” z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW
jasno wskazują na podwójne osobowości duchowieństwa zaliczane do PAT-ologii, a na wszystkich zaś KUL-awych i PAT-ologicznych uczelniach katolickich kreuje się pogląd, że to normalne! Tak samo normalne jak normalną jest sama Ustawa o Ochronie Zdrowia Psychicznego, pod która podlega duchowieństwo, na co nie pierwszy już raz zwraca uwagę KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC.
Jak wymyślili przed ponad 2000 lat Jezusa, tak nic nie zrobili w kierunku rozwoju intelektualnego, a więc stoją w miejscu, a kto stoi w miejscu ten się cofa!
Dlaczego wymyślili Jezusa? - bo, jak nie pierwszy już raz tłumaczy KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC: żaden Gołąb nie mógł zerżnąć żadnej kobitki – w tym biblijnej Mańki!, Cudów też nie ma, bo sama watykańska teoria mówi, że TO COŚ Z NICZEGO, a od ponad 2000 lat zamieniają JEDNO NA DRUGIE (wodę w wino; chorych na zdrowych....) nie mogą jedynie zamienić głupich na mądrych, a o tym mówi nawet biblia (przypowieść o pannach głupich i mądrych...). Jak z tego wynika wszystko co z watykanu jest w wymiarze identycznym jak PERPETUUM MOBILE z tą różnicą, że PERPETUUM pochodzi od naukowca, a watykańska teoria z Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego...

Co na to POLICJA w dniu swojego święta? Przecież w roku SOLIDARNOŚCI (1980)
lubeska Axcelencja była czynnym księdzem i tak samo dopier...niczała Organistom jak i pozostali!
Od lat KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTOW i ASC domaga się przy okazji powrotów do mediów procesów sądowych Jaruzelskiego, Kiszczaka i pozostałych posadzenia na lawie oskarżonych przedstawiciela kościoła w Polsce Prymasa Józefa Glempa – nie po to by oskarżonym błogosławił w każdym razie!
Jak dotąd prymas Polski Józef Glemp z całym kościołem ma święty spokój!


W dowód uznania dla walki o kościół „aż do rozlewu krwi, bo tylko krew nawraca” - jak mawiał i pisał JP 2 – KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC serwuje historycznemu już axcelencji Skrzydełka Anielskie z grilla lub w sosie z Litanii do Wszystkich Świętych (np. w sosie św. Mikołaja... lub w sosie greckim Kyrie Eleison...). Skrzydełka Anielskie z grilla smażone będą na piekielnym ogniu, a do kompletu Krew Pańska (wino) serwowane w Diabelskich Rogach. Dla bezpieczeństwa konsumpcji w piekielnych mękach potrawę będą przygotowywały zakonnice....

Zostańcie z B(L)OGIEM!

Rektorem ASC jest *********** ***********, tel.+** *** *** ***; www.*************/*****.***; e-mail **********@*****.**

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
[/color][/size]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!