czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ile kosztuje studenckie życie

Dodano: 17 września 2008, 21:43

Co najmniej 1 tysiąc zł miesięcznie musi wydać osoba spoza miasta, która studiuje w stolicy naszego regionu.

Tak wynika z zestawienia kosztów życia studenckiego w 10 największych ośrodków akademickich w kraju.

Raport przygotowała właśnie "Gazeta Prawna”, tuż przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego. Gazeta wzięła pod uwagę wydatki, które koniecznie studenci muszą ponieść (zakwaterowanie, wyżywienie, komunikacja), a także koszty dodatkowe (rozrywka czy rachunek za telefon komórkowy). We wszystkich statystykach Lublin plasuje się w połowie stawki.

Mieszkamy

W korzystniejszej finansowo sytuacji są ci, dla których wystarczy miejsca w akademikach. Bo, jak mówią przedstawiciele największych lubelskich uczelni, chętnych jest co roku dwa razy więcej niż miejsc.

Nic dziwnego, skoro w akademiku można mieszkać już za 200 zł. A najtańszy pokój na stancji blisko uczelni to co najmniej 300 zł. - Razem z dwiema koleżankami wynajmuję mieszkanie na LSM, czyli kawałek od uniwersytetu - mówi Anita Starosta, studentka KUL. - Płacimy miesięcznie 1,5 tys. zł. Na jedną osobę wychodzi więc po 500 zł. Sporo.

Jemy

Student musi też jeszcze coś zjeść. Niektóre lubelskie uczelnie (KUL czy politechnika) prowadzą stołówki, w których obiad kosztuje w granicach 8 zł. Studentom UMCS zostają barki, gdzie jest niewiele drożej. Miesięcznie to koszt rzędu 300 zł.

Można też żyć własnym sumptem. - Przywożę gotowe jedzenie z domu rodzinnego, a w Lublinie tylko je odgrzewam. Albo sam sobie coś gotuję - wyjaśnia Tomasz Murawski z Politechniki Lubelskiej. - Zawsze to trochę taniej niż jedzenie na mieście.

Jeździmy

Do tego trzeba doliczyć komunikację miejską. Tu Lublin wypada nieźle na tle kraju. Miesięczny bilet studencki na wszystkie linie kosztuje u nas 40 zł 50 groszy. Taniej jest tylko w Warszawie (39 zł) i Wrocławiu (40 zł). Ale już Łódź, Szczecin, Bydgoszcz, Poznań czy Kraków są droższe.

Studiujemy

Do tego trzeba doliczyć książkę, ksero, a czasami także opłaty za "poprawkę” czy "warunek”.
Tyle wydatków obowiązkowych.

Rozrywamy się...

Ale przecież nie samą nauką student żyje. Kino lub teatr to średnio 23 zł. Na to drugie niewielu może sobie jednak pozwolić, szczególnie w Warszawie, gdzie ceny sięgają nawet 80 zł za bilet. Korzystniej wygląda to w Lublinie czy Bydgoszczy, gdzie takie wyjście kosztuje kolejno 10-20 i 14-18 zł.

Dla niektórych obowiązkowe jest wyjście do klubu studenckiego. Przy założeniu, że wychodzi się raz w tygodniu i wypija około dwóch piw (po 0,5 l) - kosztuje to miesięcznie nawet 72 zł w Warszawie. W Lublinie jest trochę taniej - poniżej 50 zł.

…i ubieramy

Do tego dochodzą koszty związane z zakupem ubrań czy wydatkami ponadplanowymi.
Miesięczna kwota wydatków może więc przekroczyć
2 tys. zł.
Czytaj więcej o:
ema
xxx
100dentka
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ema
ema (19 września 2008 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
100dentka napisał:
"DAJĘ WAM CIAŁO SWOJE NA POKARM..."

Najwyraźniej sami KUL-awi chcą zarobić na 100fentach, bo zrobili wyliczankę. Nigdy w zyciu nie zrobią wyliczanki ile wynosiło "bóg zapłać" w ciagu całego roku np. 2008!
Najlepiej i najtaniej studia wypadają na KUL-awym University, bo: KUL-awy 100dent (100dentka też) może posilić się za darmo: ciałem pańskim, krwią pańską, słowem bożym... czyż to nie cudowne. 100diowanie na KUL-awym university niczym nie różni sie od bezrobocia - im tyle samo zostało!
O czym z powodzeniem informuje KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SLOOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO SMIEJĄ SIE POLACY>

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)


Nie zgadzam się! Widać, ze osoba pisząca ten post nic nie wie o studiowanie na KULu i życiu studenckim
Współczuje takich ciasnych poglądów!
Rozwiń
xxx
xxx (19 września 2008 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobre!!!!
Rozwiń
100dentka
100dentka (18 września 2008 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"DAJĘ WAM CIAŁO SWOJE NA POKARM..."

Najwyraźniej sami KUL-awi chcą zarobić na 100fentach, bo zrobili wyliczankę. Nigdy w zyciu nie zrobią wyliczanki ile wynosiło "bóg zapłać" w ciagu całego roku np. 2008!
Najlepiej i najtaniej studia wypadają na KUL-awym University, bo: KUL-awy 100dent (100dentka też) może posilić się za darmo: ciałem pańskim, krwią pańską, słowem bożym... czyż to nie cudowne. 100diowanie na KUL-awym university niczym nie różni sie od bezrobocia - im tyle samo zostało!
O czym z powodzeniem informuje KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SLOOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO SMIEJĄ SIE POLACY>

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!